NBP współpartnerem kampanijnym PiS? "Pan Glapiński narusza w ten sposób powagę instytucji"

Źródło:
Fakty TVN
NBP współpartnerem kampanijnym PiS? "Pan Glapiński narusza w ten sposób powagę instytucji"
NBP współpartnerem kampanijnym PiS? "Pan Glapiński narusza w ten sposób powagę instytucji"
Paweł Płuska/Fakty TVN
NBP współpartnerem kampanijnym PiS? "Pan Glapiński narusza w ten sposób powagę instytucji"Paweł Płuska/Fakty TVN

Mamy trzecią najwyższą inflację w Europie w tym roku. Narodowy Bank Polski tymczasem przed wyborami zajmuje się kampanią, a nie to ma zapisane w konstytucji. Banery i "glapobusy" tłumaczą Polakom, że to Putin i pandemia odpowiadają za inflację.

Banery tłumaczące Polakom, że przyczyn inflacji należy szukać w wojnie w Ukrainie i pandemii COVID-19, pojawiają na oddziałach NBP całym kraju. Dodatkowo - na ulice, na razie Warszawy, wyjechały tak zwane "glapobusy". - Uważam, że pan Glapiński narusza w ten sposób powagę instytucji centralnej, jaką jest Narodowy Bank Polski - uważa Andrzej Rozenek, poseł z Koła Parlamentarnego Lewicy Demokratycznej.

Walka z inflacją prezesowi NBP nie idzie najlepiej. - Mamy najwyższą, trzecią najwyższą inflację w Europie w tym roku i prawdopodobnie najwyższą w Europie w przyszłym roku - powiedział w Radiu ZET Ludwik Kotecki, członek RPP.

W czwartek Adam Glapiński od prorządowych mediów otrzymał nagrodę za "konsekwentne dbanie o wartość polskiego pieniądza". Podobnie działania prezesa oceniają politycy prawicy. Gdy ekipa "Faktów" TVN pytała o to, kto odpowiada za inflację, padały nieco inne słowa niż to, co zapisano na banerach NBP. - Za inflację odpowiada Putin i polityka Unii Europejskiej, polityka klimatyczna "Fit for 55" - wylicza Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości z Suwerennej Polski.

- Nie wiem, po co komu bank centralny, który mówi "jak inflacja, to nie do nas" - mówiła 22 maja w TVN24 profesor Joanna Tyrowicz, członkini RPP.

Zandberg o przyczynach wysokiej inflacji w Polsce. "Działanie prezesa Glapińskiego było spóźnione i nieracjonalne"
Zandberg o przyczynach wysokiej inflacji w Polsce. "Działanie prezesa Glapińskiego było spóźnione i nieracjonalne"TVN24

Ich człowiek w NBP

Dlaczego banery nie zawisły wtedy, gdy inflacja była najwyższa, a pojawiają się kilka miesięcy przed wyborami? - To jest przejaw bezradności elit władzy, do których należy pan profesor Glapiński - tłumaczy profesor Paweł Wojciechowski, były minister finansów, przewodniczący Rady Programowej Instytutu Finansów Publicznych. - Mamy do czynienia ze skrajnym upolitycznieniem już w tej chwili banku centralnego. Mogę powiedzieć, maski opadły - dodaje.

- To jest wykorzystywanie instytucji publicznej do kłamstwa partyjnego, kłamstwa wyborczego - jest zdania Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL-u.

Dodatkowo - oprócz banerów - ostatnio prezes, zwykle wychwalający rząd na konferencjach, pozwolił sobie na recenzję obietnic przedwyborczych PiS i PO. Wyszło, że te drugie są wielokrotnie droższe, więc pobudzą inflację. Pominął tylko punkt, że PO planuje emisję obligacji antyinflacyjnych. W opozycji zero zdziwienia. - On był funkcjonariuszem PiS-u wysuniętym na odcinek Narodowego Banku Polskiego. On jest po prostu wykonawcą poleceń Kaczyńskiego - tłumaczy Marcin Kierwiński, poseł PO.

Narodowy Bank Polski teoretycznie jest instytucją niezależną i apolityczną.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości

Gdy poznali jego historię, nie wahali się ani chwili. Zostali rodziną zastępczą dla skatowanego przez ojca Piotrusia. Niestety, tylko na trzy tygodnie, bo życia chłopca nie udało się uratować. Państwo Krell chcieli Piotrusia pochować, ale prokurator wydał ciało chłopca komuś innemu.

Rodzicom zastępczym skatowanego Piotrusia nie wydano ciała, żeby mogli pochować chłopczyka

Rodzicom zastępczym skatowanego Piotrusia nie wydano ciała, żeby mogli pochować chłopczyka

Źródło:
Fakty TVN

Nie da się policzyć, ile kobiet zbadało w sobotę swoje piersi, ile z nich dowiedziało się, że potrzebna jest pilna wizyta u lekarza. Na pewno wiele, bo aż w 90 miejscowościach polskie Amazonki uczyły chętne osoby, jak robić badania profilaktycznie w kierunku raka piersi. W niedzielę Dzień Matki. Akcja odbyła pod hasłem "Badamy nie tylko Mamy".

Dlaczego warto badać piersi? "Gdybym nie poszła wtedy na USG, dziś mogłoby mnie tutaj nie być"

Dlaczego warto badać piersi? "Gdybym nie poszła wtedy na USG, dziś mogłoby mnie tutaj nie być"

Źródło:
Fakty TVN

Coraz mniej Polaków uważa się za wierzących. Jeszcze mniej regularnie chodzi do kościoła - to wnioski z badania religijności Polaków przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej. Rośnie także liczba osób niewierzących. Duchowni i świeccy związani z Kościołem mówią o alarmujących sygnałach.

Rośnie w Polsce liczba osób niewierzących. Zwłaszcza młodzi rekordowo szybko odchodzą od Kościoła

Rośnie w Polsce liczba osób niewierzących. Zwłaszcza młodzi rekordowo szybko odchodzą od Kościoła

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Najdłużej czeka się na serce i płuca, ale nawet nerek, których transplantacji jest najwięcej, wciąż przeszczepia się za mało. W Polsce obowiązuje zasada domniemanej zgody na pobranie organów od zmarłego, ale dla lekarzy transplantologów kluczowa jest opinia rodziny. Dlatego tak ważne jest świadome wyrażenie zgody, rozmowa z najbliższymi i edukacja.

Po co oddawać komuś swoje organy? Piotr Polk: ta jedna decyzja jest wieczna

Po co oddawać komuś swoje organy? Piotr Polk: ta jedna decyzja jest wieczna

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Anna Hernik jest laureatką nagrody internautów tegorocznego konkursu Grand Press Photo. Fotografka w jednym kadrze uchwyciła życie swoje, ale też innych rodzin, które, tak jak ona, mierzą się z glejakiem. To wyjątkowo złośliwy nowotwór mózgu. Ponad rok temu diagnozę usłyszał mąż pani Anny. 

Cała rodzina mierzy się z chorobą taty. Zdjęcie Anny Hernik zachwyciło internautów

Cała rodzina mierzy się z chorobą taty. Zdjęcie Anny Hernik zachwyciło internautów

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rząd Donalda Tuska chciałby zademonstrować światu poprzez dyplomację, że nastąpiła zmiana władzy i temu służy zmiana ambasadorów - powiedział w "Faktach po Faktach" były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Jak mówił, w sytuacji, kiedy ma miejsce koabitacja, czyli rząd wywodzi się z innej formacji niż prezydent, "wówczas inicjatywa jest po stronie rządu".

Spór o ambasadora. Czaputowicz: obowiązuje ustawa z 2021 roku, którą podpisał prezydent

Spór o ambasadora. Czaputowicz: obowiązuje ustawa z 2021 roku, którą podpisał prezydent

Źródło:
TVN24, PAP

Po zapoznaniu się z dzisiejszymi taśmami mam przekonanie, że możemy mieć tu kwalifikację prawną związaną już z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski. Odniósł się do ujawnionej przez tvn24.pl treści dwóch rozmów, w których udział brali urzędnicy resortu sprawiedliwości oraz były wiceminister Marcin Romanowski.

Kwiatkowski o nowych taśmach: możliwa kwalifikacja związana z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej

Kwiatkowski o nowych taśmach: możliwa kwalifikacja związana z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej

Źródło:
TVN24

Grupy hakerów z różnych krajów atakują rosyjskie instytucje i firmy zaangażowane w wojnę, wykradając im dane. To dane warte setki milionów dolarów, niektóre mogą być na wagę życia. Dlatego nazywają sami siebie "cyberwojownikami", a swoje zdobycze przekazują Ukraińcom za darmo. Do lidera grupy i jednego z najskuteczniejszych hakerów dotarł reporter TVN24 BiS.

Nazywają siebie "etycznymi cyberwojownikami". Hakerzy z całego świata za darmo wspierają Ukrainę

Nazywają siebie "etycznymi cyberwojownikami". Hakerzy z całego świata za darmo wspierają Ukrainę

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Są okolice, których Ukraina nie może stracić. Chodzi o obszary, które znajdują się blisko Charkowa. Jeśli armia Putina je przejmie, to w jej zasięgu znajdzie się drugie największe miasto w kraju. Ukraińcy bronią się, jak mogą, ale przyznają, że mają za mało broni, a Rosjanie - zbyt wiele dronów.

Ranni i starzy żołnierze wciąż bronią Charkowa. Mają broń z czasów II wojny światowej oraz amunicję z różnych krajów

Ranni i starzy żołnierze wciąż bronią Charkowa. Mają broń z czasów II wojny światowej oraz amunicję z różnych krajów

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS