Fakty - oglądaj online

  • Foto: tvn24 | Video: Marek Nowicki / Fakty TVN
  • "Malb0rk" zamiast "Malborka". Brak miejsca zmusił do improwizacji
  • Prognoza pogody na piątek 4 lutego
Przełomowa operacja

Nadzieja dla chorych na pląsawicę Huntingtona. Pionierski zabieg w Szpitalu Bródnowskim

Niekontrolowane ruchy oraz degradacja intelektualna - to pląsawica Huntingtona. Śmiertelna, genetyczna choroba, wobec której medycyna długo była bezradna. W Szpitalu Bródnowskim w Warszawie lekarze przeprowadzili pionierski zabieg polegający na podmianie uszkodzonego genu.

Gdy czekała na narodziny syna, dowiedziała się, że ma nowotwór. Gdy urodził się Tymek, okazało się, że choruje na SMA

Gdy pani Weronika czekała na narodziny syna, dowiedziała się, że ma nowotwór. Gdy urodził się...

Wyprodukowany w USA gen musi być przechowywany w temperaturze -90 stopni Celsjusza. Tuż przed operacją zostaje wyciągnięty z zamrażarki i zmiksowany razem z adenowirusem. Wirus transportuje gen na miejsce przeznaczenia - do mózgu pacjenta.

- Operacja odbywa się w silnym polu rezonansu magnetycznego - mówi profesor Mirosław Ząbek, neurochirurg ze Szpitala Bródnowskiego w Warszawie.

Cały zabieg polega na podmianie złego, popsutego genu na dobry - tak, żeby produkował dobre białko. Terapia ma pomóc cierpiącym na chorobę Huntingtona, która jest dziedziczna. Jak ciężkie to schorzenie, widać w rodzinie Gąsiorów z Węgrowa. Mąż pani Teresy zmarł na tę chorobę. U córki i syna objawy pojawiły się w wieku dorosłym, już po śmierci ojca. Byli w pełni sprawni. Łukasz, który jest księdzem, musiał przerwać pracę w parafii. - Łukasz się sam nie naje. Trzeba go nakarmić, trzeba go wykąpać. Jak z małymi dziećmi - opowiada pani Teresa Gąsior.

Przełomowy zabieg

Choroba Huntingtona prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Powoduje je nieprawidłowe białko kodowane przez uszkodzony gen. Jeżeli eksperyment się uda, będzie można pomóc tym, u których choroba jeszcze się tak nie rozwinęła. Należy do nich 38-letni pan Arkadiusz. Zabieg wymiany genu przeszedł w Szpitalu Bródnowskim jako pierwszy. - Jest to pierwsza operacja, druga w zasadzie, bo jedną zrobiliśmy wczoraj, pierwsza w Europie - mówi profesor Mirosław Ząbek.

Pacjent przez kilkanaście godzin leży w rezonansie. Cały czas skanowany jest jego mózg, bo trzeba dokładnie nawiercić w nim dziurki i podać gen. Wszyscy pracują w silnym polu magnetycznym. - Nie mogą być metalowe, nie mogą być stalowe elementy, dlatego cały nasz sprzęt jest tak skonstruowany, żeby można było używać go w polu magnetycznym - wyjaśnia Piotr Gierłowski, anestezjolog.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pacjent po dwóch dniach będzie mógł pójść do domu. Do tej pory medycyna wobec tej choroby była bezradna.

Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix