Fakty - oglądaj online

  • Foto: tvn24 | Video: Arleta Zalewska / Fakty TVN
  • "Zdecydowanie antysemickie", "krzywdzące dla ofiar". Oburzenie po słowach wicepremiera
  • Rusza proces Marcina Dubienieckiego. Grozi mu do 10 lat więzienia
Jak w banku

Brak konkursu i transparentnych procedur. Kariery krewnych polityków

Prezes Kaczyński dowiedział się o zatrudnieniu w Banku Światowym syna Mariusza Kamińskiego z mediów. Spotkał się z ministrem i wyjaśnili sobie sprawę - informuje rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. Nawet jeśli sprawa ucichnie, to do historii przejdzie wypowiedź rzeczniczki rządu o "młodych, zdolnych i wykształconych" dzieciach polityków.

Wyjaśnienie sprawy zatrudnienia syna Mariusza Kamińskiego zajęło prezesowi PiS-u zaledwie kilka godzin. Jak informuje rzeczniczka partii - prezes ma do ministra "pełne zaufanie" i "jest przekonany, że (minister Kamiński - przyp. red.) nie wpływał na zatrudnienie syna". O tym samym przekonuje w swoim oświadczeniu prezes NBP Adam Glapiński.

- Widocznie prezes NBP stwierdził, że ten pan się nadaje do tej funkcji - uważa Adam Lipiński, sekretarz stanu w kancelarii premiera.

To, że kandydatem na polskiego doradcę w Banku Światowym został właśnie Kacper Kamiński zależało w pełni od prezesa Adama Glapińskiego. Na to stanowisko nie ma otwartego naboru i nie ma też konkursu. Wybór doradców to kwestia krajów członkowskich. Kierownictwo nie ma z tym nic wspólnego - informuje Bank Światowy w Polsce.

- Nie ma żadnych reguł. Musi to być osoba, która ma trochę oleju w głowie i musi przejść przez pewną wewnętrzną procedurę w Banku Światowym - podkreśla były prezes NBP Marek Belka. Jak tłumaczy, ta procedura "polega na rozmowie z Dyrektorem Wykonawczym".

W przesłanym redakcji "Faktów" TVN oświadczeniu NBP informuje, że prezes "poszukiwał kandydata z wykształceniem i doświadczeniem prawniczym oraz z praktyką w instytucjach międzynarodowych".

Wymagania te spełnił syn ministra i to akurat on wyjechał do Waszyngtonu.

- Ja nie widzę kontrowersji. Natomiast wiem, że model polityki kadrowej PiS-u jest taki, który aż się prosi do formułowania pewnego rodzaju podejrzeń - ocenia Marek Belka.

"Przypomina księcia Harry'ego". Kariera syna Kamińskiego

Karierę zawodową zaczynał przy kampanii prezydenckiej w 2010 roku, później trafił do centrali Prawa i Sprawiedliwości, a także spółki Srebrna. Od lipca Kacper Kamiński pracuje już w Banku Światowym, do którego trafił z rekomendacji Narodowego...

"Nepotyzm plus"

Przy okazji tej sprawy część polityków PiS-u ujawniła swoją opinię na temat zatrudnienia członków rodzin w administracji państwowej.

- Dzieci polityków, nasze dzieci, są młode, zdolne, wykształcone, znają języki i dokonują własnych wyborów życiowych. I naprawdę nie potrzebują do tego mamy albo taty - przekonywała we wtorek rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Te słowa spotkały się z mieszaną oceną wśród polityków obozu rządzącego. - To jest głupota tak mówić. Bo podkreślenie, że "nasze" podkreślałoby jakby "tylko nasze" - ocenia Tadeusz Cymański.

- Ja myślę, że to był jakiś skrót myślowy. "Nasze dzieci", czyli polskie - uważa jednak Jan Mosiński z PiS.

Politycy PiS-u mają poważny problem z wytłumaczeniem się z tego, dlaczego krewni ich polityków trafili na przykład do spółek Skarbu Państwa. Tak było w przypadku syna Ryszarda Czarneckiego, albo syna ministra Tchórzewskiego. Problem polega na tym, że podobne przypadki, które występowały za poprzedniego rządu, były przez obecną partię władzy krytykowane.

- Ojciec Jakiego, syn Przyłębskiej, syn Czarneckiego, córka Szyszki, brat Waszczykowskiego. To jest jakiś nowy program "nepotyzm plus" - uważa Jakub Stefaniak z PSL.

Politycy opozycji mówią o całej liście krewnych działaczy PiS, którzy znaleźli zatrudnienie w sektorze publicznym.

Każda z tych karier miała różną drogę, ale w większości przypadków problemem był jednak brak konkursu i transparentnych procedur.

W każdej sprawie politycy PiS-u bronili się, że ich krewni mieli odpowiednie doświadczenie i kompetencje, by nowe stanowisko objąć.

Kopcińska: dzieci polityków są zdolne i dokonują własnych wyborów

Polityka dotyka właściwie wszystkich sfer życia, ale "to nie znaczy, że cokolwiek jest ułatwiane" dzieciom polityków - stwierdziła we wtorek rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, odnosząc się do informacji o zatrudnieniu przez Bank Światowy syna...

Autor: Arleta Zalewska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix