Motorowe łodzie, pontony, kapoki, koła ratunkowe, zbierane przez lata przez ratowników beskidzkiego WOPR-u, poszły z dymem. W pożarze stanicy w Międzybrodziu Bialskim stracili najcenniejsze co mieli. Sprzęt, którym mogli ratować ludzkie życie. Bez pomocy i wsparcia, powrót ratowników nad akwen latem, gdy najbardziej są potrzebni, może być niemożliwy.