Molestowanie seksualne, zastraszanie i gwałt. Potwierdzam, że dochodziło do takich sytuacji - mówi prezes Polskiego Związku Kolarskiego, ale dziwi się, że poprzedni prezesi nie reagowali. Dziwne, że nie zareagował też on sam, bo to audytorzy i dziennikarze przynieśli dowody do prokuratury. O patologii, która przez lata miała miejsce w sportowej szatni.