Kilka zablokowanych portów i jasne przesłanie do rządu - pomóżcie nam, bo sami nie damy rady. Armatorzy, organizujący morskie rejsy dla wędkarzy, protestowali, bo chcą finansowego wsparcia z budżetu państwa. To pokłosie unijnej dyrektywy, która od nowego roku niemal całkowicie zabrania połowów dorsza we wschodniej części Bałtyku. Właściciele statków zostaną praktycznie bez środków do życia.