Efekty weekendowych kontroli. "Stwierdziliśmy bardzo mało wykroczeń"

07.12.2020 | Efekty weekendowych kontroli. "Stwierdziliśmy bardzo mało wykroczeń"
07.12.2020 | Efekty weekendowych kontroli. "Stwierdziliśmy bardzo mało wykroczeń"
Paweł Płuska | Fakty TVN
07.12.2020 | Efekty weekendowych kontroli. "Stwierdziliśmy bardzo mało wykroczeń"Paweł Płuska | Fakty TVN

Minister zdrowia nie pozostawił złudzeń - nie będzie zmiany terminu i wydłużenia ferii. Za wszelką cenę trzeba uniknąć trzeciej fali pandemii. Restrykcje pozostają, a ich przestrzeganie będzie kontrolowane. W miniony weekend kontrole odbywały się w galeriach handlowych i na stokach narciarskich.

Entuzjaści sportów zimowych ruszyli na stoki, a wraz z tym rozpoczęły się kontrole.

- Weekend, pod kątem stoków narciarskich, szanowni państwo, był weekendem, kiedy te standardy sanitarno-epidemiologiczne był wypełniane - poinformował Wojciech Andrusiewicz z Ministerstwa Zdrowia.

Nie było mandatów. Jeśli już to pouczenia, które zwykle dotyczyły tego, by poprawić maseczkę. Policjanci obecni na stokach rejestrowali tylko wykroczenia typowe dla ludzi spragnionych śniegu, prędkości i efektownych ślizgów.

- Efekt naszych weekendowych działań to jest 30 pouczeń z katalogu FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska - przyp. red.). Zazwyczaj była to zbyt szybka, zbyt agresywna jazda, gwałtowna zmiana kierunku - informuje asp. sztab. Roman Wieczorek z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Nie oznacza to, że po tym jednym weekendzie zmieni się kierunek działań rządu. Minister zdrowia w poniedziałek rano - dopytywany o to, czy może hotele na ferie zostaną otwarte i czy może w ogóle zmieni się termin ferii - jednym zdaniem pozbawił złudzeń i narciarzy, i hotelarzy.

- Będę w tej sprawie nieugięty, bo zdecydowanie najważniejszym celem jest to, żeby przywracać normalność. Nie tylko w okresie ferii. Nie chciałbym, żeby przywracanie normalności w czasie ferii odbiło się za chwilę czkawką - powiedział na antenie radia RMF FM minister Adam Niedzielski.

Społeczna odpowiedzialność

Czkawką - pozostając w retoryce ministra - nie odbiło się też otwarcie galerii. Nie tylko dlatego, że policja i służby sanitarne skrupulatnie sprawdzały, czy przestrzegane są zasady dotyczące liczby osób w sklepach, dezynfekcji i noszenia maseczek.

- Łącznie przez ten cały weekend skontrolowaliśmy ponad 57000 placówek handlowych, galerii i różnego rodzaju innych sklepów. I trzeba powiedzieć, że należy się ogromna pochwała. Zarówno dla administratorów tych obiektów, jak i dla Polaków, bo stwierdziliśmy bardzo mało wykroczeń - mówi insp. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji.

Bardzo mało, czyli ponad 1200 wykroczeń na prawie sześćdziesiąt tysięcy kontroli. Nałożono ponad 900 mandatów. Służby sanitarne też nie miały powodów, by karać właścicieli sklepów i ich klientów.

- Przez ten weekend organy inspekcji sanitarnej nałożyły 11 mandatów zaledwie i w dwóch przypadkach wydano decyzje administracyjne, czyli tutaj już są te kary wyższe niż zwykle - przekazał Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

W obu przypadkach chodziło o nieprzestrzeganie zapisów dotyczących liczby osób, które jednorazowo mogą przebywać w sklepie.

Generalnie jest lepiej, bo - jak mówią i kontrujący, i kontrolowani - zdaliśmy sobie sprawę, że to od nas wszystkich zależy, kiedy wrócimy do normalności.

Autor: Paweł Płuska / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS