Gminy coraz częściej wystawiają na licytacje przejęte porzucone samochody. Jest ich bardzo dużo

Źródło:
Fakty TVN
Gminy coraz częściej wystawiają na licytacje przejęte porzucone samochody. Jest ich bardzo dużo
Gminy coraz częściej wystawiają na licytacje przejęte porzucone samochody. Jest ich bardzo dużo
Marzanna Zielińska/Fakty TVN
Gminy coraz częściej wystawiają na licytacje przejęte porzucone samochody. Jest ich bardzo dużoMarzanna Zielińska/Fakty TVN

Może zdarzyło się kiedyś, że w drodze do pracy albo na zakupy przez wiele miesięcy widzieli państwo to samo porzucone auto. Kiedy w końcu przechodziło na własność gminy - to trzeba było je zezłomować. Trzy razy szkoda. Szkoda pieniędzy, auta i środowiska. No i teraz okazuje się, że te samochody mogą mieć jednak drugie życie.

Stoją, rdzewieją, rozsypują się i spędzają sen z oczu gminnym skarbnikom, bo gdy już przechodzą na własność gminy, to z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli trzeba zapłacić i za holowanie, i za parkowanie, i za OC, i za złomowanie. I za czas, który musi poświęcić policja czy straż miejska na zajęcie się takim autem.

- Tych zgłoszeń jest bardzo dużo. To jest ponad 300-400, a czasami więcej zgłoszeń w ciągu roku - wskazuje Joanna Prasnowska ze Straży Miejskiej w Łodzi.

Jest w czym wybierać

To problem bez końca. Stąd pomysł, by zamiast do bezpańskich aut dopłacać, spróbować na nich zarobić. Niektóre właśnie trafiły w Łodzi na licytacje jako pierwsze.

- Szukamy kupców, którzy będą chętni, żeby zakupić taki samochód, choćby na sprzedaż. Zarówno zyska miasto, jak i właśnie ten kupujący. My pokryjemy straty i wyremontujemy dodatkowy chodnik, a ten samochód jeszcze dodatkowo może się przydać - mówi Tomasz Andrzejewski z Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi.

Rewolucja musi poczekać. System kaucyjny ma wejść później
Rewolucja musi poczekać. System kaucyjny ma wejść późniejTVN24

W kolejce do licytacji - jeśli przez sześć miesięcy nie znajdą się ich właściciele - czekać będą też Volkswagen czy Porsche. Krótko mówiąc: jest w czym wybierać. W sumie zalega na łódzkim parkingu blisko 500 aut.

- Był to bilans ekologiczny i taki bardziej rozsądkowy. Po co złomować auto, żeby leżało na stosie odpadów, skoro ktoś może je kupić albo wyremontować, albo przeznaczyć na części - wskazuje Paweł Śpiechowicz z Urzędu Miasta Łodzi.

Warszawa pionierem

Pionierem w Polsce w handlu autami, do których nikt nie chce się przyznać, jest Warszawa. Siedem przetargów przyniosło bardzo konkretny zysk.

- W sumie 220 pojazdów znalazło nowych właścicieli, to najczęściej są samochody osobowe, ale zdarzył się taż jakiś skuter, zdarzył się food track, miasto zarobiło na tym w sumie ponad półtora miliona złotych - mówi Jakub Dybalski z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.

Kraków też już idzie tym tropem. Obecnie ma w ofercie 18 aut. - Dla kolekcjonera to taką perełką jest, kiedyś król polskich szos, czyli Fiat 125p 1500, dwa mercedesy dostawcze, jest mazda - wymienia Dariusz Nowak z Urzędu Miasta Krakowa.

Bez względu na to, jak obojętnie będziemy przechodzić obok takiej zawalidrogi, to jednak jest nasz wspólny problem, bo każde bezpańskie auto - w pewnym sensie - żyje na koszt podatnika.

CZYTAJ TAKŻE: Sklepy wyrzucają na śmietnik miliony ton dobrej żywności. Resort rolnictwa zapowiada zaostrzenie prawa

Skąd się te samochody biorą i dlaczego nie można ustalić ich właścicieli? - Są to samochody na przykład kradzione, porzucone, bez tablic rejestracyjnych, i wtedy ciężko jest ustalić, co i jak, że tak powiem. Często są to samochody, których właściciele nie chcą złomować i próbują się w ten sposób pozbyć problemu - mówi Michał Murawiński, dziennikarz TVN Turbo.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS