Zakaz wodowania kajaków - by chronić przyrodę

Zakaz wodowania kajaków wprowadzono na półtorakilometrowym odcinku rezerwatu Mazurskiego Parku Krajobrazowego, bo turyści - często nieświadomie - płoszyli zwierzynę, niszczyli roślinność i linię brzegową, a z rzeki Krutyni zrobili sobie śmietnik.

Nowy trop w poszukiwaniach pytona

Jest nowy trop w poszukiwaniach pytona. Zwierzę, który grasuje nad Wisłą pod Warszawą, wciąż jest nieuchwytne. Służby szukają go już od blisko dwóch tygodni, w piątek obecność gada w rejonie rzeki "wywąchał" pies tropiący. Pyton najwyraźniej dobrze się ukrywa - na dodatek, to nie jedyny wąż, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu. W Jastrzębiu-Zdroju, w piwnicy jednego z bloków mieszkańcy natknęli się na dwumetrowego boa dusiciela.

Decyzja dotycząca referendum "będzie trudna"

10 referendalnych pytań prezydenta i jedno zasadnicze - co na to Prawo i Sprawiedliwość. Wszystko w rękach senatorów - odpowiedź we wtorek lub środę - wtedy odbyć się ma debata i głosowanie nad prezydenckim wnioskiem. Sceptycyzm i krytyka płynie nie tylko z ław opozycyjnych, ale i dawnego zaplecza Andrzeja Dudy, a to rzadko spotykana polityczna jedność myśli.

Na wsi jak w kosmosie. Wyjątkowa inicjatywa w Beskidach

W Sopotni Wielkiej - małej wsi Beskidzie Żywieckim - jest niezwykłe miejsce stworzone przez pasjonatów astronomii - model jednego z modułów międzynarodowej stacji kosmicznej. W specjalnie przystosowanych do misji kosmicznych pomieszczeniach można sprawdzić, jak czuje się astronauta, który leci w kosmos.

Ustawodawca przeoczył przypadek jednego z sędziów SN? "Nie można mnie zwolnić z urzędu"

Sędzia Sądu Najwyższego Krzysztof Rączka uważa, że nie może przejść w stan spoczynku pomimo tego, że 28 lipca kończy 65 rok życia. Nie może bowiem złożyć do prezydenta wniosku o zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska. Należy ją złożyć najpóźniej na 6 miesięcy przed ukończeniem 65 roku życia, ale ustawa obowiązuje od 3 kwietnia. Przepisy przejściowe zaś dotyczą tylko tych sędziów, którzy ukończyli 65 rok życia przed wejściem w życie ustawy lub w ciągu trzech miesięcy od jej wejścia w życie.

Dowódca amerykańskich nurków: liczyliśmy się ze śmiercią pięciu chłopców

Jeszcze trzy dni i chłopcy będą mogli opuścić szpital. Dzikie Dziki i ich trener czują się coraz lepiej. Na tyle dobrze, że mogą poznać kolejne szczegóły akcji ratunkowej. Także dramatyczne. Członkowie tej wyjątkowej ekipy nurków wyznają, że nie mogli dać po sobie poznać, że liczą się z tym, iż w akcji może zginąć nawet pięciu chłopców.

KE wyjaśnia niedyspozycję Junckera

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podczas szczytu NATO w Brukseli miał wyraźne problemy z przemieszczaniem się, a pomocy udzielało mu wielu uczestników szczytu. Nagranie wzbudziło niemałe kontrowersje i spekulacje na temat stanu jego zdrowia. Teraz pojawiło się oficjalne wyjaśnienie. Powodem trudności z chodzeniem, a nawet staniem, jest rwa kulszowa - wyjaśnia Komisja Europejska.

Dron, fotopułapki i amatorzy. Wielkie poszukiwania pytona

Węża wciąż nie ma, jest za to całe grono tych, którzy chcą go szukać na własną rękę. Ale to nie zabawa, przypominają służby, i w akcji poszukiwawczej sięgają po kolejną broń: fotopułapki i wsparcie drona. Czy dzięki tym wynalazkom pyton tygrysi grasujący nad Wisłą stanie się wreszcie pytonem schwytanym?

Kto dalej może orzekać? Nowa KRS zaczyna debatować

- Nie ma dziś I prezesa Sądu Najwyższego - mówi szef kancelarii premiera. Tymczasem profesor Małgorzata Gersdorf ma kalendarz pełen spotkań. Nowa KRS, wybrana przez polityków, właśnie zaczyna debatować nad tym, kto z sędziów Sądu Najwyższego może dalej orzekać.

"Trzy główne zagrożenia" czyhające na uratowanych chłopców

Są trzy główne zagrożenia, jakie istnieją wobec uratowanych z jaskini chłopców - powiedział w "Faktach po Południu" doktor Bartosz Rykaczewski - neurochirurg i specjalista medycyny ratunkowej, pytany o to, co czeka teraz chłopców i trenera, którzy zostali uratowani z jaskini Tham Luang w Tajlandii.

Walczą o odtworzenie populacji sokoła wędrownego

Żmigród na Dolnym Śląsku i mozolne próby odbudowania populacji sokoła wędrownego. Ptaki w latach 60. przegrały z pestycydami i niemal całkowicie wyginęły. Teraz specjaliści dwoją się i troją, by te, które ocalały, miały się dobrze i zakładały nowe gniazda.

"Odliczam każdą sekundę. Chcę zobaczyć jego twarz". Rodziny chłopców nie tracą nadziei

Czterej chłopcy wydobyci w niedzielę z jaskini mają się dobrze. Chłopcy są w szpitalu, przechodzą kwarantannę. Są badani. W poniedziałek około południa dołączył do nich piąty uwolniony nastolatek. Potem trzej kolejni. Rodziny nie mogą się jeszcze z nimi zobaczyć ze względu na zagrożenie infekcją. Cały świat trzyma kciuki za to, by jak najszybciej cała trzynastka z jaskini - zdrowa i bezpieczna - mogła wrócić do normalnego życia.

Dr Adam Pietrzak: ratownicy muszą pamiętać o sobie i podopiecznym, polegając na zmyśle dotyku

- Trzeba się umieć po trosze poddać dobrej asekuracji, trzeba umieć pływać, umieć zanurkować i nie wpaść w panikę - mówił doktor Adam Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej o tych umiejętnościach, którymi powinni wykazać się chłopcy, których ratownicy wydostają z zalanej jaskini w Tajlandii. Gość "Faktów po południu" przyniósł ze sobą sprzęt, używany w speleologii. - Człowiek ratowany musi w pewien sposób obyć się z tym, co będzie używane. Musi zapoznać się z tym, jak ten sprzęt działa - żeby móc współpracować z ratownikami - wyjaśniał. Jak zauważył, w takich warunkach jak w jaskini Tham Luang, ratownicy muszą pamiętać o swoim bezpieczeństwie i asekuracji a do tego o swoim podopiecznym. Muszą przy tym polegać głównie na zmyśle dotyku.