Ustawodawca przeoczył przypadek jednego z sędziów SN? "Nie można mnie zwolnić z urzędu"

Sędzia Sądu Najwyższego Krzysztof Rączka uważa, że nie może przejść w stan spoczynku pomimo tego, że 28 lipca kończy 65 rok życia. Nie może bowiem złożyć do prezydenta wniosku o zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska. Należy ją złożyć najpóźniej na 6 miesięcy przed ukończeniem 65 roku życia, ale ustawa obowiązuje od 3 kwietnia. Przepisy przejściowe zaś dotyczą tylko tych sędziów, którzy ukończyli 65 rok życia przed wejściem w życie ustawy lub w ciągu trzech miesięcy od jej wejścia w życie.

Dowódca amerykańskich nurków: liczyliśmy się ze śmiercią pięciu chłopców

Jeszcze trzy dni i chłopcy będą mogli opuścić szpital. Dzikie Dziki i ich trener czują się coraz lepiej. Na tyle dobrze, że mogą poznać kolejne szczegóły akcji ratunkowej. Także dramatyczne. Członkowie tej wyjątkowej ekipy nurków wyznają, że nie mogli dać po sobie poznać, że liczą się z tym, iż w akcji może zginąć nawet pięciu chłopców.

KE wyjaśnia niedyspozycję Junckera

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podczas szczytu NATO w Brukseli miał wyraźne problemy z przemieszczaniem się, a pomocy udzielało mu wielu uczestników szczytu. Nagranie wzbudziło niemałe kontrowersje i spekulacje na temat stanu jego zdrowia. Teraz pojawiło się oficjalne wyjaśnienie. Powodem trudności z chodzeniem, a nawet staniem, jest rwa kulszowa - wyjaśnia Komisja Europejska.

Dron, fotopułapki i amatorzy. Wielkie poszukiwania pytona

Węża wciąż nie ma, jest za to całe grono tych, którzy chcą go szukać na własną rękę. Ale to nie zabawa, przypominają służby, i w akcji poszukiwawczej sięgają po kolejną broń: fotopułapki i wsparcie drona. Czy dzięki tym wynalazkom pyton tygrysi grasujący nad Wisłą stanie się wreszcie pytonem schwytanym?

Kto dalej może orzekać? Nowa KRS zaczyna debatować

- Nie ma dziś I prezesa Sądu Najwyższego - mówi szef kancelarii premiera. Tymczasem profesor Małgorzata Gersdorf ma kalendarz pełen spotkań. Nowa KRS, wybrana przez polityków, właśnie zaczyna debatować nad tym, kto z sędziów Sądu Najwyższego może dalej orzekać.

"Trzy główne zagrożenia" czyhające na uratowanych chłopców

Są trzy główne zagrożenia, jakie istnieją wobec uratowanych z jaskini chłopców - powiedział w "Faktach po Południu" doktor Bartosz Rykaczewski - neurochirurg i specjalista medycyny ratunkowej, pytany o to, co czeka teraz chłopców i trenera, którzy zostali uratowani z jaskini Tham Luang w Tajlandii.

Walczą o odtworzenie populacji sokoła wędrownego

Żmigród na Dolnym Śląsku i mozolne próby odbudowania populacji sokoła wędrownego. Ptaki w latach 60. przegrały z pestycydami i niemal całkowicie wyginęły. Teraz specjaliści dwoją się i troją, by te, które ocalały, miały się dobrze i zakładały nowe gniazda.

"Odliczam każdą sekundę. Chcę zobaczyć jego twarz". Rodziny chłopców nie tracą nadziei

Czterej chłopcy wydobyci w niedzielę z jaskini mają się dobrze. Chłopcy są w szpitalu, przechodzą kwarantannę. Są badani. W poniedziałek około południa dołączył do nich piąty uwolniony nastolatek. Potem trzej kolejni. Rodziny nie mogą się jeszcze z nimi zobaczyć ze względu na zagrożenie infekcją. Cały świat trzyma kciuki za to, by jak najszybciej cała trzynastka z jaskini - zdrowa i bezpieczna - mogła wrócić do normalnego życia.

Dr Adam Pietrzak: ratownicy muszą pamiętać o sobie i podopiecznym, polegając na zmyśle dotyku

- Trzeba się umieć po trosze poddać dobrej asekuracji, trzeba umieć pływać, umieć zanurkować i nie wpaść w panikę - mówił doktor Adam Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej o tych umiejętnościach, którymi powinni wykazać się chłopcy, których ratownicy wydostają z zalanej jaskini w Tajlandii. Gość "Faktów po południu" przyniósł ze sobą sprzęt, używany w speleologii. - Człowiek ratowany musi w pewien sposób obyć się z tym, co będzie używane. Musi zapoznać się z tym, jak ten sprzęt działa - żeby móc współpracować z ratownikami - wyjaśniał. Jak zauważył, w takich warunkach jak w jaskini Tham Luang, ratownicy muszą pamiętać o swoim bezpieczeństwie i asekuracji a do tego o swoim podopiecznym. Muszą przy tym polegać głównie na zmyśle dotyku.

Pielęgniarki masowo poszły na zwolnienia. Dyrektor zawiadomił prokuraturę

Nieobecne i nieusprawiedliwione. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie masowych zwolnień lekarskich w Szpitalu Specjalistycznym im. Edmunda Biernackiego w Mielcu. Zawiadomienie złożył dyrektor, po tym jak ponad 100 pielęgniarek i położnych w jednym czasie nagle się rozchorowało. Nie tylko tam. W sumie na zwolnieniach lekarskich jest już ponad pięciuset pracowników z trzech szpitali na Podkarpaciu.

"Zimna wojna" z szansą na Oscary. Podobnie jak Joanna Kulig

Joanna Kulig w wyścigu do Oscara. Polka jest wymieniana tuż obok Nicole Kidman, Violi Davis czy Amy Adams. O jej zachwycającej roli w filmie "Zimna wojna" pisze amerykański portal filmowy "The Playlist". A krytycy uważają, że najnowszy film Pawła Pawlikowskiego ma duże szanse nie tylko na Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, ale na statuetkę w głównej kategorii.

List sędziów do prezes TK. Sędziowie o "nieprawidłowościach", Przyłębska: to bezzasadne

Nieprawidłowe kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym zarzuciło Julii Przyłębskiej siedmioro zasiadających w Trybunale sędziów. Pod listem podpisani są sędziowie: Leon Kieres, Piotr Pszczółkowski, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Stanisław Rymar, Piotr Tuleja, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Marek Zubik. Ich zdaniem składy orzekające są wyznaczane w sposób, który zagraża bezstronności. "Niemal od początku sprawowania przez Panią funkcji Prezesa TK obserwujemy praktykę kształtowania składów orzekających Trybunału, w której znajdujemy nieprawidłowości" - czytamy w liście. Julia Przyłębska odpowiedziała, że zarzuty pozbawione są podstaw prawnych.

Wilk pogryzł trzy osoby w Bieszczadach. "Pierwszy taki przypadek od 100 lat"

To wilk pogryzł dwoje dzieci i jedną osobę dorosłą w Bieszczadach. Wyniki badań potwierdzają, że zwierzę pochodzi z populacji w Karpatach Wschodnich i nie jest - jak przypuszczano - psem hybrydą. Eksperci mówią, że to bardzo nietypowy przypadek, więc ludzie nie powinni się bać. Burmistrz Sokołowa Małopolskiego chce zgody na odstrzał. Minister Środowiska dodaje, że "żyjemy w czasach nadmiernej wrażliwości w ochronie zwierząt”.

100 tysięcy ton ścieków w Motławie. "Trwałych skutków nie było"

Nie doszło do katastrofy ekologicznej w Gdańsku. Instytut Morski stwierdził, że awaria przepompowni ścieków nie spowodowała trwałych skutków dla środowiska. Cały czas pracuje zespół ekspercki i prokuratura, które wyjaśniają, jak mogło dojść sytuacji, której efektem było wypompowanie do Motławy ponad 100 tysięcy ton ścieków.