W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?
Decyzje Donalda Trumpa dotyczące ceł mogą mieć zaskakujące konsekwencje. Na przykład podniesienie stawek na aluminium do 25 procent sprawi, że zdrożeje piwo. Dlaczego? Bo jest pakowane w aluminiowe puszki.
Choć cła dopiero wejdą w życie, przedsiębiorcy już zaczęli odczuwać wyższe ceny. - Kupiliśmy dzisiaj olej kokosowy. Zazwyczaj płacimy za niego 50 dolarów, ale dzisiaj kosztował 59. Nikt nie wie, jak ceny wzrosną jutro - mówi Surinder Sroa, właściciel restauracji w Kalifornii.
Jego restauracja szczyci się prowadzeniem prawdziwie hinduskiej kuchni. A skoro tak, to najważniejszym składnikiem dań muszą być sprowadzane z Azji oryginalne przyprawy. Właściciel już kilka dni temu zaczął robić zapasy importowanych towarów. Obiecuje, że ceny w menu zostaną niezmienione ta długo, jak będzie to możliwe.
"Na końcu i tak zawsze płaci klient"
- Na razie bierzemy wzrost kosztów na siebie, ale jeśli będzie to coraz gorzej wyglądać, to przestaniemy zarabiać. I wtedy przeniesiemy te koszty na klientów. Bo na końcu i tak zawsze płaci klient - wskazuje Surinder Sroa.
O swój los boją się producenci kwiatów, bo ta branża jest bardzo wrażliwa na czynniki zewnętrzne, i nie sposób zrobić zapasów z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. W okolicach Seattle przy granicy z Kanadą organizowano festiwal tulipanów. To było wielkie święto, które przynosiło regionowi bardzo konkretne korzyści. Zainteresowani tulipanami turyści, w tym przede wszystkim Kanadyjczycy, co roku zostawiali w hotelach, restauracjach i na targach kwiatów 83 miliony dolarów. Teraz, nie dość, że produkcja kwiatów zdrożała, to liczba turystów z Kanady spadła o 40 procent.
ZOBACZ TEŻ: Cła Donalda Trumpa. Wszystko, co musisz wiedzieć
Są i tacy, którzy w podwyżce ceł dostrzegają szansę. Choć już w ubiegłym roku średnia cena nowego auta wyniosła 50 tysięcy dolarów, to i tak Amerykanie kupili 13 milionów nowych samochodów i 40 milionów używanych. Aż 40 procent gospodarstw domowych pozwoliło sobie na wymianę auta.
- Branża przewiduje, że ceny nowych samochodów wzrosną o od 5 do 15 tysięcy dolarów za sztukę. Moim zdaniem klienci nie będą chcieli tyle dopłacić - ocenia Tony Harb, właściciel komisu z używanymi samochodami.
Z kolei dealerzy nowych aut liczą na to, że Amerykanie i tak będą chcieli kupić samochód. Więc już teraz, jeszcze po niższych cenach, zrobili zapasy.
- Zrobiliśmy odważny krok i złożyliśmy duże zamówienie. Mamy pełen parking, więc bez względu na wszystko, jesteśmy przygotowani - mówi Vince Bloom, właściciel salonu samochodowego w Folsom.
Potencjał na zarobek widzi też jeden z producentów awokado. Owoc jest w ogromnej większości importowany z Ameryki Południowej. Więc na pewno zdrożeje. A przecież guacamole to jedno z ulubionych dań Amerykanów. Więc Gary Gragg zachęca klientów do kupna całego drzewka. Takiego, które już niedługo będzie rodzic owoce. Cena niezbyt okazyjna - od 250 do 950 dolarów za sztukę.
- Pomidory musisz sadzić co roku. Jak nie posadzisz, to nie będziesz mieć pomidorów. A z awokado jest inaczej. Na początku, przed dwa, trzy lata, musisz o nie dbać, ale potem roślina już sama sobie radzi. Nie musisz nic robić, a i tak zawsze będziesz mieć owoce - mówi Gary Grabb właściciel plantacji awokado.
Gary udziela też odpłatnych porad jak prawidłowo uprawiać drzewko, żeby co roku dawało duże i zdrowe owoce.
Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS
Źródło zdjęcia głównego: TVN24