Najnowsze

Najnowsze

Wielki skok, surowy wyrok i spektakularna ucieczka. Adam K. zniknął

Pomysłodawca skoku stulecia dostał karę więzienia, ale zniknął, za nim do niego trafił. Według jego pomysłu konwojent miał ukraść 8 milionów, a później opowiedział o tym śledczym. Szukają go już ponad tydzień. Funkcjonariusze wciąż nie znaleźli też większości skradzionych pieniędzy.

Prognoza pogody na czwartek 27 lipca

W czwartek pochmurno z przejaśnieniami. Na zachodzie opady deszczu, na pozostałym obszarze kraju przelotny deszcz i burze (10-20 mm). Porywy wiatru do 80 km/h. Temperatura maksymalna od 20 stopni Celsjusza na Dolnym Śląsku do 25 stopni Celsjusza na Lubelszczyźnie. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków zachodnich. Ciśnienie rośnie, w południe 992 hPa.

Bez powodu zaatakował dwie osoby. Został zatrzymany dzięki monitoringowi

Agresywny rowerzysta z Poznania zaatakował bez powodu dwie przypadkowe osoby. Do zdarzenia doszło na początku lipca. Rowerzysta najpierw bezbronnemu 76-latkowi połamał ręce, a potem kopnął w plecy i uderzył w głowę starszą kobietę. Agresora udało się namierzyć dzięki monitoringowi i pomocy mieszkańców Poznania.

Zapowiadają, że protesty nie ustaną. "Chcemy tu być, czuwać"

Cieszą się z podwójnego weta, ale protestują dalej, bo chcą więcej i czują, że mogą mieć wpływ na rzeczywistość w swoim kraju, którego kształt i ustrój nie są im obojętne. Są rozczarowani, że ustawę o sądach powszechnych prezydent jednak podpisał. Dlatego łańcuch światła nie gaśnie.

"Protesty są nadal potrzebne, bo została jedna ustawa, która jest niesłychanie istotna"

- Protesty są nadal potrzebne, bo została jedna ustawa, która jest niesłychanie istotna - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Piotr Stasiński z "Gazety Wyborczej". Zdaniem dziennikarza, nowelizacja ustawy o sądach powszechnych daje silne narzędzia władzy ministrowi sprawiedliwości i sprawi, że "będzie łatwiej wymusić konformizm" na sędziach. - Jak chce się mieć drugą kadencję, to nie można się opierać tylko na elektoracie partii rządzącej - dodał Stasiński, odnosząc się do decyzji prezydenta o wecie. - Z całą pewnością istnieje problem w relacjach między Andrzejem Dudą a Prawem i Sprawiedliwością - uważa drugi gość programu, Piotr Skwieciński z tygodnika "wSieci". W jego opinii bilans prezydentury obecnej głowy państwa jest dobry. - Wystawienie przez partię rządzącą innego kandydata na prezydenta byłoby czymś bardzo dziwnym - ocenił.

87 proc. Duńczyków dobrze ocenia sądy. W czym tkwi sekret ich działania?

W Danii niemal 90 procent społeczeństwa ufa swoim sędziom i ma bardzo dobre zdanie o wymiarze sprawiedliwości. W porównaniu z tym skandynawskim krajem, Polska plasuje się dopiero na 26. miejscu rankingu społecznego zaufania do sądów. Ponadto tamtejsze sądy działają o wiele wydajniej niż polskie, choć sędziowskie grono jest tam o 1/4 mniejsze. Duńskim sędziom w pracy niemal zawsze pomagają ławnicy i eksperci.

Bronisław Komorowski: być może Andrzej Duda się jeszcze rozkręci

- Oceniam pozytywnie te weta - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były prezydent Bronisław Komorowski, stawiając jednak znak zapytania przy tej decyzji. Jego zdaniem, motywacja Andrzeja Dudy była dążeniem do kompromisu. - Są jednak sprawy, w których nie ma na niego miesjca - ocenił Komorowski i dodał, że "zawetowanie trzech ustaw byłoby oznaką opowiedzenia się po stronie ładu demokratycznego". Według gościa Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, Andrzej Duda "może się jeszcze rozkręci". - Pytanie, czy pan prezydent uszanuje konstytucję i zasadę niezależności sądów, czy też będzie chciał przechwycić te uprawnienia, które miał otrzymać minister Ziobro - zastanawiał się były Komorowski.

Weto prezydenta na czołówkach światowych mediów. "Wygrał protest polskich millenialsów"

Ogromne protesty i ostatecznie weto prezydenta zrobiły wrażenie za granicą. Polska dawno nie była na tylu czołówkach gazet, na których widnieją słowa takie jak: "zaskoczenie", czy "niespodzianka". Brytyjski "Guardian" sugeruje, że "podejrzenia pozostają", bo weto miało być ruchem taktycznym, żeby osłabić siłę protestów. Europejskie media piszą o buncie głowy państwa, jego konflikcie z rządem i o obywatelach, którzy obronili demokrację. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

Oddzielne orędzia w tym samym czasie. PiS mówi, że nie ma "wojny na górze"

"Nie ma wojny na górze" słychać w PiS, ale na ekranie widać wojnę na orędzia. Prezydent stawia sprawę jasno, ale to pani premier chce postawić kropkę nad i. Beata Szydło, która kilka godzin wcześniej przekazała Andrzejowi Dudzie, co sądzi o jego dwóch wetach Jarosław Kaczyński, już wieczorem ostro polemizowała z prezydenckimi argumentami.

Prognoza pogody na środę 26 lipca

Środa będzie deszczowa na zachodzie, a na północnym wschodzie wręcz burzowa. W pozostałych regionach kraju będzie pogodnie. Temperatura maksymalna w trakcie dnia będzie sięgać od 20 stopni Celsjusza na Pomorzu do 24 stopni Celsjusza na Podkarpaciu. Wiatr umiarkowany i dość silny, w porywach burzowych do 80km/h, zachodni.

Dziękowali za dwa weta, domagali się trzeciego. Kolejne uliczne protesty

Politycy naradzali się w poniedziałek, a obywatele znowu wyszli na ulice. Dziękowali za dwa weta, ale domagali się trzeciego. Sędziowie dziękowali im za wsparcie, a politycy opozycji - za to, że obronili niezawisłość sądów. Orężem uczestników ulicznych protestów były białe róże, świece i determinacja, która zaskoczyła chyba wszystkich, w tym także zagranicę.

"Najgorszą dla demokracji rzeczą jest to, jeżeli ona nie obchodzi obywateli"

- Polskę trzeba naprawiać razem z ludźmi, a nie w kontrze do nich - mówił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były doradca prezydenta Komorowskiego i działacz opozycji w PRL-u Henryk Wujec, komentując protesty przeciwko reformie sądownictwa zaproponowanej przez PiS. - Ja to porównuję do sytuacji latem 1980 roku, kiedy tworzyła się „Solidarność” i to poczucie, że wreszcie mamy coś do powiedzenia. Klimat jest ten sam, bo nie ma agresji - ocenił. Drugi gość programu, historyk dr Zbigniew Girzyński, docenił frekwencję na demonstracjach, tym bardziej imponującą, że mamy okres wakacyjny. - Najgorszą dla demokracji rzeczą jest to, jeżeli ona nie obchodzi obywateli - stwierdził.

"Prezydent podjął działania, które mają na celu rozładowanie sytuacji"

- Prezydent podjął działania, które mają na celu rozładowanie tej sytuacji, by debata w tak ważnych sprawach przebiegała w sposób godny i merytoryczny, a nie wiecowy - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Marian Piłka z Prawicy Rzeczypospolitej, komentując prezydenckie weto dla ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. - To lekko osłabi napięcie w relacjach z Unią Europejską, ale w Komisji Europejskiej wciąż toczy się postępowanie wobec Polski - przypomniał drugi gość programu, Marcin Święcicki z Platformy Obywatelskiej. Trzeci gość "Faktów z Zagranicy", politolog Paweł Kowal z Polskiej Akademii Nauk, wyraził opinię, że Andrzej Duda podjął decyzję między innymi pod wpływem protestów słyszanych z różnych stron. - Od pewnego momentu było jasne, że nie protestują tylko przeciwnicy rządu Prawa i Sprawiedliwości, ale ludzie o różnych intencjach, także bardzo patriotycznych - zwrócił uwagę.

Prezydent zaskoczył PiS. Zamierza zawetować ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS

Andrzej Duda postanowił zawetować dwie z trzech ustaw reformujących sądownictwo: o Sądzie Najwyższym i KRS. Ustawę o ustroju sądów powszechnych podpisze. - W polskiej tradycji konstytucyjnej prokurator generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad Sądem Najwyższym - argumentował. Jednocześnie prezydent Duda obiecał, że w ciągu dwóch miesięcy przedstawi własne projekty ustaw reformujących te instytucje. Politycy PiS nie kryją zaskoczenia i rozczarowania. Prezes Jarosław Kaczyński skomentował to krótko: bez komentarza.

Protesty wciąż trwają. "Pokazaliśmy, czym jest społeczeństwo obywatelskie"

Przez kilka ostatnich dni, o weto prezydenta prosiły tłumy przed Pałacem Prezydenckim. W poniedziałek na Krakowskim Przedmieściu także było wiele osób. Jedni dziękują, inni nie dowierzają, jeszcze inni czekają na trzecie weto, dotyczące ustawy o ustroju sądów powszechnych. To wyjątkowo gorący początek tygodnia. Na pierwszym planie ludzie, którzy mieli czas, siły i chęci na na obywatelski sprzeciw.

Pochwały dla prezydenta za weto. "Prokurator Generalny nie może rządzić Sądem Najwyższym"

- Żyłam już w kraju, w którym prokurator generalny mógł prawie wszystko i nie mam ochoty jeszcze raz - mówiła dziennikarzom legenda PRL-owskiej opozycji, Zofia Romaszewska. Wcześniej to samo powiedziała prezydentowi. Do Andrzeja Dudy z podziękowaniami pisze nawet Episkopat, a sędziowie odwiedzają go w Pałacu. - Czekaliśmy na trzy weta, ale te dwa to dobry znak - mówi Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego i dodaje: dziękujemy Polakom, a sądom powszechnym będziemy się przyglądać.

Kalendarium ustawy o Sądzie Najwyższym

Droga do rewolucji w sądach miała być bez przeszkód, hamulców i kompromisów. Miało tak być, bo ustawa o Sądzie Najwyższym zaskoczyła Parlament w nocy i wtedy też z niego wyszła. Był to polityczny ekspres pełen emocji i na pełnym gazie.

Prognoza pogody na wtorek 25 lipca

We wtorek w zachodniej części kraju opady ciągłe, do 30 mm. We wschodniej przelotny deszcz i burze, z opadami 10-20 mm i porywami wiatru do 80 km/h. Temperatura maksymalna od 17 stopni Celsjusza na Nizinie Szczecińskiej do 26 stopni Celsjusza na Lubelszczyźnie. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków zmieniających się. Ciśnienie spada, w południe 986 hPa.

Prezydent zawetował dwie ustawy, ale protesty mają trwać

"Trzy razy nie" skandowali protestujący od kilku dni na ulicach polskich miast. Wzywali prezydenta, by zawetował on trzy ustawy, które zmieniałyby system sądownictwa w Polsce. Weta są dwa, a ustawa o ustroju sądów powszechnych ma zostać podpisana. Jak zauważają prawnicy i politycy opozycji, ona sama wystarczy, by mówić o upartyjnieniu sądów i uzależnieniu ich od decyzji Prokuratora Generalnego. Organizatorzy manifestacji zapowiadają więc, że mimo decyzji prezydenta, "łańcuch światła nie zgaśnie".