Sanepid mówi "sprawdzam" i rozpoczyna kontrole kart szczepień. Coraz częściej mówimy o kolejnych przypadkach chorób, o których zapomnieliśmy kilkadziesiąt lat temu. Wracają, bo właśnie jest problem ze szczepieniami.
Krztusiec, koklusz czy inaczej kaszel studniowy. Do tej pory był właściwie chorobą zapomnianą. Był, ale właśnie jest w natarciu. - To już w zasadzie jest epidemia, bo, tak jak mówimy, to jest taki wzrost, że nas zaniepokoił - mówi dr Iwona Witkiewicz z Oddziału Gruźlicy i Chorób Płuc SPWSZ w Szczecinie.
Blisko 32 i pół tysiąca przypadków zachorowań na krztusiec tylko w ubiegłym roku. To ponad 35-krotny wzrost w porównaniu do 2023 roku.
- Ten wzrost jest naprawdę dramatyczny - alarmuje sanepid i ostrzega: ta zapomniana już niemal choroba wraca i rozprzestrzenia się w społeczeństwie. Tak dynamicznych wzrostów zachorowań nie było od lat. Tylko w marcu lekarze zdiagnozowali ponad 6700 przypadków krztuśca.
- Ja jako pulmonolog, i to pulmonolog, który przepracował, jak widać, wiele lat, w zasadzie w ogóle kokluszu przez pierwszych 30 lat swojej pracy zawodowej nie widziałam - mówi Iwona Witkiewicz.
ZOBACZ TEŻ: "Jedna osoba może zakazić nawet 17 osób". Szef GIS: to najpoważniejszy kryzys od ponad 50 lat
O krztuścu mogliśmy zapomnieć, bo działała profilaktyka - szczepienia ochronne. Ale skoro nie wszyscy ze szczepionek korzystają, również tych obowiązkowych, to tracimy odporność zbiorową.
- Dorośli ludzie nie widzą takiej potrzeby. Ta epidemia krztuśca udowadnia, że populacja musi odnawiać swoją odporność. Te szczepienia są w tej chwili zalecane dorosłym co lat 10 - wskazuje dr Joanna Łasecka-Zadrożna, pediatrka z SPWSZ w Szczecinie.
Poziom wyszczepialności wśród dzieci radykalnie spada
- Oczywiście, wszyscy powinniśmy się doszczepiać, ku temu jest bardzo ważna w tej chwili przesłanka. Widzimy, że poziom wyszczepialności wśród dzieci radykalnie spada - zauważa dr Joanna Joanna Jursa-Kulesza, epidemiolożka ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie.
To właśnie małe dzieci są najbardziej narażone na zachorowanie. Dlatego ważne jest, żeby szczepili się i rodzice, w tym kobiety w ciąży, i najbliższe otoczenie.
- Dzieci małe, gdzie to jest największy dramat, że wyczekiwany maluszek nagle ginie z powodu choroby, na którą mógłby nie zginąć, gdyby wszyscy wokół zgodnie ze strategią kokonu się zaszczepili, zanim odwiedzą takiego maluszka - wskazuje Iwona Witkiewicz.
Zachorowanie noworodka czy niemowlęcia na tę chorobę wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem powikłań, a nawet śmiercią. W przypadku niemowląt objawy choroby mogą być niespecyficzne - dochodzić może między innymi do spowolnienia akcji serca.
- Krztusiec nie jest chorobą, która nie jest tylko kaszlem, jak można sobie powszechnie myśleć - zwraca uwagę Joanna Łasecka-Zadrożna.
Dorośli też chorują i mogą przechodzić krztusiec bardzo ciężko. Oprócz duszącego, długotrwałego kaszlu trafiają do lekarza z innymi objawami:
- Silny ból w klatce piersiowej czy złamane żebro od kaszlu - mówi Iwona Witkiewicz - O nietrzymaniu moczu to już nawet nie powiem, bo w czasie tego rodzaju kaszlu to praktycznie pielucha jest normą - dodaje. - Wypadanie narząów rodnych u kobiet, wypadanie odbytu. Rzecz dramatyczna (...). Niestety, ten gwałtowny kaszel powoduje wzrost ciśnienia i wylewy krwi do mózgu i to jest to, co rzeczywiście może zabrać życie - wskazuje.
Najskuteczniejszym orężem szczepionki
Najlepszym orężem w walce nie tylko z krztuścem są szczepionki.
- W Polsce bardzo wiele osób odmawia szczepień swoich dzieci nie z powodu swoich poglądów antyszczepionkowych, tylko z powodu strachu przed szczepieniami, tego strachu, który został wywołany infodemią, dezinformacją, i tego strachu nikt nie rozładował - komentuje dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny.
- My powinniśmy przede wszystkim edukować, edukować, edukować i jeszcze raz edukować - podkreśla Joanna Jursa-Kulesza.
To zadanie głównie dla lekarzy rodzinnych. Główny inspektor sanitarny właśnie rozpoczął długo zapowiadaną kontrolę szczepień w całej Polsce. Jej celem jest stworzenie elektronicznego spisu szczepień i oszacowanie liczby osób, które ich unikają. Z roku na rok ta liczba niepokojąco rośnie.
To właśnie powód tego, że wracają dawno zapomniane choroby zakaźne, takie jak właśnie wspomniany krztusiec, odra czy błonica.
Źródło: Fakty po Południu TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock