Najnowsze

Najnowsze

"Powiedziano nam, że połowa mózgu Mariusza jest martwa". Po tragicznym wypadku wraca do zdrowia

Dla jego bliskich to cud. Po groźnym wypadku, urazie mózgu i śpiączce Mariusz Wachowicz stawia pierwsze kroki. Wypowiada pojedyncze słowa, choć lekarze nie dawali mu szans. Z wykształcenia doktor biologii, z zawodu dziennikarz, z zamiłowania kucharz, dwa i pół roku temu przewrócił się na rowerze. Rokowania były fatalne, ale teraz jest nadzieja na powrót do zdrowia. Potrzebna jest jednak kosztowna rehabilitacja. Pomagają koledzy z pracy i dla Mariusza organizują charytatywne koncerty.

"To jest sensacja". Ktoś ukradł pięciotonowy głaz

Trwa śledztwo w sprawie zaginięcia kamienia w Turawie. Był chlubą mieszkańców, atrakcją turystyczną i pomnikiem przyrody. Została po nim pustka i domysły: kto, jak i dlaczego ukradł pod osłoną nocy ponad pięciotonowy głaz.

Kapica o swoim zatrzymaniu: spektakl polityczny

Jacek Kapica mówi, że celem wytaczanej mu sprawy nie jest tak naprawdę on, lecz były premier Donald Tusk. Były wiceminister finansów, któremu prokuratura, wracając kolejny raz do tej sprawy, postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków, powiedział w wywiadzie dla TVN24, że realizowany scenariusz jest polityczny.

Naukowcy alarmują: światło LED nam szkodzi

Brytyjscy lekarze alarmują - sztuczne światło może szkodzić zdrowiu. Zwłaszcza pasmo niebieskie. Na siatkówce oka mamy specjalne receptory, które odróżniają pasma światła pomarańczowego od niebieskiego. Pomarańczowy oznacza zachód słońca, koniec dnia, odpoczynek - taki sygnał wysyłany jest do mózgu. Niebieskie pasmo - to światło z początku dnia, kiedy jesteśmy gotowi do działania. I mózg tak to odbiera.

Prognoza pogody na niedzielę 8 kwietnia

W niedzielę na ogół słonecznie. Po południu na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej wzrost zachmurzenia aż do wystąpienia przelotnego deszczu i burz (20 mm opadu i porywy wiatru do 80 km/h). Temperatura maksymalna od 18 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie do 23 stopni Celsjusza na Podkarpaciu. Wiatr słaby i umiarkowany, miejscami silniejszy, południowo-wschodni. Ciśnienie spada, w południe 1006 hPa.

Ruszył sezon na wypalanie trawy. "Gaszenie głupoty ludzkiej"

Wiosna w końcu w pełni, a wraz z nią rusza groźny sezon wypalania traw. Jest to niebezpieczne dla ludzi, dla zwierząt, dla przyrody. Ostrzegają strażacy, którzy co roku o tej porze wzywani są do płonących łąk. Takie podkładanie ognia jest też surowo zabronione i zagrożone karą - grzywną, a nawet więzieniem.

Przyszli z sześciomiesięcznym synkiem do szpitala. Zostali zatrzymani

6-miesięczny chłopiec w szpitalu, rodzice zatrzymani i jeszcze w sobotę mogą usłyszeć zarzuty. Dziecko w ciężkim stanie trafiło Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Według rodziców chłopczyk źle się poczuł. Zdaniem lekarzy mógł być ofiarą przemocy. Miał siniaki na ciele i krwiaki w głowie.

Materska-Sosnowska: słowa byłej premier nie padły bez aprobaty prezesa

- To nie było samodzielne wystąpienie - oceniła w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS dr Anna Materska-Sosnowska z Instytutu Nauk Politycznych UW, komentując słowa Beaty Szydło o tym, że premie dla ministrów "należały się". - Wszyscy się zgodzimy z tym, że słowa byłej premier z mównicy nie padły bez aprobaty prezesa - stwierdziła. Drugi gość programu, główny ekonomista PwC prof. Witold Orłowski, ocenił, że Beata Szydło "miała prawo bronić swojej decyzji", ale - jego zdaniem - jej wystąpienie w Sejmie nie było obroną, tylko "pokazywaniem pazurków". - Jest pewnym skandalem w Polsce, że przez strach przed tabloidami, podwyżki dla ministrów przez lata były zamrażane - stwierdził.

Ostrowski: Orban jest zręczniejszym politykiem, Kaczyński mu zazdrości

- Ta wizyta naszego wodza mnie smuci, bo widzę w tym sojusz dwóch takich ludzi, którzy rządzą żelazną ręką - mówił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Marek Ostrowski z "Polityki", komentując piątkową wizytę Jarosława Kaczyńskiego na Węgrzech. - Te podobieństwa mnie smucą - dodał. W ocenie Ostrowskiego premier Węgier Viktor Orban "jest zręczniejszym politykiem" niż prezes PiS. - Mam wrażenie, że Kaczyński mu zazdrości i jeździ tam po nauki - ocenił.

Droga ochrona prezesa PiS. "On się przyzwyczaił, że ma taką gwardię"

Skoro Jarosław Kaczyński zarządził, że ma być skromnie, to pytamy, ile kosztuje sam prezes. Na liście partyjnych wydatków PiS ochrona szefa ugrupowania jest jedną z najwyższych pozycji. Kosztuje ponad 1 600 000 złotych rocznie. Partyjne środki to pieniądze podatnika, bo partia dostaje subwencje z budżetu.

22-latkowi, który ukradł dziecku telefon, grozi pięć lat

Na szkolnym monitoringu widać, jak łatwo oszukać i okraść dziecko. 22-letniemu złodziejowi ze Szczecina, który pod pretekstem zadzwonienia po karetkę, ukradł uczniowi telefon, grozi pięć lat. Dzięki szkolnym kamerom udało się go rozpoznać i szybko zatrzymać, odzyskano też telefon. Ale to nie była jedyna taka zuchwała kradzież w ostatnich dniach.

Były szef MSZ otrzymał "Srebrne Usta" za "San Escobar"

Zwycięstwo Witolda Waszczykowskiego w konkursie "Srebrne Usta". Za najzabawniejszą uznano jego wypowiedź o "San Escobar". Były minister nagrodę przyjął i dowcipnie wybrnął. Drugie miejsce dla Sławomira Neumanna, a trzecie - dla Jarosława Kaczyńskiego.

Prognoza pogody na sobotę 7 kwietnia

W sobotę bezchmurnie lub zachmurzenie małe. Temperatura maksymalna w dzień od 12 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie do 18 stopni Celsjusza na Dolnym Śląsku. Wiatr umiarkowany, w porywach do 45 km/h, południowo-wschodni.

Wakacje na Mazurach droższe? Wszystko przez nowe prawo wodne

Przedsiębiorcy zastanawiają się, czy zwijać interes, czy może podnieść ceny i w ten sposób zbierać na opłaty za dostęp do brzegu. Są nieco zaskoczeni, bo stawki - jak twierdzą - są nawet 10 razy większe, niż miały być. Niektórzy nazywają to "zarzynaniem turystyki".

Nie tylko posłowie i senatorowie. Mniej zarabiać mają także samorządowcy

Będzie skromniej – obiecuje prezes Jarosław Kaczyński i zapowiada obcięcie wynagrodzeń. Z powodu nagród dla ministrów, mniej mają zarabiać posłowie, senatorowie oraz samorządowcom. I to zdecydowane "nie" tych ostatnich słychać najgłośniej. Zapowiadana 20-procentowa obniżka pensji rozwścieczyła prezydentów, burmistrzów i wójtów. Pytanie czy ten oszczędnościowy ruch opłaci się partii rządzącej w roku wyborczym?