Tylko w niedzielę utonęło w Polsce siedem osób

Źródło:
Fakty po Południu TVN24
Tylko w niedzielę utonęło w Polsce siedem osób
Tylko w niedzielę utonęło w Polsce siedem osób
Marta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24
Tylko w niedzielę utonęło w Polsce siedem osóbMarta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24

Upały skłaniają do wypoczynku nad wodą, jednak nie zawsze idzie to w parze z uwagą i ostrożnością. W miniony weekend utonęło 12 osób, w tym 10-letnia dziewczynka. Dlatego ratownicy nie ustają w apelach o ostrożność i przypominają o najważniejszych zasadach bezpieczeństwa nad wodą.

Nie żyje 39-letni mężczyzna, który w sobotni wieczór po alkoholu i po godzinach pracy ratowników na niestrzeżonym kąpielisku w Łebie wszedł do Bałtyku. Towarzyszącą mu 34-latkę uratowali przypadkowi przechodnie.

Tragedia na Jeziorze Stelchno koło Jeżewa rozegrała się na oczach plażowiczów w niedzielę po południu. - Nurkowali, bawili się w wodzie i w pewnym momencie dziewczynka zginęła pod taflą wody. Zginęła też z pola widzenia swojego starszego kuzyna, który się nią opiekował. Próbował ją na własną rękę poszukać. Kiedy mu się to nie udawało, powiadomił rodzinę i niestety na ratunek było już za późno - informuje komisarz Joanna Tarkowska z Policji w Świeciu.

Rodzinie udało się wyciągnąć dziewczynkę na brzeg, ale pomimo podjętej reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych. 10-latka zginęła na miejscu.

Do tragedii doszło na jeziorze Nakło-Chechło pod Tarnowskimi Górami (woj. śląskie)Śląska Policja

To bez wątpienia był najczarniejszy weekend w tym sezonie pod względem utonięć. Według policyjnych statystyk w niedzielę życie w wodzie straciło aż 7 osób. W sobotę - 5. Jedną z nich była 27-latka z Gliwic. Kobieta wraz z koleżanką pływała na dmuchanym materacu po jeziorze Nakło-Chechło w województwie śląskim. W pewnym momencie wypłynęły poza strzeżone kąpielisko i z niewiadomych przyczyn wpadły do wody. Ratownikom szybko udało się je odnaleźć. Mimo długiej reanimacji, przywrócenia krążenia, 27-latka zmarła w szpitalu.

W miejscowość Holendry w powiecie garwolińskim do zmierzchu trwały w niedzielę poszukiwania 50-latka, którego porwał nurt. Mężczyzna, według relacji świadków, próbował przejść z jednego na drugi brzeg Wisły.

- Zawsze są miejsca głębokie, których na pewno nie przejdziemy i nie próbujmy tego robić, chociaż wody mało. Wisła ma swoje koryto, w którym dla człowieka jest naprawdę głęboko - zwraca uwagę Jerzy Biernat, sołtys Holendrów.

Ciało poszukiwanego 50-latka strażacy znaleźli kilka godzin po wznowieniu akcji w poniedziałek rano. - Osoba tonąca to nie jest osoba, która - jak się nam często wydaje - wyhamuje rękami, ona w bardzo szybkim czasie i bez jakiś dodatkowych objawów schodzi pod wodę - wyjaśnia młodszy kapitan Damian Górka ze Straży Pożarnej we Wrocławiu.

Ratownicy przypominają o zasadach bezpieczeństwa nad wodą

W ubiegłym roku życie pod wodą straciło 419 osób. W czerwcu i lipcu tego roku - 94. Dlatego ratownicy wodni co sezon przypominają podstawowe zasady wypoczynku nad wodą.

- Przede wszystkim nie spożywamy alkoholu - to jest główne źródło niebezpieczeństwa nad wodą. Nie wychodzimy za linię czerwonych bojek - wylicza ratowniczka wodna Aleksandra Ambroży.

Kąpiel w miejscu niestrzeżonym to brawura. Ryzykowanie własnym życiem, które starają się chronić ratownicy, ale nawet w takich miejscach mamy problem z przestrzeganiem obowiązujących reguł. - Często ludzie chcą zrobić na złość albo pokazać swoim znajomym, że oni są lepsi, pokazują, że oni mogą, że ich nie obchodzą regulaminy - mówi Ambroży.

Czytaj też: Jak ratować tonącego i zachować bezpieczeństwo? "To jest po prostu drobna wojna"

Kiedy ktoś tonie, należy w pierwszej kolejności wezwać pomoc - zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 601 100 100. Nie podawać bezpośrednio ręki, tylko bojkę, ręcznik, materac lub nawet kawałek drzewa. Jeśli nie jesteśmy przeszkoleni, to nie wolno wchodzić w bezpośredni kontakt.

- Osoba, która tonie, jest może nie tyle agresywna, ale może nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia, jakie może spowodować dla ratującego ją człowieka - podkreśla Górka.

Okoliczności śmierci 10-latki z województwa kujawsko-pomorskiego wyjaśniają teraz policjanci pod nadzorem prokuratora. Jak informuje policja, postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledztwo ma przede wszystkim wyjaśnić, czy dzieci były pod opieką dorosłych.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty po Południu TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Fakty po Południu TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

"Podróże z klasą", czyli nowy program Ministerstwa Edukacji Narodowej, to środki na wycieczki szkolne. Muszą być wizyty w muzeach, centrach nauki czy teatrach, ale nie ma listy dopuszczalnych miejsc - jak za czasów ministra Czarnka. Jest jeden problem: z dodatkowym wynagrodzeniem dla nauczycieli na wycieczce.

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

Źródło:
Fakty TVN

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

W Sejmie wybuchł spór o to, kto częściej częściej zakuwał żołnierzy w kajdanki. To po tym, jak premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał: "W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad 500 razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa". Na wpis postanowił zareagować były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trzej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego z odległych miejsc przeskoczyli partyjne "jedynki" i zdobyli mandaty. To posłowie Michał Dworczyk, Piotr Mueller i Waldemar Buda. Łączy ich to, że są ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki przykrył ludzi Kaczyńskiego ogromnymi pieniędzmi. Milionami. I Kaczyński się połapał, ale to dopiero w ostatnich dniach. To już było za późno - komentuje Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Materiał "Faktów po południu" w TVN24.

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

Źródło:
TVN24

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

- To jest bardzo ogólne pojęcie i moim zdaniem ciut niebezpieczne. Niewątpliwie potrzebujemy odbudowy przemysłu zbrojeniowego. Czy to oznacza, że cała gospodarka powinna funkcjonować na nadzwyczajnych warunkach? Nie wydaje mi się być to uzasadnione - mówił w programie "Fakty po Faktach" Jerzy Hausner, ekonomista, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, były wicepremier i szef resortu pracy, odnosząc się do słów wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących przestawienia gospodarki w tryb zagrożenia wojną.

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Źródło:
TVN24

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tak zwanego Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Nieco ponad połowa uprawnionych poszła w całej Europie wybrać posłów do europarlamentu. Są oczywiście kraje, które mogą pochwalić się dobrym wynikiem, jak Niemcy - ponad 64 procent czy Dania i Cypr - prawie 60 procent. Nie brak też miejsc jak Chorwacja czy kraje bałtyckie, gdzie głosujących było 20-30 procent. Czemu obywatele tych państw nie byli zainteresowani wyborami, o których od dawna mówiono, że są jednymi z najważniejszych dla przyszłości Wspólnoty?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest nazywana "partią TikToka". W opinii Deutsche Welle AfD skutecznie i strategicznie kierowała swoje komunikaty do najmłodszych wyborców. Nie tylko ta niemiecka partia z sukcesem wykorzystała media społecznościowe. Tak samo zrobił 28-letni Jordan Bardella z francuskiego Zjednoczenia Narodowego, a także 24-letni Fidias Panayiotou, influencer z Cypru.

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS