Paradzie równości w Białymstoku towarzyszyła przemoc. Na nagraniach widać, jak "kontrmanifestanci", czyli zwykli chuligani, biją chłopaka, bo ma kolorowe włosy, albo jak kilku mężczyzn zaatakowało młodą kobietę. Były także wulgarne krzyki kierowane w stronę uczestników parady. W niedzielę całe wydarzenie komentowali politycy opozycji i obozu rządzącego.