Dowód elektroniczny zamiast plastikowego. Nadchodzi cyfrowa rewolucja

20.04.2019 | Dowód elektroniczny zamiast plastikowego. Nadchodzi cyfrowa rewolucja
20.04.2019 | Dowód elektroniczny zamiast plastikowego. Nadchodzi cyfrowa rewolucja
Dariusz Prosiecki | Fakty TVN
20.04.2019 | Dowód elektroniczny zamiast plastikowego. Nadchodzi cyfrowa rewolucjaDariusz Prosiecki | Fakty TVN

To jeszcze nie jest rewolucja, ale jej początek, a ciąg dalszy nastąpi bardzo szybko. Dowód osobisty w telefonie, a nie na plastikowej karcie. Są już instytucje i miejsca, gdzie taki dowód wystarczy, by potwierdzić swoją tożsamość.

To ma być cyfrowa rewolucja, ułatwiająca obywatelom załatwianie urzędowych spraw.

Zacznie się od poczty. Już niedługo, od 23 kwietnia, odbierając list polecony czy paczkę, nie będziemy musieli w okienku pokazywać tradycyjnego dowodu osobistego.

Wystarczy telefon, smartfon, a w nim dowód cyfrowy. Dokument potwierdzający naszą tożsamość możemy zainstalować w telefonie dzięki rządowej aplikacji mObywatel. To właśnie ta aplikacja gromadzi nasze dane. Takie jak imię, nazwisko, pesel, numer dowodu. W każdej chwili te urzędowe informacje możemy wyświetlić na ekranie telefonu.

Uznawana, ale nie przez wszystkich

- Sprawdzaliśmy w jakich sytuacjach Polacy najczęściej muszą potwierdzać swoją tożsamość. Okazało się, że tożsamość muszą potwierdzać nie w urzędzie, najczęściej, ale właśnie na poczcie,

przy okazji odbioru przesyłek poleconych. Stąd zależało nam, żeby możliwe tam było również wykorzystanie aplikacji mObywatel, ale z niej można korzystać również w innych sytuacjach. Na przykład w wypożyczalniach sprzętu, przy meldowaniu się w hotelach - tłumaczy Karol Manys z Ministerstwa Cyfryzacji.

Mimo, że mObywatel to rządowy, elektroniczny projekt, musimy pamiętać, że aplikacja Ministerstwa Cyfryzacji na razie nie jest uznawana przez urzędy, sądy, przez notariuszy czy przez policję lub Straż Graniczną. Dlatego na pożegnanie z plastikowym dowodem osobistym jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Autor: Dariusz Prosiecki / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Pracowali przy jednej z flagowych inwestycji Orlenu i zostali bez pieniędzy, ubezpieczenia, dokumentów i bez pozwolenia na pracę. Libin i Balu - dwaj pracownicy z Indii - opowiedzieli, jak wyglądało ich zatrudnienie przy budowie zakładu petrochemicznego za 25 miliardów złotych.

Pracownicy z Indii byli nieludzko traktowani na budowie kompleksu Orlenu. "Nie mieści się w głowie"

Pracownicy z Indii byli nieludzko traktowani na budowie kompleksu Orlenu. "Nie mieści się w głowie"

Źródło:
Fakty TVN

Polska Straż Graniczna rozbiła międzynarodową grupę przestępczą, zajmującą się organizowaniem przerzutu ludzi z Syrii i Iraku do Białorusi, a potem do Polski. Szef gangu, Ahmad R., został właśnie zatrzymany w Niemczech. Jak wykazało śledztwo, ogromne środki były dzielone nie tylko pomiędzy członów grupy, ale wysyłane na konta dobrze znanych organizacji terrorystycznych.

Zatrzymano Syryjczyka, który kierował przerzutem imigrantów przez polsko-białoruską granicę

Zatrzymano Syryjczyka, który kierował przerzutem imigrantów przez polsko-białoruską granicę

Źródło:
Fakty TVN

Śmierć 8-letniego Kamilka wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Częstochowy, ale całą Polską. Rok po tej tragedii wracają pytania o rozliczenie odpowiedzialnych i o to, co zmieniło się w systemie opieki nad dziećmi. W środę pamięć skatowanego chłopca uczcili mieszkańcy Częstochowy, którzy przeszli ulicami miasta.

Pierwsza rocznica śmierci skatowanego Kamilka. W Częstochowie odbył się marsz, działa już ustawa

Pierwsza rocznica śmierci skatowanego Kamilka. W Częstochowie odbył się marsz, działa już ustawa

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Maj to miesiąc świadomości czerniaka. To najpoważniejszy rodzaj nowotworu złośliwego skóry. Blisko 60 tysięcy ludzi umiera rocznie z powodu tej choroby. Jeśli nowotwór zostanie wcześnie wykryty, można go wyleczyć. Warto zbadać się teraz, przed nadejściem lata. We Wrocławiu mieszkańcy mogli przebadać swoje znamiona na placu Solnym. Akcję profilaktyczną zorganizowali lekarze z Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii.

Wrocławianie mogli na placu Solnym sprawdzić, czy mają czerniaka. Kilka osób faktycznie go miało

Wrocławianie mogli na placu Solnym sprawdzić, czy mają czerniaka. Kilka osób faktycznie go miało

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- To, że wyjazd Tomasza Szmydta był zorganizowany, możemy przyjąć za rzecz dosyć oczywistą - powiedział w "Faktach po Faktach" wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski (Polska 2050), odnosząc się do sprawy sędziego, który zwrócił się o azyl do białoruskich władz. Prezydencki minister Wojciech Kolarski zapewnił, że "wszyscy, którzy traktujemy bezpieczeństwo Polski jako sprawę poważną, mówimy jednym głosem".

Sprawa Tomasza Szmydta. "Dzisiaj ta zdrada państwa polskiego ma imię i nazwisko"

Sprawa Tomasza Szmydta. "Dzisiaj ta zdrada państwa polskiego ma imię i nazwisko"

Źródło:
TVN24

- Jest ogromną rolą państwa polskiego, by przygotować Polskę na to, że zacznie być płatnikiem netto do budżetu Unii Europejskiej, a nie tylko będzie korzystać z funduszy unijnych - mówiła w "Faktach po Faktach" profesor Katarzyna Pisarska. Jak dodała, "Unia Europejska to nie są tylko fundusze".

Profesor Pisarska: Unia Europejska to nie tylko fundusze

Profesor Pisarska: Unia Europejska to nie tylko fundusze

Źródło:
TVN24

To będzie wielka impreza, ale niestety tam, gdzie futbol jest na najwyższym poziomie, tam zbyt często też jest rasizm. Tym razem jednak piłkarze mogą liczyć na wsparcie policji.

"Zanim zrobisz coś tak głupiego, to wyobraź sobie, co może czekać cię za kilka miesięcy". Rasiści ostrzeżeni

"Zanim zrobisz coś tak głupiego, to wyobraź sobie, co może czekać cię za kilka miesięcy". Rasiści ostrzeżeni

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Polski sędzia zbiegł na Białoruś - tak brzmią nagłówki w czołowych światowych mediach o sprawie Tomasza Szmydta. Te zachodnie podkreślają, że to ucieczka do kraju autokratycznego, któremu blisko do Putina. Przekazują, że to zachowanie w Polsce jest odbierane jako zdrada. Wschodnie media z kolei skupiają się na słowach sędziego i sugerują, że w Polsce nie mógł swobodnie wypowiadać się o sytuacji w swoim kraju.

Ucieczka polskiego sędziego na Białoruś komentowana i na Zachodzie, i na Wschodzie. "Niecodzienna historia"

Ucieczka polskiego sędziego na Białoruś komentowana i na Zachodzie, i na Wschodzie. "Niecodzienna historia"

Źródło:
Fakty  o Świecie TVN24 BiS