Wielka przygoda, ale też terapia. Grupa ukraińskich dzieci żegluje na jeziorze Mamry

06.07.2022 | Wielka przygoda, ale też terapia. Grupa ukraińskich dzieci żegluje na jeziorze Mamry
06.07.2022 | Wielka przygoda, ale też terapia. Grupa ukraińskich dzieci żegluje na jeziorze Mamry
Andrzej Zaucha | Fakty TVN
06.07.2022 | Wielka przygoda, ale też terapia. Grupa ukraińskich dzieci żegluje na jeziorze MamryAndrzej Zaucha | Fakty TVN

Grupa niemal sześćdziesięciorga ukraińskich dzieci wypoczywa nad jeziorem Mamry. Obóz to dla nich wielka przygoda, ale też terapia. Wielu uczestników przez wojnę wywołaną przez Władimira Putina straciło bliskich, dlatego organizatorzy chcą im pomóc uporać się z traumą.

Niemal sześćdziesięcioro ukraińskich dzieci próbuje nad jeziorem Mamry zapomnieć o wojnie i o tym, co dzieje się w ich ojczystym kraju. - W całej Ukrainie ostatnio trwają uderzenia rakietowe - mówi Andrij Pankratow, uczestnik obozu.

Nad jeziorem nie mają czasu na myślenie o rakietach. Uczą się, na czym polega żeglarstwo. Bariery językowej prawie nie ma, bo większość dzieci w Polsce już się zadomowiła. Przyjechały z Ukrainy na początku wojny - niemal każde z własną, tragiczną historią.

- Z mamą przyjechałam i już. Babcia została w Ukrainie, tam pracuje, a tata walczy - opowiada Inna Kołomyjec, uczestniczka obozu.

Najmłodsze dziecko z grupy ma 6 lat, a najstarsze - 17. Niektóre przeżyły rosyjski ostrzał. Na Mazurach są pod ciągłą opieką psychologa.

- Teraz one myślą o swoich ojcach, którzy są w Ukrainie. To bardzo trudna sprawa, bo kiedyś mama i tata byli razem, a teraz oni są w niebezpieczeństwie - tłumaczy Natalia Wojciechowska-Kondracka, psycholożka z Zaporoża.

Organizator obozu dla ukraińskich dzieci sam jeździł do Ukrainy z pomocą humanitarną. Już na początku wojny był pewny, że setki tysięcy dzieci, które przyjechały do Polski, będą potrzebowały normalnych wakacji. Swój pomysł nazywa "terapią na wodzie".

- Wojna jest taką sytuacją, kiedy naprawdę, w przypadku zwłaszcza dziecka, jest ciężko. Mamy dzieci, które straciły rodziców i dziadków, i mieszkają tylko z prababcią. Mamy dziewczynkę, która ma 8 czy 9 lat i mieszka z prababcią w Polsce, bo rodzice zginęli, a dziadkowie po prostu umarli - opowiada kpt. Mariusz Kaczmarczyk, komandor obozu.

Zbierają środki na kolejne turnusy

Obóz nad jeziorem to dla wielu ukraińskich dzieci wielka przygoda. Śpią tam, gdzie sobie wybrały - w kajutach na jachtach albo w wojskowych namiotach na brzegu. Prawie cały dzień żeglują pod okiem instruktorów. Pieniądze na ich pobyt zebrała fundacja Trading Jam Session, ale w okolicy pomagają właściwie wszyscy.

- To, że wszystko kosztuje, to wszyscy wiemy od dawna. Nawet gdybym miał zbankrutować do końca roku, to nie zmieniłbym zdania. To jest w naszym interesie pomóc tym ludziom. I żebyśmy my tego nie musieli tego przeżywać - podkreśla Krzysztof Ciszewski, który prowadzi czarter jachtów żaglowych Mix Czarter.

Organizatorzy zbierają pieniądze na kolejne turnusy, a także na kamizelki ochronne i kaski dla walczącej Ukrainy. Zbierają też na operację dla Andrija, jednego z uczestników obozu. Opuchlizna na twarzy chłopaka, chociaż ma podłoże genetyczne, znacznie się nasiliła po wpływem wojennego stresu. Zabieg można przeprowadzić w Wiedniu.

Wszyscy wierzą, że będzie dobrze. Po czterech dniach pod żaglami widać dużą zmianę w zachowaniu dzieci. Jak mówi Natalia Wojciechowska-Kondracka, uczestnicy wreszcie zaczęli się uśmiechać. - Pierwszego dnia mieli łzy w oczach - dodaje psycholożka.

Autor: Andrzej Zaucha / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS