Fakty o Świecie

Fakty o Świecie

"Wizyta Donalda Trumpa już trwa"

- Według mnie ta wizyta już trwa. Pod względem operacyjnym, logistycznym, zapewnienia odpowiedniej łączności, zabezpieczenia przestrzeni powietrznej, a nawet wydaje mi się, że i satelitarnej - powiedział w rozmowie w "Faktach z zagranicy" TVN24 BiS Krzysztof Kubiciel, specjalista ds. sytuacji kryzysowych i stanów zagrożeń z City Security o nadchodzącej wizycie Donalda Trumpa w Polsce. - Bardzo późno jest zorganizowany system związany z ochroną. To jest robota "na rympał", "na łom", czyli jak najszybciej, z niewielkim zapasem czasu - skomentował przygotowanie Warszawy na przyjazd amerykańskiego prezydenta Jerzy Dziewulski, były antyterrorysta. - Ta wizyta nie jest przygotowana, tak jak kiedyś - dodał.

"Musimy polegać na kimś silniejszym, czyli na USA"

- Nie mamy suwerenności jeśli chodzi o samoobronę i musimy polegać na kimś silniejszym, czyli na USA. Każdy rodzaj wsparcia zbrojnego jest wskazany i konieczny żebyśmy byli bezpieczni i żeby Polska przetrwała jako państwo, bo w przypadku poważnego konfliktu, samoobrona jest niewykonalna z powodu zbyt małej armii i małego zorganizowania społeczeństwa do walki - powiedział w "Faktach z zagranicy" TVN24 BiS Andrzej Talaga z Warsaw Enterprise Insitute o kwestiach, które powinny zostać poruszone podczas przyjazdu Donalda Trumpa do Polski. - Musimy mieć USA i musimy zachęcić Amerykanów, by wydawali pieniądze na swoją obecność w Polsce - dodał. - Dobrze byłoby zacieśniać polsko-amerykańskie relacje, by Polska i USA zaczęły się rozwijać na miarę XXI wieku jako dwa podobne sobie społeczeństwa. Potrzebne jest nowe otwarcie między nimi, bo dla młodszych Reagan, Wałęsa czy nawet wejście do NATO to albo prehistoria albo rzeczy oczywiste. - mówił Jacek Stawiski, szef redakcji zagranicznej TVN24 BiS. - Dobrze byłoby pracować nad rozbudową tej wzajemnej sympatii - podkreślił.

"Nie liczmy na to, że amerykański prezydent przyjedzie z workiem prezentów"

- Donald Trump wszelkie interesy traktuje jako deale, na których Ameryka ma zarobić i nie ukrywa, że nic nie jest robione jako prezent dla kogokolwiek - stwierdził w "Faktach z Zagranicy" Witold Orłowski, główny ekonomista PWC. - Na pewno nie liczmy na to, że amerykański prezydent przyjedzie z workiem prezentów - dodał. Amerykanista Artur Wróblewski podkreślił z kolei, że prezydent Trump może przedstawić wiele propozycji biznesowych dotyczących umów z sektora energetycznego i nowych technologii.

Boni: ogólnoeuropejski program prywatnych emerytur to dobry pomysł

To jest system dobrowolny i może odegrać istotną rolę uzupełniającą, kiedy widzimy zagrożenia demograficzne dla Europy. Myślę, że mógłby być przydatny - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS europoseł PO Michał Boni, komentując pomysł wprowadzenia ogólnoeuropejskiego idywidualnego produktu emerytalnego. - Tego typu fundusze emerytalne mogą stanowić dobre źródło budowania venture capital, czyli funduszy kapitałowych wysokiego ryzyka, co jest potrzebne innowacyjności europejskiej gospodarki - stwierdził były minister cyfryzacji.

Niemczyk: wszystkie organizacje terrorystyczne chętnie by powtórzyły atak na WTC

Najgłośniejszym zamachem terrorystycznym w ciągu ostatnich lat był atak World Trade Center, dlatego wszystkie organizacje terrorystyczne, gdyby miały taką możliwość, chętnie by to powtórzyły - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Piotr Niemczyk. Ekspert ds. bezpieczeństwa zaznaczył przy tym, że nie sądzi by ataki na lub z wykorzystaniem samolotów były "podstawowym kierunkiem myślenia" terrorystów. - Terroryści szukają technologii, które nie są jeszcze znane - podkreślił. Zgodził się z nim Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi Collegium Civitas.

Stosunek PiS do uchodźców? "Zarządzanie strachem w celu utrwalania swojej władzy"

W tym sporze z Komisją Europejską obozowi władzy nie chodzi o uchodźców, to tylko o narzędzia zarządzania strachem w celu utrwalania swojej władzy - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były marszałek Sejmu Ludwik Dorn. Dodał przy tym, że Unii Europejskiej również nie chodzi o uchodźców, ale o "uratowanie twarzy Komisji Europejskiej oraz tych państw członkowskich, które głosowały za środkiem tymczasowym" jakim miała być relokacja uchodźców.

Globalny atak hakerski. "To wygląda dziwnie, jakby nie chodziło o pieniądze"

- Nie wykluczałbym, że chodzi o Ukrainę - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Sebastian Małycha, prezes Mediarecovery, firmy z branży bezpieczeństwa informatycznego. Jego zdaniem wtorkowy atak hakerski, który dotknął przede wszystkim Ukrainę, mógł być motywowany politycznie. - To wygląda dziwnie, jakby nie chodziło o pieniądze - stwierdził, zwracając uwagę na to, że hakerzy stworzyli tylko jeden kanał komunikacji ze sobą - przez pocztę elektroniczną.

"Nie może żądać solidarności budżetowej ten, kto nie przestrzega wspólnych zasad"

- Od dawna wiadomo, że Polska dostanie mniej pieniędzy niż w obecnej siedmiolatce - mówił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS politolog i były polityk Marek Migalski. Jego zdaniem Polska dostanie z UE mniej pieniędzy w perspektywie budżetowej po 2020 roku między innymi z powodu braku solidarności w sprawie uchodźców. - Nie może żądać solidarności budżetowej ten, kto nie przestrzega wspólnych zasad - dodał drugi gość programy, Marek Ostrowski z "Polityki".

Cybernetyczny wyścig zbrojeń. To z nimi muszą mierzyć się służby

Cyberobrona jest ważna tak samo jak obrona w wojnie konwencjonalnej - taki pogląd jest coraz bardziej popularny i w tym duchu wypowiada się sekretarz generalny NATO. Państwa takie jak Izrael i USA wydają coraz więcej na werbowanie specjalistów, którzy będą w stanie ochronić państwowe tajemnice i systemy przed cybernapastnikami.

"Kończy się cierpliwość na łamanie praworządności"

To, że pieniędzy dla Polski w unijnym budżecie będzie mniej, czy niewiele mniej, to jest naturalne, bo Polska jest coraz bardziej bogata - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Rafał Trzaskowski, były sekretarz stanu w ministerstwie spraw zagranicznych. - Problem polega na tym, że tych pieniędzy może być drastycznie mniej, dlatego że Prawo i Sprawiedliwość pozbawiło się sojuszników do walki o budżet - dodał. Trzaskowski mówi, że instytucje europejskie są nastawione "bardzo sceptycznie, wręcz wrogo" do tego, co robi Prawo i Sprawiedliwość. - Kończy się niestety cierpliwość na łamanie praworządności - stwierdził poseł Platformy Obywatelskiej.

"Siła amerykańskich instytucji została pokazana"

Siła amerykańskich instytucji została pokazana. To, że ostatecznie Sąd Najwyższy uwzględnił część racji prezydenta Trumpa, zapewne dostarcza mu wiele satysfakcji - mówił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Ryszard Schnepf. Były ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych ocenił, że decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego dotycząca dekretu prezydenta Trumpa sprawiła, że "prawie wszystkie strony są zadowolone".

"Wystarczyło powiedzieć, że ze względu na usterki techniczne musimy lądować awaryjnie"

- Czasem zdarzają się kapitanowie, którzy są mniej lub bardziej ludzcy - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS psycholog Andrzej Komorowski, komentując incydent lotu Air Asia. Podkreślił, że aby zachować spokój na pokładzie, kapitan powinien mówić spokojnie. - Wystarczyło powiedzieć: ze względu na usterki techniczne musimy lądować awaryjnie - ocenił drugi gość programu, kapitan Marian Nowotnik, emerytowany pilot Polskich Linii Lotniczych LOT.

Leszek Miller: Martin Schulz to taki Macron, ale tylko trochę

- Myślę, że Martin Schulz nie ma racji, zarzucając Merkel bierność (w sprawie praworządności w Polsce - przyp. red.) - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były premier Leszek Miller. Jego zdaniem Schulz, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i obecny kandydat SPD na urząd kanclerza, raczej nie ma szans na wygranie wyborów w Niemczech. - Martin Schulz to taki Macron, ale tylko trochę - stwierdził. Rozmowa dotyczyła też powrotu Gerharda Schrödera do polityki. Były kanclerz Niemiec pojawił się na kongresie SPD i nawoływał do zniesienia sankcji nałożonych na Rosję. - Myślę, że koledzy go o to poprosili, by zabrał głos i przyciągnął uwagę mediów. Sam by się nie napraszał - uważa Miller.

Każde dziecko zna jego imię. 20 lat temu swoją premierę miał "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"

Dokładnie 26 czerwca 1997 roku ukazał się "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", czyli pierwsza z siedmiu części sagi o młodym czarodzieju. Do brytyjskich księgarni i bibliotek trafiło wówczas 500 egzemplarzy. Za prawa do książki niewielkie wydawnictwo zapłaciło wówczas dwa i pół tysiąca dolarów. Dwadzieścia lat, sześć powieści i 450 milionów sprzedanych książek później, Harry Potter to najlepiej sprzedająca się seria książek w historii. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

Jurek: Polska powinna wykazać dobrą wolę w sprawie uchodźców

Polska, sprzeciwiając się uzurpacji władzy ze strony Komisji Europejskiej, powinna pokazywać swoją dobrą wolę i prowadzić politykę solidarności. O to od dwóch lat apelowaliśmy - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS europoseł Marek Jurek (Prawica RP). - Jest projekt korytarzy humanitarnych proponowany przez Episkopat, który od dawna powinien być realizowany - dodał. Jurek podkreślił jednocześnie, że - w jego przekonaniu - mechanizm relokacji uchodźców proponowany przez Komisję Europejską "nie ma nic wspólnego z solidarnością".

Olechowski: Grupa Wyszehradzka się sypie

Przy okazji wystąpień polskiego rządu w kontrze do niemieckiego stanowiska jesteśmy osamotnieni. Grupa Wyszehradzka się sypie - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były szef MSZ Andrzej Olechowski. Jego zdaniem Czechy, Słowacja i Węgry naturalnie skłaniają się ku kontaktom z Niemcami. - Ludzie, którzy chcą się wzbogacić, starają się trzymać z bogatymi - podkreślił.

Burmistrz londyńskiego City: chciałbym, żeby Polacy zostali na Wyspach

Co z Polakami po Brexicie? Reporter "Faktów" TVN Maciej Woroch rozmawiał z burmistrzem i zarządcą londyńskiego City Andrew Parmleyem między innymi o przyszłości naszych rodaków na Wyspach. Parmley przylatuje do Polski w przyszłym tygodniu rozmawiać o biznesie i zapewniać, że londyńskie City nie odpłynie daleko od Europy.

Girzyński: nie produkujmy problemu, który wyprodukowała połowa Europy

- Jarosław Kaczyński zagrał w kampanii faszystowskim językiem o imigrantach roznoszących zarazki - ocenił Cezary Michalski z tygodnika "Newsweek" w "Faktach z zagranicy" TVN24 BiS, mówiąc o decyzji rządu o nieprzyjmowaniu uchodźców. Zdaniem Michalskiego o postawie PiS zdecydował prosty rachunek, w którym "każde dziecko z Aleppo przyjęte przez Polskę, jak o to prosił Kościół, to minus 10-20 tysięcy głosów prawicowych". - Jak my chcemy, by w Polsce było dobrze i bezpiecznie, to nie produkujmy problemu, który wyprodukowała połowa Europy - powiedział dr Zbigniew Girzyński, historyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jego zdaniem Polska powinna być nieustępliwa i nie przyjmować uchodźców.

"Polska nie jest traktowana jako kraj, którego słowa należy brać poważnie"

- Pani premier ma rację, w moim przekonaniu, ponieważ polityk musi myśleć w kategoriach perspektywicznych jeśli chodzi o bezpieczeństwo obywateli - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, odnosząc się do słów premier Beaty Szydło, która wzywała, by opozycja przestała używać nieszczęścia ludzi do rozgrywania bieżącej polityki. Jak dodał, opozycja ma "pewnego rodzaju alergię" jeśli chodzi o wystąpienie pani premier w Oświęcimiu. - Co pani premier lub przedstawiciel PiS powie, natychmiast zostaje odbierane w sposób intencjonalny. Jest to daleko idące uprzedzenie tak zwanej "betonowej opozycji" - uważa politolog. - Odpowiedzialnością polityka jest to, że kiedy używa słów w pewnych kontekście i w pewnym miejscu, to musi myśleć o tym, jakie one mają znaczenie. Mam wrażenie, patrząc na wypowiedzi pani premier i politykę międzynarodową polskiego rządu, że takiego myślenia nie ma - powiedział z kolei Adrian Zandberg z Partii Razem. Jako inny przykład podał ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, którego "donkiszoteria" w relacjach międzynarodowych jest "przysłowiowa". - Polska nie jest traktowana jako kraj, którego słowa należy brać poważnie - dodał.

Dziewulski: atak w Brukseli to był spontaniczny ruch

Gdyby terrorysta był dobrze przygotowany do zamachu, to policjant nie był by wstanie zareagować - mówił Jerzy Dziwulski w "Faktach z zagranicy" o próbie zamachu na dworcu w Brukseli. W jego ocenie atak był "spontanicznym ruchem". Były antyterrorysta mówił też o działaniach służb krajów europejskich, które walczą z terrorystami.

Cimoszewicz: Trump może wykorzystać Polskę do rozbijana Unii Europejskiej

Obawiałbym się, że Trump będzie chciał instrumentalnie wykorzystać Polskę do rozbijania Unii Europejskiej - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były premier Włodzimierz Cimoszewicz. - Tutaj Polskie władze powinny być ostrożne - dodał. Zdaniem Cimoszewicza obecna amerykańska administracja nie jest zainteresowana współpracą z całą UE, tylko z poszczególnymi partnerami.

Legendy piłki nożnej oskarżone o manipulacje podatkowe. "Bogatym zawsze brakuje więcej niż biednym"

- Tam, gdzie są wielkie pieniądze, tam zawsze będą się pojawiać ludzie, którzy będą chcieli ich jeszcze więcej i nie oddawać ich fiskusowi - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Sebastian Staszewski z portalu "Sport.pl" i dodał, że "rozmowy o kolejnych skandalach to tak naprawdę tajemnica poliszynela". - Bogatym zawsze brakuje więcej, niż tym biednym - ocenił publicysta sportowy i były senator Andrzej Person. W jego opinii, miłość fanów do tych sportowców nie minie z powodu afer podatkowych, ponieważ "kibic jest ślepy".

"Problem uchodźców został zwielokrotniony przez gigantyczną kampanię strachu"

- Francuzi znają migrantów, żyją z nimi. Olbrzymia część się zintegrowała - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były eurodeputowany PO Paweł Zalewski i dodał, że problem imigrantów jest we Francji inny niż w Polsce. Goście Piotra Kraśki rozmawiali o istocie kryzysu uchodźczego. - To jest strach przed nieznanym i równocześnie zdemonizowanym - stwierdził natomiast prezes fundacji Batorego Aleksander Smolar. - Straszenie obcymi, którzy mogą przenosić np. choroby to jest taki język podręcznikowego wpływu manipulowania masami - ocenił Zalewski i dodał, że problem został "zwielokrotniony poprzez gigantyczną kampanię strachu". - Brak bezpośredniego doświadczenia działa na rzecz tych, którzy posługują się strachem i stereotypami na temat obcego. To jest ten dramat, zwłaszcza jeżeli inne siły polityczne i inne czynniki mające duże zaufanie społeczne nie czynią wiele żeby oddemonizować ten strach - dodał Smolar.

"Największe zbrodnie dotykają świata arabsko-muzułmańskiego"

- Werbunek muzułmanów do terroryzmu dzieje się od dawna - oceniła w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Magdalena El Ghamari z Uniwersytetu w Białymstoku. o prawda, ale takiego nasilenia, odkąd powstało Państwo Islamskie, nie było - stwierdził drugi gość programu i znawca Bliskiego Wschodu Ryszard Malik. Jego zdaniem islam jest na etapie wojen religijnych, analogicznych do tych, które w nowożytności toczyły się w łonie chrześcijaństwa. Jak dodała El Ghamari, zamachów nie ma tam, gdzie jest najwięcej uchodźców, czyli w krajach, takich jak Grecja czy Włochy. - Największe zbrodnie dotykają świata arabsko-muzułmańskiego. Problem jest tak, że nikt nic z tym nie robi - podkreśliła.

"Odkąd istnieje Grupa Wyszehradzka, mieliśmy problemy ze sformułowaniem jasnego planu dla wszystkich"

- Z takich spotkań najczęściej niewiele wynika - mówiła w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS była szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Elżbieta Jakubiak, komentując poniedziałkowe spotkanie premierów Grupy Wyszehradzkiej. Wytłumaczyła, że najbardziej produktywne są spotkania między ministrami poszczególnych krajów. - Ważna jest informacja, że istnieją normalne, sąsiedzkie relacje - oceniła. Dodała też, że od samego początku były problemy z uzgodnieniem wspólnego stanowiska w Grupie. Drugi gość programu, senator Marek Borowski, oświadczył, że oczekuje sprawozdania z roku przewodniczenia Polski w Grupie Wyszehradzkiej. - Ale nie suchego wymienienia, ile razy się spotkaliśmy, tylko na przykład tego, co uzgodniliśmy - zaznaczył.

Były amerykański żołnierz pojechał do Mosulu z rodziną, by pomagać ofiarom wojny

Dave Eubank to były amerykański komandos, który już po zakończeniu służby postanowił, że po tym, co zobaczył i przeżył jako żołnierz, nie może tak po prostu wrócić do swojego wcześniejszego życia w USA. Postanowił wraz z rodziną udać się do Mosulu w Iraku, miasta, o które od dziewięciu już miesięcy toczy się krwawa bitwa między armią iracką a Państwem Islamskim. Dave Eubank codziennie stara się uratować choć jedną osobę. Ostatnio była nią mała, przerażona pięcioletnia dziewczynka, którą odbił z rąk dżihadystów. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

"Nie chodzi o to, by kochać Syryjczyków, ale by im pomóc"

Ci, którzy mieliby do nas przyjechać, to są ludzie potrzebujący pomocy, w obliczu wojny. To jest pomoc związana z godnością - tak o uchodźcach w rozmowie w "Faktach z zagranicy" TVN24BiS mówił Ryszard Kalisz, były szef MSWiA. - Nie chodzi o to, by kochać Syryjczyków, ale by im pomóc - podkreślił z kolei doktor Leszek Mellibruda, psycholog z Active Business Mind.