Fakty - oglądaj online

  • Foto: tvn24 | Video: Marek Nowicki / Fakty TVN
  • Niezwykła sztuka w poznańskim teatrze.  "Chciałbym nie być" opowiada o historiach zaginionych osób
  • "Jelczem w Himalaje". Uczestnicy uczczą rocznicę zdobycia Mount Everestu przez polską ekipę
Epidemia cukrzycy

Wstał i za chwilę chciał iść znowu spać. "Nie jesteśmy w stanie zastopować tego wzrostu zachorowań"

Szybka utrata wagi, senność i wzmożone pragnienie. To pierwsze, ale bardzo poważne objawy cukrzycy u dziecka. Nie można ich lekceważyć, bo mogą być wręcz śmiertelnie niebezpiecznie. Liczba dzieci chorych na cukrzycę wzrasta lawinowo, a lekarze biją na alarm.

Jemy ponad 50 kilo cukru rocznie. To nas zabija

Pożeramy go na potęgę. A państwo liczy straty w miliardach. Tyle kosztuje leczenie chorób, które...

Tak źle nie było nigdy. Mamy wśród dzieci epidemię cukrzycy typu pierwszego. Każdego roku liczba zachorowań wzrasta w Polsce o pięć procent.

- Sytuacja jest rzeczywiście przerażająca. Dramatycznie wzrasta liczba dzieci chorych na cukrzycę i to szczególnie tych młodych - mówi profesor Krzysztof Strojek, krajowy konsultant do spraw diabetologii.

Wiele dzieci z tego powodu trafia karetkami wprost na szpitalne oddziały intensywnej terapii.

- 30 procent dzieci jest przyjmowanych w stanie ciężkim, w stanie kwasicy ketonowej, czyli jest to stan zagrożenia zdrowia i życia dziecka - tłumaczy profesor Agnieszka Szypowska, diabetolog i profesor nauk medycznych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W takich sytuacjach liczy się każda godzina. Co powinno zmusić rodziców do szybkiego działania? W pierwszej kolejności wzrost pragnienia u dziecka.

- Diagnozę dostaliśmy w środę rano. Natomiast od dwóch tygodni zaczął bardzo dużo pić i bardzo dużo sikać - opowiada Agnieszka Wojciechowska, mama Olka.

Kolejne objawy to szybka utrata wagi oraz wzmożona senność. Tak było w przypadku Huberta.

- O 22:00 wstał i za chwilę chciał iść znowu spać. To już mi się włączyła bardzo czerwona lampka. Wzięliśmy go, ponieważ to była niedziela, na pomoc doraźną. On już w samochodzie z powrotem spał - opowiada Ewa Marcinkowska-Mozio, mama Huberta.

"Nie znamy przyczyn"

Minister zdrowia: leki na choroby tarczycy i diabetologiczne są już w Polsce

Część leków, których w ostatnich tygodniach brakowało w aptekach, jest już w hurtowniach i "za...

W ciągu ostatniego ćwierćwiecza zachorowalność na pierwszy typ cukrzycy zwiększyła się u polskich dzieci czterokrotnie. W tej chwili choruje ich już prawie dwadzieścia tysięcy.

Oddziały diabetologiczne są przepełnione. Potwierdza to profesor Agnieszka Szypowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Skąd ten wybuch epidemii? Nie wiadomo. Nie wie też krajowy konsultant do spraw diabetologii.

- Nie znamy przyczyn i nie potrafimy w związku z tym zaradzić temu wzrostowi - tłumaczy profesor Krzysztof Strojek.

- Nie jesteśmy w stanie zastopować tego wzrostu zachorowań - dodaje profesor Agnieszka Szypowska.

Jest oczywiście wiele hipotez. Nasze dzieci najprawdopodobniej po prostu niszczy rozwój cywilizacji. Za mało czasu spędzają na słońcu i brakuje im witaminy D3. Organizmy ich oraz ich rodziców ulegają stresowi oraz infekcjom. To z kolei powoduje, że system odpornościowy odmawia współpracy i zaczyna niszczyć własne komórki.

Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
nero21
nero21

- Nie znamy przyczyn i nie potrafimy w związku z tym zaradzić temu wzrostowi - tłumaczy profesor Krzysztof Strojek. Wszędzie cukier,napoje,kanapki,żelki, itd itp.Jedzenie na wariata o różnym czasie bo lekcje tak wypadają i tyle ich jest

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      szymon_gracz

      A czy nie ma to związku ze szczepionkami? Podobnie było z wymieraniem pszczół nikt nie znał przyczyny aż przyłapano znaną firmę której nazwy specjalnie nie podaję.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          tvnpix