Mark Toner: Będzie to długa wojna. Wszyscy musimy się przygotować

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS
"Uznajemy kluczową rolę, jaką odgrywa Polska"
"Uznajemy kluczową rolę, jaką odgrywa Polska"Marcin Wrona/Fakty o Świecie TVN24 BiS
wideo 2/4
"Uznajemy kluczową rolę, jaką odgrywa Polska"Marcin Wrona/Fakty o Świecie TVN24 BiS

Amerykański Departament Stanu zna sprawę polskiego sędziego, który uciekł na Białoruś - mówi w rozmowie z korespondentem "Faktów" TVN Marcinem Wroną Mark Toner z Departamentu Stanu USA. Toner dodaje, że Stany Zjednoczone są świadome wyzwań wschodniej flanki NATO, które stwarza agresywna postawa Rosji i wojna w Ukrainie oraz robią wszystko, by wspierać w nich Polskę i innych sojuszników. Był też pytany o sprawę polskiego sędziego Tomasza Szmydta, który uciekł na Białoruś. Przekazał, że Departament Stanu zdaje sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. - Ale jest to wewnętrzna kwestia rządu polskiego - dodał.

Marcin Wrona, "Fakty" TVN: Panie sekretarzu, jak by pan ocenił stosunki polsko-amerykańskie pół roku po stworzeniu nowego rządu? Czy są jakieś zmiany, gdy porównuje pan sytuację obecną do poprzedniej?

Mark Toner, Departament Stanu USA: Tak, jak pokazuje wizyta prezydenta, premiera w Białym Domu, chyba trzeciego marca, nasze stosunki z Polską nigdy nie były silniejsze. Oceniamy rolę Polski w regionie jako rolę kluczową dla bezpieczeństwa NATO, ale również dla bezpieczeństwa całości Europy. Ale chciałbym również dodać, że jesteśmy bardzo zadowoleni, uznając zewnętrzną rolę, jaką Polska odegrała w stosunku do Ukrainy. Polska jest odnoszącą sukcesy zachodnią demokracją. Byłem w Polsce w latach 90., patrzyłem, jaką trajektorią podąża. Obecne przywództwo sprawia, że jestem bardziej przekonany (że ta droga będzie kontynuowana - przy. red.).

Marcin Wrona: Panie sekretarzu, wspomniał pan o Ukrainie. Oczywiście jest to temat numer jeden w Polsce, ponieważ wojna szaleje u naszego sąsiada. Pytanie brzmi, czy robimy wystarczająco dużo, aby zatrzymać Putina?

Mark Toner: Po pierwsze, ma pan absolutnie rację, gdy mówi pan, że płonie dom sąsiada. My, w Stanach Zjednoczonych, uznajemy kluczową rolę, jaką odgrywa Polska jako frontowy kraj w tym konflikcie. Działania Polski są bardzo dobre. Świat postrzega hojność, szczodrość, solidarność narodu polskiego w odniesieniu do Ukrainy. Chciałbym tylko powiedzieć, że jesteśmy obecnie w lepszym stanie niż miesiąc temu, zanim Kongres uchwalił pomoc dla Ukrainy. Myślę, że wielu z pańskich słuchaczy śledziło tę epopeję. 60 miliardów dolarów pomocy wojskowej, innego rodzaju pomocy na Ukrainę. Oczywiście to poczyni wielką różnicę. Zależy, jak szybko uda nam się dostarczyć to na linię frontu - systemy obrony przeciwlotniczej, których tak bardzo brakowało przez ostatnie miesiące.

Rosja obecnie usiłuje atakować kluczową infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Im szybciej nasza pomoc trafi na linię frontu, tym lepiej. Ale znowu chciałbym podkreślić - Polska to rozumie doskonale. Lepiej niż dużo europejskich i zachodnich krajów. Widzi to zagrożenie tuż za swoją granicą. Niestety będzie to długa wojna. Myślę, że wszyscy musimy się przygotować, musimy się nastawić, musimy być przygotowani na to.

MW: Wracając do mojego poprzedniego pytania. Wspomniał Pan o opóźnieniu na Kapitolu. To bardzo dużo. Pół roku. Czy to wystarczy, aby zatrzymać Putina? Czy nie jest już za późno? Za mało?

MT: Nie, nie powiedziałbym tak. Oczywiście trudno było dotrzeć do tego punktu, ale w Polsce teraz dobrze wiecie - trzeba głęboko sięgnąć do kieszeni, aby pomagać. To jest egzystencjalna walka dla Ukrainy. Wymaga to dużej pomocy ze wszystkich stron. Musieliśmy przekonać Kongres, ale widzimy wielkie zaangażowanie ze strony Kongresu, aby pomagać Ukrainie. Rozumieją, widzą to dobrze, że to, co się dzieje na Ukrainie, to nie jest tylko zagrożenie egzystencjalne dla Ukrainy, ale dla bezpieczeństwa całej Europy.

"To jest egzystencjalna walka dla Ukrainy"
"To nie jest tylko zagrożenie egzystencjalne dla Ukrainy"Marcin Wrona/Fakty o Świecie TVN24 BiS

MW: Panie sekretarzu, jeden z bardzo gorących tematów w Polsce to rozwój sytuacji związanej z jednym z sędziów w Polsce, który uciekł na Białoruś. Czy śledzi Pan te wydarzenia?

MT: Zdaję sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. My zdajemy sobie sprawę, w Departamencie Stanu, ale wierzymy, że jest to wewnętrzna kwestia rządu polskiego i myślę, że rząd polski powinien się tym zająć.

MW: To w pewien sposób wpisuje się do szerszej kwestii, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski, infiltracji przez agentów rosyjskich, agentów białoruskich. Czy to jest część tego szerszego obrazu? Jak by pan ocenił bezpieczeństwo Polski, wschodniej flanki NATO, zwłaszcza zanim rozpocznie się szczyt NATO w Waszyngtonie w lipcu?

MT: Postaram się możliwie najlepiej odpowiedzieć na to pytanie. Mówiąc dokładnie o bezpieczeństwie Polski i wschodniej flanki NATO, oczywiście jest to duża kwestia dla NATO, martwimy się o to bardzo. Czynimy bardzo duże wysiłki, aby wzmocnić tę wschodnią flankę NATO. Doskonale zdajemy sobie sprawę oczywiście z zagrożenia, które stanowi rosyjska agresja na Ukrainie. Na wschodniej flance NATO mamy nasze najlepsze jednostki. Interoperacyjność między siłami polskimi i siłami amerykańskimi jest obecne na bardzo wysokim poziomie. Widzimy wysiłki w całym NATO, aby naprawdę wzmocnić gotowość NATO.

Wracając do pozostałych punktów - infiltracja agentów, tajne operacje, ale także kampania dezinformacyjna, wojna hybrydowa - oczywiście jest to powód do zaniepokojenia. Przez lata próbowaliśmy jakoś sobie z tym radzić. Na przykład wykryliśmy próby Rosji rozpoczęcia inwazji na Ukrainie. Podzieliliśmy się tym. Nasz wywiad to wychwycił. Dzieliliśmy się tym z naszymi partnerami i sojusznikami w regionie.

Mark Toner o rosyjskiej wojnie hybrydowej i współpracy z sojusznikami
Infiltracja agentów, kampania dezinformacyjna, wojna hybrydowaMarcin Wrona/Fakty o Świecie TVN24BiS

MW: Panie sekretarzu, czy spodziewa się pan jakichś decydujących ruchów po tym szczycie NATO w Waszyngtonie?

MT: To jest doskonałe pytanie. Cofając się o krok, to jest 75. rocznica powstania NATO. Powiedziałbym, i nie jest to żadna przenośnia, że NATO nigdy nie miało większej roli do odegrania niż w tej chwili przez nielegalną inwazję Rosji na Ukrainę. Po pierwsze, prezydent Zełenski zamierza udać się do Waszyngtonu. Będzie to szansa dla sojuszników z NATO, aby pokazać swoją solidarność z Ukrainą i pokazać tę solidarność na każdym etapie drogi. Wysłać silne przesłanie do Moskwy, na Kreml. Druga rzecz - cofając się o 10 lat, były może dwa czy trzy kraje członkowskie NATO, które spełniały kryterium wydawania 2 procent PKB na obronę. Teraz ponad 20. Polska oczywiście świeci tu przykładem. Polska rozumie potrzebę wydawania pieniędzy na obronność. Ale myślę, że tutaj także poczynimy więcej postępów.

MW: Przejdźmy teraz na Bliski Wschód. Czy widzi Pan jakieś ryzyko eskalacji tego konfliktu, który obecnie tli się w Gazie między Hamasem i Izraelem? Biorąc pod uwagę inwazję na Rafah, czy Stany Zjednoczone na poważnie zastanawiają się nad zatrzymaniem dostaw broni do Izraela?

MT: Zacznę od tego, co powiedział wczoraj prezydent. Nasz sojusz i wsparcie dla bezpieczeństwa Izraela jest niewzruszone. Prezydent mówił o tym, że jesteśmy zaniepokojeni przygotowywaną inwazją Izraela na Rafah, co może doprowadzić do ryzyka dla ponad miliona Palestyńczyków, którzy szukają tam schronienia. Dyskutowaliśmy z Izraelem inne sposoby, inne wysiłki, które mogą osiągnąć ten sam cel, czyli zniszczyć Hamas, które nie naraziłyby cywilów na ryzyko. Częścią tego procesu, być może słyszał pan, prezydent powiedział, zatrzymujemy jedną z naszych dostaw uzbrojenia dla Izraela, ponieważ może być ona wykorzystana w tej inwazji na Rafah.

Szersze pytanie, szerszy kontekst - możliwość eskalacji tego konfliktu na cały region. Widzieliśmy próbę tego zrobienia kilka tygodni temu, gdy Iran wystrzelił swoje rakiety i pociski na Izrael. Stany Zjednoczone pomogły Izraelowi. Zapewniliśmy, że ten atak został zniszczony, spalił na panewce. Zniszczyliśmy chyba 99 procent nadlatujących pocisków, rakiet, dronów. Także była to zakończona powodzeniem operacja. Stany Zjednoczone oraz nasi przyjaciele i sojusznicy w regionie rozumieją, że niezwykle wielkie znaczenie ma wszystko, co dzieje się na rzecz deeskalacji sytuacji. Widzieliśmy Iran, Hezbollah, które podżegają, usiłują znaleźć sposoby, aby tworzyć większą niestabilność, aby skorzystać z tego konfliktu, który tam się tli. Widzieliśmy to raz za razem. Absolutnie kluczową kwestią jest obecnie doprowadzenie do zawieszenia broni. Potem możemy doprowadzić do zwolnienia zakładników. Po drugie zalać całą Gazę pomocą humanitarną, która jest tam tak bardzo potrzebna. Potem możemy kroczyć przyszłość, ale najpierw musimy zacząć od deeskalacji. Tak, martwimy się tym bardzo.

Cała rozmowa Marcina Wrony z Markiem Tonerem
Cała rozmowa Marcina Wrony z Markiem ToneremFakty o Świecie TVN24 BiS

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiS

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Zniesienie karania za pomoc w aborcji, a potem legalna aborcja do 12. tygodnia, składka zdrowotna dla przedsiębiorców, kredyty mieszkaniowe i związki partnerskie. Wielu wyborców Koalicji 15 października czeka na realizację obietnic, ale lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że nie warto tracić wyborców po to, żeby utrzymywać koalicję.

Kolejne sprawy dzielą koalicję. "Takie szarpanie publiczne nie jest czymś, czego oczekują wyborcy"

Kolejne sprawy dzielą koalicję. "Takie szarpanie publiczne nie jest czymś, czego oczekują wyborcy"

Źródło:
Fakty TVN

Benjamin Netanjahu 24 lipca wygłosi przemówienie przed połączonymi izbami amerykańskiego Kongresu. Nie padną w nim jednak słowa, na które czeka tak wielu jego rodaków. Nie będzie mógł powiedzieć, że porwani przez Hamas zakładnicy zostali uwolnieni. Dramat nie polega nawet na tym, że cierpią w niewoli. Oni umierają. Zginął także Polak Alex Dancyg. Jego 18-letnia wnuczka ma pretensje do izraelskiego rządu. Nie ona jedna.

Kolejni zakładnicy Hamasu umierają w niewoli. "Niech teraz Netanjahu spojrzy mi prosto w oczy"

Kolejni zakładnicy Hamasu umierają w niewoli. "Niech teraz Netanjahu spojrzy mi prosto w oczy"

Źródło:
Fakty TVN

Ponad 7 tysięcy kierujących po alkoholu - to bilans policyjnych kontroli tylko w lipcu. Kierujących pod wpływem nie odstrasza nawet możliwość konfiskaty samochodu. We wtorek rząd miał zająć się ewentualnymi zmianami w przepisach dotyczących odbierania pojazdów pijanym kierującym, ale dyskusję odroczono co najmniej do końca wakacji. Premier zlecił przygotowanie raportu na temat skutków obowiązujących przepisów.

Plaga pijanych kierowców. Nie odstrasza ich nawet groźba konfiskaty samochodu

Plaga pijanych kierowców. Nie odstrasza ich nawet groźba konfiskaty samochodu

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Groźna bakteria New Delhi została wykryta w poznańskim szpitalu. Jej obecność zdiagnozowano u 11 pacjentów. Sanepid i szpital uspokajają - sytuacja jest opanowana, a chorzy są izolowani.

W Poznaniu wykryto przypadki zakażenia groźną superbakterią New Delhi. Co o niej wiemy?

W Poznaniu wykryto przypadki zakażenia groźną superbakterią New Delhi. Co o niej wiemy?

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

W Sejmie przepadł pierwszy z projektów aborcyjnych. Ministra do spraw równości Katarzyna Kotula mówiła w "Faktach po Faktach", że trzeba teraz "mierzyć siły na zamiary i wiedzieć, co jest możliwe, a co nie". - Dzisiaj jeszcze sięgnęłam do umowy koalicyjnej, bo tą umową niektórzy politycy wewnątrz koalicji 15 października się zasłaniają, a tam mamy jasno zapisane, że kobiety mają prawo decydować - dodała.

Kotula o projektach aborcyjnych: trzeba mierzyć siły na zamiary i wiedzieć, co jest możliwe

Kotula o projektach aborcyjnych: trzeba mierzyć siły na zamiary i wiedzieć, co jest możliwe

Źródło:
TVN24

- Pan prezydent nie był o tym poinformowany ani nikt z Kancelarii Prezydenta. To są decyzje ambasadora Marka Magierowskiego - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Marcin Mastalerek, szef gabinetu prezydenta. Odniósł się w ten sposób do żądania, jakie ambasador w USA postawił w związku z tym, że MSZ wzywa go do kraju.

Sprawa "rekompensaty" Magierowskiego. Mastalerek: prezydent nie był o tym poinformowany

Sprawa "rekompensaty" Magierowskiego. Mastalerek: prezydent nie był o tym poinformowany

Źródło:
TVN24

W piątek w stolicy Francji na Sekwanie odbędzie się ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich. Szczegóły uroczystości nie są znane, a organizatorzy utrzymują wszystko w tajemnicy. Także to, jaka artystka wystąpi podczas ceremonii. Pojawiają się jednak spekulacje, że może to być Celine Dion. Kanadyjska piosenkarka o francuskich korzeniach kilka lat temu zniknęła ze sceny ze względów zdrowotnych.

Celine Dion wystąpi na otwarciu igrzysk w Paryżu? Wiele na to wskazuje

Celine Dion wystąpi na otwarciu igrzysk w Paryżu? Wiele na to wskazuje

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Niezależnie od tego, jak oceniać dorobek czy kompetencje Kamali Harris, nie da się jej zarzucić podeszłego wieku. Ta linia narracji Trumpa z okresu późnej kampanii Bidena straciła rację bytu. Jest wręcz ryzyko, że teraz to podeszły wiek Trumpa będzie dla niego obciążeniem. Dodatkowo Kamala Harris, która przez większość kariery była prokuratorem, będzie cały czas podbijać wątek problemów prawnych kandydata republikanów.

Demokraci resetują swoją kampanię. Jaką strategię przyjmą teraz republikanie?

Demokraci resetują swoją kampanię. Jaką strategię przyjmą teraz republikanie?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS