Rząd kupuje auta za ponad 30 milionów złotych. "Chodzi o bezpieczeństwo"

12.03.2021 | Rząd kupuje auta za ponad 30 milionów złotych. "Chodzi o bezpieczeństwo"
12.03.2021 | Rząd kupuje auta za ponad 30 milionów złotych. "Chodzi o bezpieczeństwo"
Paweł Płuska | Fakty TVN
12.03.2021 | Rząd kupuje auta za ponad 30 milionów złotych. "Chodzi o bezpieczeństwo"Paweł Płuska | Fakty TVN

Rząd kupi 333 limuzyny i terenówki za ponad 30 milionów złotych. Trafią do urzędów centralnych i terenowych. Kwota zakupu i liczba aut robią wrażenie, zwłaszcza w trudnych pandemicznych czasach, kiedy liczy się każda złotówka.

- Zwróciłem się z apelem do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, by ten zakup anulować. Są ważniejsze sprawy niż zakup samochodów dla VIP-ów - mówi Krzysztof Brejza, senator Koalicji Obywatelskiej.

Nie tylko senator Brejza w odpowiedzi usłyszał, że czas nie ma znaczenia, gdy chodzi o bezpieczeństwo.

- Samochody się także zużywają i są potrzebne określonym służbom. Chodzi o bezpieczeństwo, nie chciałby pan chyba, żeby najważniejsze osoby w państwie mogły zginąć - powiedział w rozmowie z reporterem TVN24 poseł PiS Waldemar Andzel.

Z kolei redakcja "Faktów" TVN od rzecznika rządu usłyszała, że cała sprawa to odgrzewany kotlet. Piotr Mueller odsyła do oświadczenia opublikowanego na rządowej stronie, z którego wynika, że przetarg dotyczy przede wszystkim samochodów użytkowych, które trafią głównie do administracji w terenie - w tym do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - a dzięki centralnym zakupom wszyscy zaoszczędzimy.

"Po pierwsze przetarg dotyczy przede wszystkim samochodów użytkowych należących do segmentów B i C. Po drugie trafią w głównej mierze do kilkudziesięciu jednostek administracji państwowej w terenie" - możemy przeczytać w oświadczeniu.

- Nie mam żadnej informacji na temat jakichś dostaw samochodów - powiedział w rozmowie z "Faktami" TVN Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski.

Koszt aut robi wrażenie

Zamawiane auta mają pochodzić między innymi z Bawarii, zwłaszcza te dla VIP-ów. W sumie Służba Ochrony Państwa zamówiła dla nich 25 maszyn za cztery i pół miliona złotych. Z kolei ponad trzysta samochodów dla administracji to koszt 29 milionów złotych.

W przypadku tych najlepszych limuzyn płaci się za moc silnika i komfort na pokładzie - w standardzie jest lodówka, wentylowane skórzane fotele i system telewizyjny.

Dlaczego teraz, dlaczego tyle - na te pytania, zadane przez senatora Krzysztofa Brejzę, odpowiedział wiceminister Maciej Wąsik, przekonując, że "brak systematycznych działań modernizacyjnych w obszarze floty samochodowej" w czasach rządów poprzedników "spowodował konieczność pilnego wdrożenia procesu jej unowocześnienia".

Minister Wąsik nie wspomina jednak, że przez pięć ostatnich lat flota musiała być uzupełniana, choćby po wypadkach pojazdów, którymi podróżowali Beata Szydło czy Antoni Macierewicz.

Opozycja wypomina, że przez lata było co wymieniać, a teraz rządzący planują kolejne zakupy samochodów. W sytuacji - na co zwraca uwagę zwraca uwagę wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL - "codziennych ludzkich dramatów, kiedy ludzie chorują, umierają, firmy padają".

- PiS chapie garściami. Rządzą to kupują: fury, skóry, komóry - komentuje Tomasz Trela, poseł Lewicy.

Autor: Paweł Płuska / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS