Włochy wybudują w Albanii ośrodki dla imigrantów. Komisja Europejska nie widzi problemu

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS
Włochy wybudują ośrodki migracyjne w Albanii. Rozwiązanie budzi kontrowersje, choć ma zielone światło Brukseli
Włochy wybudują ośrodki migracyjne w Albanii. Rozwiązanie budzi kontrowersje, choć ma zielone światło Brukseli
Jakub Loska/Fakty o Świecie TVN24 BiS
Włochy wybudują ośrodki migracyjne w Albanii. Rozwiązanie budzi kontrowersje, choć ma zielone światło BrukseliJakub Loska/Fakty o Świecie TVN24 BiS

To ma być rozwiązanie problemu migracyjnego Włoch, chociaż przeciwnicy tej koncepcji mówią o stworzeniu włoskiego Guantanamo. Rzym podpisał z Tiraną porozumienie, na mocy którego w Albanii zostaną stworzone obozy dla imigrantów. Mają do nich trafiać osoby, które nielegalnie przedostały się do Włoch. Rzym mówi o wzorcu, z którego może czerpać cała Europa.

Imigranci płynący z Afryki do Włoch będą odsyłani statkami do obozów w Albanii. Przeciwnicy tego pomysłu nazywają go włoskim Guantanamo, ale premier Włoch mówi o wzorcu, z którego może czerpać cała Europa. - To bardzo innowacyjne i inteligentne porozumienie. Spotkało się z dużym zainteresowaniem ze strony innych partnerów europejskich. Oczywiście wszystko zależy od tego, czy zapewnimy mu odpowiednie funkcjonowanie. Jeśli się uda, to będzie to przykład godny naśladowania - podkreśla Giorgia Meloni.

Porozumienie między Rzymem a Tiraną przewiduje utworzenie w Albanii do wiosny przyszłego roku dwóch ośrodków, do których z Włoch będzie trafiać do 36 tysięcy imigrantów rocznie. Jednorazowo maksymalnie 3 tysiące osób.

W pierwszym ośrodku imigranci będą identyfikowani, w drugim poczekają na rozpatrzenie wniosków azylowych. Oba punkty będą obsługiwać włoskie służby imigracyjne.

- Porozumienie przewiduje, że Albania da Włochom możliwość wykorzystania części swojego terytorium, gdzie Włochy zbudują, na własny koszt i pod swoją jurysdykcją, dwa centra zarządzania nielegalnymi imigrantami. Struktury te będą początkowo mogły pomieścić nawet 3 tysiące osób, które pozostaną tam na czas niezbędny do szybkiego rozpatrzenia wniosków o azyl i w razie potrzeby repatriacji - przybliża Meloni.

Zobacz także: Przepełnione ośrodki, migranci wciąż przybywają. Czerwony Krzyż apeluje o "inną politykę"

Porozumienie z pewnością nie rozwiąże całkowicie problemów Włoch. Tylko od początku roku na Półwysep Apeniński przypłynęło ponad 140 tysięcy imigrantów.

Giorgia Meloni doszła do władzy, obiecując nowe pomysły na walkę z imigracją, kiedy tylko na papierze pozostały tworzone głównie z myślą o pomocy Włochom unijne plany relokacji uchodźców. Porozumienie z Albanią ma obowiązywać przez pięć lat z opcją przedłużenia o kolejnych pięć. Nie wiadomo do końca, ile Albania zarobi za użyczenie części swojego terytorium.

Migranci są w Polsce potrzebni? Polak: jeśli przyjeżdżają legalnie, są zweryfikowani, mają zgodę na legalną pracę, jak najbardziej
Migranci są w Polsce potrzebni? Polak: jeśli przyjeżdżają legalnie, są zweryfikowani, mają zgodę na legalną pracę, jak najbardziejTVN24

Zastrzeżenia do porozumienia

Kontrowersyjne rozwiązanie przypomina pomysł Brytyjczyków, którzy chcą, by osoby przeprawiające się przez kanał La Manche do Anglii były wysyłane do Rwandy i dopiero tam miałyby składać wnioski azylowe. Brytyjski Sąd Najwyższy orzekł, że to rozwiązanie jest niezgodne z prawem.

Komisja Europejska stwierdziła, że włoski pomysł nie łamie prawa unijnego, dlatego że Albania nie należy do Unii Europejskiej. - Nasza wstępna ocena jest taka, że umowa między Włochami i Albanią nie narusza prawa wspólnotowego, bo jest poza jego obrębem - wyjaśnia unijna komisarz do spraw wewnętrznych Ylva Johansson.

Pomysł swoistego outsourcingu problemu z nielegalną imigracją rozważa kilka krajów europejskich. Niemiecki pełnomocnik rządu do spraw porozumień migracyjnych stwierdził, że "udział kraju trzeciego byłby pożądany, ale nie widzimy zainteresowanego państwa, które zrobiłoby to zgodnie z zasadami praworządności".

Ogromne zastrzeżenia do porozumienia przewidującego wysyłanie imigrantów poza terytorium Unii mają komisarz praw człowieka Rady Europy i włoski oddział Amnesty International. - Automatyczne zatrzymywanie tych osób byłoby sprzeczne z prawem międzynarodowym. Przewożenie ich włoskimi statkami na terytorium Albanii i przetrzymywanie ich w zamkniętych ośrodkach byłoby naruszeniem podstawowych zasad - mówi Serena Chiodo z Amnesty International.

Jedną z tych zasad jest non-refoulement, która mówi, że osoby, której odmówiono przyznania statusu uchodźcy, nie wolno deportować do kraju, w którym groziłoby jej niebezpieczeństwo prześladowania.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Pozostałe wiadomości

"Podróże z klasą", czyli nowy program Ministerstwa Edukacji Narodowej, to środki na wycieczki szkolne. Muszą być wizyty w muzeach, centrach nauki czy teatrach, ale nie ma listy dopuszczalnych miejsc - jak za czasów ministra Czarnka. Jest jeden problem: z dodatkowym wynagrodzeniem dla nauczycieli na wycieczce.

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

Źródło:
Fakty TVN

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

W Sejmie wybuchł spór o to, kto częściej częściej zakuwał żołnierzy w kajdanki. To po tym, jak premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał: "W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad 500 razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa". Na wpis postanowił zareagować były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trzej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego z odległych miejsc przeskoczyli partyjne "jedynki" i zdobyli mandaty. To posłowie Michał Dworczyk, Piotr Mueller i Waldemar Buda. Łączy ich to, że są ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki przykrył ludzi Kaczyńskiego ogromnymi pieniędzmi. Milionami. I Kaczyński się połapał, ale to dopiero w ostatnich dniach. To już było za późno - komentuje Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Materiał "Faktów po południu" w TVN24.

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

Źródło:
TVN24

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

- To jest bardzo ogólne pojęcie i moim zdaniem ciut niebezpieczne. Niewątpliwie potrzebujemy odbudowy przemysłu zbrojeniowego. Czy to oznacza, że cała gospodarka powinna funkcjonować na nadzwyczajnych warunkach? Nie wydaje mi się być to uzasadnione - mówił w programie "Fakty po Faktach" Jerzy Hausner, ekonomista, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, były wicepremier i szef resortu pracy, odnosząc się do słów wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących przestawienia gospodarki w tryb zagrożenia wojną.

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Źródło:
TVN24

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tak zwanego Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Nieco ponad połowa uprawnionych poszła w całej Europie wybrać posłów do europarlamentu. Są oczywiście kraje, które mogą pochwalić się dobrym wynikiem, jak Niemcy - ponad 64 procent czy Dania i Cypr - prawie 60 procent. Nie brak też miejsc jak Chorwacja czy kraje bałtyckie, gdzie głosujących było 20-30 procent. Czemu obywatele tych państw nie byli zainteresowani wyborami, o których od dawna mówiono, że są jednymi z najważniejszych dla przyszłości Wspólnoty?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest nazywana "partią TikToka". W opinii Deutsche Welle AfD skutecznie i strategicznie kierowała swoje komunikaty do najmłodszych wyborców. Nie tylko ta niemiecka partia z sukcesem wykorzystała media społecznościowe. Tak samo zrobił 28-letni Jordan Bardella z francuskiego Zjednoczenia Narodowego, a także 24-letni Fidias Panayiotou, influencer z Cypru.

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS