Pożegnała go wielka rodzina - tych, dla których był ważny jako dobry dziennikarz i jako dobry człowiek. Był ciekawy świata i innych ludzi, ciepły, otwarty, słuchający innych, zanim powie coś sam. Grzegorz Miecugow. Pożegnaliśmy go w piątek na wojskowych Powązkach, tak jak chciał, bez nadmiaru czerni, ale im więcej było pogodnych wspomnień, tym bardziej było nam smutno.