Fakty - oglądaj online

Przemęczeni medycy "zaczną pękać". Słowa Jacka Sasina przygotowaniem gruntu pod ustawę?

Wielu lekarzy od pół roku pracuje nie po kilka godzin, ale po kilka dni bez przerwy. Narażają swoje życie, by ratować życie innych. W internecie można zobaczyć ich odpowiedź na słowa Jacka Sasina, który ocenił, że jest problem "z zaangażowaniem personelu medycznego" - zdjęcia z karetek, szpitali i przychodni, w kombinezonach i maskach. Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował na czwartkowej konferencji prasowej, że resort będzie chciał zwiększyć wynagrodzenia dla personelu medycznego zwalczającego COVID-19.

"Liczymy się z niewydolnością". Szpitale odwołują planowe zabiegi i operacje

Żeby ratować chorych na COVID-19 i znaleźć dla nich szpitalne łóżka, mogą być odwoływane...

Wielu pracuje prawie non stop, zmieniając tylko kombinezony, maseczki, rękawiczki. Szpital stał się ich domem. Lekarze słyszą od polityków, że personel medyczny za mało się angażuje w walkę z pandemią COVID-19.

Wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki zapowiedział nawet specjalne posiedzenie Sejmu, który miałby się zająć jedną ustawą: "dotyczącą generalnie służby zdrowia". Opozycja dopowiadała, że chodzi o większy wpływ na medyków, o tak zwaną ustawę kamaszową.

- Jeżeli ta ustawa będzie dotyczyła wzięcia za pysk lekarzy, to będzie po prostu głupia ustawa - ocenił wicemarszałek Sejmu i lider SLD Włodzimierz Czarzasty.

- PiS już od kilku dni przygotowuje teren pod to, żeby zmuszać lekarzy do tego, żeby pracowali tam, gdzie (PiS - przyp. red.) chce - skomentowała Katarzyna Lubnauer, posłanka Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.

Medycy odpowiadają na słowa Jacka Sasina

Pierwszym sygnałem do ataku na medyków miała być według polityków opozycji wypowiedź wicepremiera Sasina z 13 października, udzielona Programowi I Polskiego Radia. - Problemem chociażby jest w tej chwili zaangażowanie personelu medycznego, lekarzy - powiedział minister aktywów państwowych.

- Jak można pracować jeszcze więcej, jak się pracuje, można powiedzieć, na maksa? - pyta Paweł Bijas, ratownik medyczny.

To tylko jedna z setek odpowiedzi, a zarazem pytań do Jacka Sasina, które zadają lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki, wrzucając do internetu "dowody" na ich rzekomy brak zaangażowania w pracy. Wrzucają swoje zdjęcia - z karetek, przychodni, szpitali.

- Przemęczeni, po 400, 500, 600 godzinach pracy, zaczną pękać i zaczną pękać nie z powodu tego, że mają taką fanaberię, a z powodu po prostu tego, że mają dosyć - stwierdził dr Adam Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej.

Ponad 8 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem. Rząd pracuje nad nową ustawą antycovidową

W środę ponad 6,5 tysiąca nowych przypadków, a w czwartek już ponad 8 tysięcy. To są dane, które...

Medycy zamieszczają w internecie zdjęcia ludzi w kombinezonach, których nie zdejmowali przez wiele godzin. Lekarzy zmęczonych i walczących o życie innych, bez szansy na kawkę czy ciastko. Jak mówią, wicepremier Jacek Sasin powinien się wstydzić, bo nie ma pojęcia, jak się czują w tych strojach.

- Człowiek, czy latem czy zimą, jest mokry, spocony. Nie można się napić, nie można się załatwić, nie można się dobrze podrapać. Maska ciśnie, gogle cisną, kaptur ciśnie, nic nie słychać - opisuje Karol Bączkowski, ratownik medyczny.

Dodatki dla personelu medycznego

Do tej internetowej odpowiedzi na słowa Jacka Sasina przyłączył się też Jerzy Owsiak, przypominając, że to medycy pracują w systemie, który od marca nie został przygotowany do walki z pandemią, i to nie oni są temu winni, a słyszą, że się nie angażują.

- Równie dobrze my możemy powiedzieć, panie ministrze, że wam się też nie chce. Nie mówimy takich rzeczy, pytamy o konkrety. Proszę rozliczyć respiratory, proszę rozliczyć 70 milionów złotych wydanych w błoto - oświadczył Jerzy Owsiak, "dyrygent" Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

70 milionów złotych zostało wydanych na wybory, które się nie odbyły. Pieniądze, które można było wydać inaczej, choćby na wsparcie personelu medycznego, któremu oferuje się 2600 złotych brutto za 160 godzin pracy.

- Cały personel sanitarny powinien podczas trwania tej pandemii otrzymywać miesięcznie 1500 złotych dodatku - zaproponował Władysław Teofil Bartoszewski, poseł PSL.

- Będziemy chcieli zwiększyć dodatek. (...) Będziemy chcieli płacić 175 procent wynagrodzenia - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski, mówiąc o wynagrodzeniu dla personelu medycznego.

Piątkowe posiedzenie Sejmu zostało odwołane. Projekt ustawy dyscyplinującej lekarzy wciąż nie jest gotowy.

Autor: Paweł Płuska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix