Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN
Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą
Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą
Marek Nowicki/Fakty TVN
Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodząMarek Nowicki/Fakty TVN

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Żory na Śląsku: obraz Polski w pigułce. Pusta sala porodowa, puste łóżka, puste korytarze, puste inkubatory. Ani jednej matki, ani jednego dziecka. Martwa cisza. Urzędowi miasta nie pozostało nic innego, jak tę porodówkę w żorskim szpitalu po prostu zamknąć.

- Konieczność zamknięcia porodówki wynika tak naprawdę przede wszystkim z sytuacji finansowej szpitala, a ta sytuacja finansowa szpitala to jest wprost wynik tego, jak zmienia nam się demografia - wskazuje Adrian Lubszczyk z Urzędu Miasta Żory.

Sytuacja demograficzna pogarsza się dramatycznie. Pięć lat temu na jedynej porodówce w tym ponad 60-tysięcznym mieście urodziło się 850 dzieci, w zeszłym roku o ponad połowę mniej. Kryzys demograficzny pogłębia kryzys finansowy szpitala.

Liczba porodów w ŻorachTVN24

- System finansowania akurat tej działalności opiera się na tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia płaci nam za każdą wykonaną procedurę, czyli za każdy odbyty poród. Jeżeli tych porodów nie ma, to nie otrzymujemy środków finansowych z Narodowego Funduszu Zdrowia - tłumaczy Katarzyna Siemieniec, prezeska zarządu w Miejskich Zakładach Opieki Zdrowotnej w Żorach.

Likwidowane będą kolejne porodówki, konieczne są zmiany systemowe

W Iłży w powiecie radomskim też już od kilku miesięcy nie ma porodówki. Z tego samego powodu.

- Rada powiatu podjęła decyzję o zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego z dniem 31 października. (...) Decyzja mogła być tylko jedna: rosnące koszty funkcjonowania i dramatyczny, drastyczny można powiedzieć spadek porodów - przekazuje Marcin Genca ze Starostwa Powiatowego w Radomiu.

Tak jak w Żorach: o ponad połowę w ciągu kilku zaledwie lat. Od niedawna nie ma też już porodówek w Proszowicach, Nowym Mieście Lubawskim, Lubaczowie, Pyskowicach, Międzyrzeczu, Lublińcu, Nisku i wielu innych miastach. Wkrótce zlikwidowane zostaną kolejne. Eksperci obliczają, że w sumie trzeba będzie zamknąć co trzecią.

CZYTAJ TAKŻE: "Sytuacja Polski pozostaje trudna". Potrzebne jest ostre hamowanie

- Tutaj jest wymagana kompleksowa reforma systemu ochrony zdrowia. Z siecią szpitali. W moim roczniku rodziło się 700 tysięcy dzieci, mamy tyle samo porodówek, ale teraz rodzi się 250 tysięcy dzieci, więc jesteśmy w przededniu rozpoczęcia procesu kompleksowej reformy - uważa Bogusław Grabowski, ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej.

Bo bez reformy, czyli jakiejś koordynacji, nie można nagle w kraju zamknąć tak dużej liczby porodówek. Wie to doskonale prezes szpitala w Poddębicach, który też musiał trzy lata temu zlikwidować dyżur porodowy.

- Męska, odgórna decyzja: jest w roku porodów tyle i tyle. Bez szkody dla matki i dziecka. Jest dzisiaj dostępność do świadczeń. Naprawdę dobre ośrodki potworzyć, bezpieczne ośrodki porodowe i to naprawdę w jakiś sposób temat do zamknięcia - komentuje prof. Jan Krakowiak, prezes Poddębickiego Centrum Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad takimi zmianami, szczegółów jednak do tej pory nie znamy.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS