Fakty po południu

Spalił im się dom i nie mają gdzie mieszkać. Pani Kamila z dziećmi proszą o wsparcie

Spalił im się dom i nie mają gdzie mieszkać. Pani Kamila z dziećmi proszą o wsparcie

Spalił im się dom i nie mają gdzie mieszkać. Pani Kamila z dziećmi proszą o wsparcie

Foto: tvn24 | Video: Marta Kolbus / Fakty po południu
Półtora roku temu zmarł jej mąż. Tydzień temu w pożarze straciła dom. 29-letnia matka ze wsi Silno na Pomorzu razem z dwoma synami została bez dachu nad głową. Z pomocą przyszli sąsiedzi, którzy dali jej tymczasowe schronienie, a także urzędnicy, którzy wypłacili 6 tysięcy złotych zasiłku. Projekt nowego domu już jest, ale pieniędzy na razie brakuje.

- Dziadek wam pomoże dalej, nie bój się, damy sobie radę, nie płacz - mówi Henryk Pańczyk, dziadek 10-letniego Seweryna i 5-letniego Borysa, który daje siłę wnukom, a dzieci dają siłę swojej matce.

- To dla nich (dzieci - red.) raz ubieram spódniczkę, a raz spodnie, to dla nich chce być ojcem i matką, właśnie dla nich - mówi Kamila Remiszka.

29-letnia matka sama wychowuje dwóch synów. Pierwszy mąż (ojciec Seweryna) zmarł z powodu choroby, drugi mąż (ojciec Borysa) utopił się półtora roku temu. Wskoczył do jeziora, żeby ratować topiącego się mężczyznę.

- W ten ostatni dzień wakacji, woda mi go zabrała, zabrała mi męża, a dzieciom ojca - wspomina pani Kamila.

Podpalił dom, zabił żonę i czworo dzieci. Prawomocnie skazany

Wyrok apelacyjny w sprawie Dariusza P., skazanego za zabicie żony i czworga dzieci miał zapaść w listopadzie, ale nagle pojawił się nowy dowód - komputer. Potem pojawiły się kolejne komputery. Syn skazanego przyznał dzisiaj w sądzie, że to on...

Z płonącego domu uciekła w ostatniej chwili

W pierwszym tygodniu stycznia rodzina straciła dach nad głowa. W niedzielę rano, gdy jedli śniadanie ich dom zaczął się palić. Ogień pojawił się na poddaszu i szybko się rozprzestrzenił. W ostatniej chwili pani Kamila z dziećmi uciekła do samochodu.

- Cieszymy się ze żyjemy - mówi pani Kamila.

Następnego dnia było jeszcze gorzej, bo już wiedzieli, że nie maja gdzie wrócić. Dom, który przez 6 lat remontował dziadek chłopców, grozi zawaleniem. - Cieszyłem się, że robię dla wnuków, kiedy mnie braknie, to będą mieli po mnie pamiątkę, ale tą pamiątkę zabrał ogień - komentuje Henryk Pańczyk, ojciec pani Kamili.

To czego nie zabrał ogień, zniszczyła woda podczas gaszenia pożaru. Pani Kamila pracuje, ale z jednej pensji nie da się odbudować domu. - Nie chcę robić z siebie ofiary, tylko nie wiem po prostu, czy to nie jest za dużo - mówi 29-latka.

Nadzieję na lepsze jutro dają sąsiedzi. Jedni zapewnili tymczasowe mieszkanie, drudzy za nie płacą, a prawie każdy dzieli się tym czym może. - Wszystko jest potrzebne, bo tego nie ma - prosi pani Kamila.

Rodzina mieszka w niewielkiej miejscowości Silno na Pomorzu. Do tej pory żyli skromnie, cieszyli się z tego co mają. Seweryn za pieniądze z pierwszej komunii świętej kupił sobie telewizor. - Tak się cieszył - wspomina pani Kamila.

Teraz dosłownie zostali z niczym.

- Pani się do mnie ostatnio zgłosiła, że dziecko dostało na komunie telewizor i chciało go oddać Sewerynowi, bo wie że spalił mu się telewizor - mówi Agnieszka Gierszewska, sąsiadka.

Pożar na Pradze. Cztery zastępy w akcji

- Przy ulicy Mińskiej 69 doszło do pożaru pustostanu - powiedział reporter tvnwarszawa.pl. Na miejsce przyjechały cztery jednostki straży pożarnej.

"Wierzę dla dzieci"

Dzięki lokalnej rozgłośni, o sytuacji rodziny usłyszeli też inni i w ciągu kilku dni udało się uzbierać 25 tysięcy złotych, ale tu nie liczy się tylko pomoc finansowa. - Rozdzwoniły się telefony, zadzwonił jeden z przedsiębiorców, oferując bezpłatnie transport, zadzwonił też pan który oferował bezpłatnie materiały budowlane - mówi Arkadiusz Jażdzejewski, redaktor naczelny radia Weekend FM.

Urzędnicy tez mają już plan pomocy, chcą rozebrać budynek gospodarczy. Na razie tylko na papierze, ale w przyszłości chcą pomóc rodzinie wybudować nowy dom.

- Podjęliśmy decyzję o budowie małego domku obok tego wypalonego o powierzchni około 60 metrów - mówi Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice. Jeśli uda się uzbierać pieniądze, do nowego domu rodzina wprowadzi się w przyszłym roku.

- Wierzę dla dzieci, że jeszcze w nowym domku małym, ciasnym, ale własnym, zjemy rano śniadanie przy wspólnym stole i je dokończymy - mówi pani Kamila.

Informacje o tym, jak pomóc pani Kamili można znaleźć pod tym adresem.

Autor: Marta Kolbus / Źródło: Fakty po południu TVN24

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Piotrekwdxm

komentarz ukryty - pokaż

To może tvn z nachalnych reklam jakie juz wszedzie zamieszcza odda czesc zysku z tej strony i dobrodusznie pomoże tej Pani i jej dzieciom?

Czy to jednak jest ponad siły tej firemki i zyski muszą wpadac do innej kieszeni?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      wolny człowiek

      Nie zaglądaj w czyjąś kieszeń. Zajrzyj w swoje serce i wpłać. Ja już tak zrobiłem.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          ThomasUK
          ThomasUK

          Stworzcie pod artykułami linie czasu z pojawiajacymi sie nowymi informacjami na przedstawiony temat.

          Po przeczytaniu historii czytelnik zostaje z pytaniem:
          Co sie dalej wydarzyło w przyszlosci (za miesiac, za rok itd) w tej sprawie ?

          Poruszacie dany temat, a w przyszlosci nie ma wiecej informacji nawiazujacych do poprzednich.

          Linia rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              kubat
              kubat

              Pani Kamilo, trzeba mieć nadzieję, że ta zła passa się skończy, czego z całego serca życzę pani.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  lukasz_zdebholx

                  wszystko super, tylko przydałaby sie informacja o tym, gdzie i jak można wpłacić pieniądze !

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      wolny człowiek

                      Pod artykułem jest link. Wytłuszczony tekst. Kliknij i wejdź w możliwość wpłaty.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje

                          • Wpadł do wody na środku oceanu

                            Wpadł do wody na środku oceanu

                            - Wyrzuciło go tak mocno, jakby spadł z konia - relacjonują członkowie międzynarodowej załogi biorącej udział w regatach dookoła świata. Ich kolega z Australii wpadł do wody, kiedy płynęli z Melbourne do Hong Kongu. Mężczyzna został wyciągnięty z wody po siedmiu minutach. Australijczyk wypadł za burtę na czwartym z jedenastu odcinków regat. Zawodnicy wypłynęli z Alicante prawie trzy miesiące temu. Meta znajduje się w Hadze.

                            czytaj więcej »
                          • Runęła antresola w budynku giełdy w Dżakarcie

                            Runęła antresola w budynku giełdy w Dżakarcie

                            77 osób zostało rannych. Na nagraniach z monitoringu widać, jak pod ludźmi zarywa się podłoga. Policja wykluczyła zamach, jako przyczynę tej katastrofy. Cała antresola runęła na parter. Trwała wtedy przerwa w sesji giełdy, dlatego wszędzie byli ludzie. Na nagraniu z monitoringu widać grupę młodzieży, która zwiedzała w tym czasie budynek. Wszystkim udało się przeżyć. Z kolei na tym nagraniu widać miejsce, w którym była wcześniej antresola. Podłoga runęła na miejsce w pobliżu kawiarni, gdzie często gromadzą się turyści. To główne lobby budynku. Zapanował chaos, Wszyscy rzucili się do ucieczki. Rannych przewieziono do pobliskich szpitali, głównie z obrażeniami kończyn. Policja wykluczyła już zamach. Zawiniła - prawdopodobnie - sama konstrukcja budynku z lat 90. Giełda w Dżakarcie wznowiła już pracę.

                            czytaj więcej »
                          • Matka wyrzuciła dziecko z balkonu, chcąc ratować je przed pożarem. Pomogła strażaczka

                            Matka wyrzuciła dziecko z balkonu, chcąc ratować je przed pożarem. Pomogła strażaczka

                            Bohaterska akcja z Georgii w Stanach Zjednoczonych. Strażaczka - złapała dziecko, które kobieta wyrzuciła z balkonu na trzecim piętrze. Ogarnięta paniką matka chciała w ten sposób uratować je przed ogniem. Pożarł wybuchł w nocy, kiedy domownicy spali i natychmiast odciął im drogę ucieczki. Kapitan Jackie Peckrul - dzięki błyskawicznej reakcji - złapała malucha. Uratowała mu życie, dlatego przez lokalne media natychmiast została okrzyknięta bohaterką. Pracę strażaka wykonuje od blisko 15 lat.

                            czytaj więcej »
                          • Czułe pożegnanie w świetle policyjnych reflektorów

                            Czułe pożegnanie w świetle policyjnych reflektorów

                            Gdy para złodziei z Arizony zorientowała się, że nie uniknie aresztowania, postanowiła wykorzystać ostatnie minuty na wolności. Uściski i pocałunki zarejestrowała kamera policyjnego helikoptera. Para porzuciła auto na pustynnym terenie i próbowała uciekać w różnych kierunkach. 35-latek i jego 29-letnia partnerka szybko zdali sobie jednak sprawę, że nie uda im się uciec przed policją. Wtedy rzucili się sobie w ramiona. Chwilę później Dustin i Lovida trafili do aresztu. Odpowiedzą między innymi za kradzież, ucieczkę przed policją i spowodowanie niebezpieczeństwa na drodze.

                            czytaj więcej »
                          tvnpix