loga na antenieFakty po południu

codziennie o godzinie 16:00 na antenie loga na antenie

Chiny: ściana wody spadającej do rzeki zmieniła kierunek jej nurtu

Chiny: ściana wody spadającej do rzeki zmieniła kierunek jej nurtu

Fale, które płyną pod prąd. We wschodnich Chinach na rzece Qiantang Jiang potężna ściana wody jest silniejsza od nurtu rzeki. To jeden z najbardziej zjawiskowych przypływów na świecie. Woda z morza z ogromną siłą wpływa do rzeki, powoduje szerokie pasmo fal, które oddziela dwa nurty. Fale pędzą pod prąd przez dziesiątki kilometrów. Zjawisko można zobaczyć w mieście Haining. Powstaje w ujściu rzeki do Morza Wschodniochińskiego wtedy, kiedy pola grawitacyjne słońca i księżyca oddziałują na siebie szczególnie mocno.
Kilkadziesiąt sztuk broni w bagażniku samochodu

Kilkadziesiąt sztuk broni w bagażniku samochodu

Kierowca wpadł w ręce brazylijskiej policji podczas rutynowej kontroli w Rio de Janeiro. Jak podają lokalne media, podejrzenia policjantów wzbudził fakt, że kierowca dał do kontroli prawo jazdy należące do innej osoby. Wtedy funkcjonariusze przeszukali samochód. W bagażniku znaleźli walizkę, a wniej ponad 60 sztuk broni i 100 magazynków. Wszystkie miały zatarte numery seryjne. 40-letni kierowca zeznał, że dostał 1500 dolarów za przetransportowanie broni.
Kilkadziesiąt ofiar tajfunu w Wietnamie

Kilkadziesiąt ofiar tajfunu w Wietnamie

Rośnie bilans ofiar tajfunu, który uderzył w południowe wybrzeże Wietnamu. Zginęło 27 osób. Kolejne 22 osoby uznaje się za zaginione. Tajfun przyniósł silny wiatr i ulewne deszcze. Co najmniej 600 domów zostało kompletnie zniszczonych, a ponad 40 tysięcy jest poważnie uszkodzonych. Z regionu ewakuowano ponad 30 tysięcy mieszkańców i odwołano blisko 40 lotów. To już drugie uderzenie tajfunu w wietnamskie wybrzeże w ciągu ostatniego miesiąca. Wiatr i deszcz spowodowały poważne straty na polach ryżu, doprowadziły też do zatonięcia lub uszkodzenia prawie 300 rybackich łodzi.
Z domów znikają pieniądze, biżuteria, dokumenty. "Nie czujemy się bezpiecznie"

Z domów znikają pieniądze, biżuteria, dokumenty. "Nie czujemy się bezpiecznie"

Mieszkańcy trzech wsi - Załomia, Pucic i Czarnej Łąki - twierdzą, że od miesiąca ktoś włamuje się do ich domów i kradnie wszystko co popadnie. Pieniądze, biżuterie, torby z dokumentami. Sprawę zgłaszali na policje, ale ich zdaniem policja niewiele robi, a przede wszystkim nie dostrzega, że problem jest naprawdę duży. Nie czekając na działania funkcjonariuszy, wynajęli firmę ochroniarską i zorganizowali nocne patrole.
tvnpix