Epidemia COVID-19 to bardzo trudny czas dla najsłabszych i najstarszych, którym czasem ciężko nawet wyjść po chleb. Dlatego w Polsce pojawia się coraz więcej inicjatyw pomocowych. Łódź ogłosiła nabór wolontariuszy i uruchomiła Centrum Telefoniczne dla Seniorów.
Pan Krzysztof Biegański jest wolontariuszem ze Szczecina. W czasie epidemii pomaga w robieniu zakupów tym, którzy muszą zostać w domu.
- Mam swoich takich podopiecznych, którym pomagam na stałe. Raz w tygodniu przynajmniej robię te zakupy, ale zawsze jeżeli jest jakaś dodatkowa osoba, to czas się znajdzie - opowiada pan Krzysztof.
Przed seniorami, szczególnie tymi samotnymi, niepełnosprawnymi, schorowanymi, wyjątkowo ciężki czas. Bo inaczej znosi się pandemię w ciepłe wiosenne dni, a inaczej w słotne jesienne i mroźne zimowe dni.
- Dwa miesiące temu zmarł mi mąż. Kto mi pójdzie do sklepu? Dzieci mieszkają daleko, pracują dużo - mówi pani Halina Staczewicz, mieszkanka Łodzi.
Łódź ogłosiła nabór wolontariuszy i uruchomiła Centrum Telefoniczne dla Seniorów, żeby starsze osoby, takie jak pani Halina, nie musiały się martwić o pomoc.
- Chcemy sieciować mieszkańców, którzy mieszkają na jakimś konkretnym osiedlu z seniorami, którzy z tego osiedla potrzebują pomocy - wyjaśnia Agnieszka Rutkowska z Urzędu Miasta Łodzi.
Pierwsi chętni do pomocy już są. - Wsparcie sąsiedzkie, ale też samorządowe, to jest coś, co jest mi drogie. To jest wartość sama w sobie - mówi pan Paweł Walenia, wolontariusz z Łodzi.
"Będziemy stanowić dla nich wsparcie"
Wolontariusze robią zakupy, wykupują leki, a czasami wyprowadzają psy. Nie zawiedli na początku epidemii, ale teraz potrzebni są jeszcze bardziej.
Jak wyjaśnia Dariusz Nowak z Urzędu Miasta Krakowa, wolontariusze mogą pomóc posprzątać, ugotować obiad lub po prostu "posiedzieć" i spędzić czas ze swoim podopiecznym.
W Świdnicy uruchomiono dla seniorów telefon zaufania, bo czasami tak łatwiej nawiązać kontakt.
- Będziemy szukać rozwiązań w trudnych sprawach urzędowych, z którymi sobie nie radzą seniorzy. Będziemy stanowić dla nich wsparcie - mówi Barbara Juszczyk-Galas, kierownik dziennego Domu "Senior-WIGOR" w Świdnicy.
Autor: Marzanna Zielińska / Źródło: Fakty TVN
Źródło zdjęcia głównego: tvn24