Fakty - oglądaj online

Sejm przygotowuje się do szczytu NATO, ale protestujący zostają

Protest w sejmie się nie kończy, a Zgromadzenie Parlamentarne NATO już wkrótce. Jak pogodzić pracę parlamentarzystów z emocjami, nerwami i cierpieniem? Protestujący się nie poddają i nie znikną.

Wtorek to trzydziesty piąty dzień protestu osób niepełnosprawnych w sejmie. Gdy Straż Marszałkowska próbowała zdjąć ze ściany korytarza pocztówki od osób popierających protest, protestującym puściły nerwy. Uniemożliwili to strażnikom. Ostatecznie kartki zostały.

- To jest dla nas tak ważne, bo to są wyrazy poparcia dla naszego protestu i wsparcia, więc broniłyśmy z całych sił - tłumaczyła Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Osób Niepełnosprawnych.

Premier Morawiecki zapewnił, że rozumie los osób niepełnosprawnych, ale nie miał im nic nowego do powiedzenia. Protestujący oczekują refleksji ze strony rządu i poważnego potratowania ich problemu. Nie ustępują.

Opozycja uważa, że rząd oczekuje, aż protestujący, zmęczeni i zrezygnowani, sami odejdą z sejmu. - Próba przeczekania jest okrucieństwem. Próba przeczekania jest brakiem człowieczeństwa. Próbą dociśnięcia tych ludzi do ściany - oceniła Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej.

Straż Marszałkowska próbowała usunąć pocztówki przysłane protestującym

Około godziny 8 rano do protestujących 35. dzień w Sejmie rodziców osób niepełnosprawnych przyszli funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej. Domagali się zdjęcia ze ściany wywieszonych tam pocztówek, które przebywający w parlamencie dostają z całego...

Persony non grata

W poniedziałek do protestujących dopuszczono Lecha Wałęsę. We wtorek Janinie Ochojskiej, która prosiła o spotkanie, zaproponowano wizytę w Centrum Medialnym Sejmu, znajdującym się w innym budynku kompleksu sejmowego.

- To oznacza, że nie będę mogła spotkać się z osobami protestującymi w sejmie, ponieważ oni z kolei nie mogą opuścić budynku sejmu, bo nie będą mogli do niego wrócić - stwierdziła Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej.

Rzecznik kancelarii Sejmu obiecuje, że każdy będzie mógł wrócić na swoje miejsce. - To nie jest żaden chytry plan kancelarii, ani fortel, który zaplanowaliśmy, aby kogoś stąd wyprowadzić, a potem go nie wpuścić - zapewnił Andrzej Grzegrzółka.

Ale protestujący nie wierzą ani politykom, ani władzom Sejmu. - Nie można być bardziej poniżonym - skomentowała Iwona Hartwich.

Marszałek Sejmu wypominał ostatnio protestującym, że generują dodatkowe koszty utrzymania, jak koszt ich wyżywienia. Marszałek Senatu powiedział też o zagrożeniu epidemiologicznym. To oznacza, że protestujący są w sejmie niemile widziani.

Na antenie Polskiego Radia Stanisław Karczewski nieco złagodził ton. - Spanie na podłodze nie jest przecież ani komfortowe, ani zdrowe - powiedział.

"O godność waszą i naszą". Pikiety poparcia dla protestujących w Sejmie

"Solidarni z Rodzicami Osób Niepełnosprawnych" - pod tym hasłem Komitet Obrony Demokracji zorganizował w poniedziałek demonstracje między innymi w Warszawie, Gdańsku i Lublinie. Był to gest wsparcia dla protestujących w Sejmie rodziców i opiekunów...

Protest w cieniu NATO-wskiego szczytu

W piątek rozpocznie się szczyt parlamentarny państw NATO. W sejmie są już rozstawione flagi. Zagraniczne delegacje będą mogły zobaczyć w parlamencie banery protestujących, którzy sporządzili je w języku angielskim. Szczyt ma odbyć się w sali plenarnej Sejmu, sali plenarnej Senatu i w Sali Kolumnowej, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie protestujących.

- Nie będziemy stawiać niczego wokół protestujących. Zostają w takim charakterze, jeśli będą chcieli zostać, jak teraz - poinformował Andrzej Grzegrzółka.

Na stronach Sejmu pojawiło się już wyjaśnienie sytuacji po angielsku, a politycy PiS chcą wyraźnie przejść nad protestem do porządku dziennego. - Przecież nie użyjemy wojsk NATO-wskich - powiedział w RMF FM Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera.

- Nie przesadzajmy, to nie jest w demokratycznych krajach nic nadzwyczajnego - stwierdził, odnosząc się do protestu, Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

W poniedziałek w kilku miastach Polski odbyły się pikiety poparcia dla protestujących. Niepełnosprawni nie chcą ustąpić. - My walczymy dzisiaj o swoje godne życie - stwierdził Kuba Hartwich, jeden z protestujących niepełnosprawnych.

Autor: Maciej Knapik / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix