W polskich szpitalach brakuje lekarzy. "Szukamy, dajemy ogłoszenia, idzie to bardzo opornie"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24
W polskich szpitalach brakuje lekarzy. "Szukamy, dajemy ogłoszenia, idzie to bardzo opornie"
W polskich szpitalach brakuje lekarzy. "Szukamy, dajemy ogłoszenia, idzie to bardzo opornie"
Marta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24
W polski szpitalach brakuje lekarzy. "Szukamy, dajemy ogłoszenia, idzie to bardzo opornie"Marta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24

Brakuje lekarzy i specjalistów. Mamy gigantyczną wyrwę personalną w systemie ochrony zdrowia. Komunikaty o wakatach pojawiają się w dziesiątkach placówek. Nie ma młodych lekarzy, a ci, którzy są, zbliżają się do wieku emerytalnego.

Chirurga, neurologa, onkologa, pediatrę, geriatrę, pulmonologa, anestezjologa i innych specjalistów pilnie zatrudnię - tak mógłby napisać w ogłoszeniu niejeden dyrektor szpitala w Polsce. - Szukamy, dajemy ogłoszenia, idzie to bardzo opornie - mówi doktor Dariusz Kopyczyński, zastępca dyrektora Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie, który chce zatrudnić 20 specjalistów. - Niestety, na rynku brakuje lekarzy - twierdzi. W placówce brakuje specjalistów na oddziałach intensywnej terapii, chirurgii, urologii czy zakresu medycyny ratunkowej.

Podobny problem ma też szpital w Bytomiu. - Jestem w stanie zatrudnić od zaraz co najmniej trzech, a nawet czterech neurochirurgów - przyznaje Wojciech Michalik, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego numer 4 w Bytomiu.

Braki kadrowe są zmorą całego systemu opieki zdrowotnej, od lat. - Jeżeli wybierzemy się do mniejszych miejscowości, do szpitali powiatowych, to tam widać, jak duży niedobór personelu jest - wyjaśnia doktor Tomasz Karauda, lekarz specjalista chorób płuc ze Szpitala imienia Barlickiego w Łodzi.

Pacjenci szpitali również potrafią postawić trafną diagnozę. - Brakuje zdecydowanie lekarzy. Zwłaszcza młodych lekarzy, którzy, uważam, że naprawdę wnieśliby też jakąś taką nową siłę, nową energię do tego zawodu - jest zdania Krystian Jedynak, pacjent Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.

- Kadra lekarska również starzeje się, odchodzi na emerytury. Ci emeryci też nam pomagają, dlatego to funkcjonuje w dalszym ciągu - mówi doktor Dariusz Kopyczyński. Średni wiek chirurga w Polsce to 60 lat, a neurologa 55 - lat. Aż 33 procent z czynnych zawodowo lekarzy ma już prawa emerytalne. Młodych nie przekonują ani dobrze wyposażone oddziały, ani wysokie uposażenie. - Ci lekarze mówią wprost, oni są wypaleni zawodowo, oni są przemęczeni - wyjaśnia Marzena Sutryk, rzeczniczka Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie.

Problemy finansowe szpitala w Nowogardzie
Problemy finansowe szpitala w NowogardzieTVN24

Ogólnopolski problem

W Koszalinie zawieszono działanie oddziału neurologii, bo nie było chętnych do pracy. W Chorzowie do niedawna brakowało onkologów i hematologów dziecięcych. Oddziałowi groziło tymczasowe zwieszenie. Podobnych historii jest coraz więcej. Zawsze z tego samego powodu - braku lekarzy. - Są takie szpitale, w których jeden lekarz prowadzi dwa oddziały na dyżurze i jeszcze zbiega konsultować pacjentów, którzy przychodzą ze skierowaniem. Ryzyko błędu, ryzyko pomylenia się jest tak duże, że czyni to pracę bardzo stresującą, o podwyższonym ryzyku - dodaje doktor Tomasz Karauda.

Jak się okazuje - problemem są też braki w kształceniu nowego pokolenia. - Miejsc rezydenckich jest tak niewiele, że często są oni kierowani do specjalizacji, których nie chcą wykonywać - wyjaśnia doktor Karauda.

Wszystko przez wiele lat zaniedbań. Na przykład liczba czynnych zawodowo neurologów w Polsce poprawiła się, ale neurologów dziecięcych jest nadal zaledwie 481 na całą Polskę. To zatrważająco mało. Ministerstwo Zdrowia złożyło w sejmie projekt ustawy, która ma temu zaradzić. Otwieranych ma być więcej kierunków lekarskich na uczelniach wyższych. W ciągu ostatnich sześciu lat liczba uczelni z kierunkami lekarskimi się podwoiła, ale na efekty w postaci większej liczby lekarzy trzeba będzie jeszcze poczekać.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty po Południu TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Fakty po Południu TVN24

Pozostałe wiadomości

"Podróże z klasą", czyli nowy program Ministerstwa Edukacji Narodowej, to środki na wycieczki szkolne. Muszą być wizyty w muzeach, centrach nauki czy teatrach, ale nie ma listy dopuszczalnych miejsc - jak za czasów ministra Czarnka. Jest jeden problem: z dodatkowym wynagrodzeniem dla nauczycieli na wycieczce.

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

Źródło:
Fakty TVN

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

W Sejmie wybuchł spór o to, kto częściej częściej zakuwał żołnierzy w kajdanki. To po tym, jak premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał: "W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad 500 razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa". Na wpis postanowił zareagować były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trzej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego z odległych miejsc przeskoczyli partyjne "jedynki" i zdobyli mandaty. To posłowie Michał Dworczyk, Piotr Mueller i Waldemar Buda. Łączy ich to, że są ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki przykrył ludzi Kaczyńskiego ogromnymi pieniędzmi. Milionami. I Kaczyński się połapał, ale to dopiero w ostatnich dniach. To już było za późno - komentuje Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Materiał "Faktów po południu" w TVN24.

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

Źródło:
TVN24

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

- To jest bardzo ogólne pojęcie i moim zdaniem ciut niebezpieczne. Niewątpliwie potrzebujemy odbudowy przemysłu zbrojeniowego. Czy to oznacza, że cała gospodarka powinna funkcjonować na nadzwyczajnych warunkach? Nie wydaje mi się być to uzasadnione - mówił w programie "Fakty po Faktach" Jerzy Hausner, ekonomista, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, były wicepremier i szef resortu pracy, odnosząc się do słów wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących przestawienia gospodarki w tryb zagrożenia wojną.

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Źródło:
TVN24

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tak zwanego Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Nieco ponad połowa uprawnionych poszła w całej Europie wybrać posłów do europarlamentu. Są oczywiście kraje, które mogą pochwalić się dobrym wynikiem, jak Niemcy - ponad 64 procent czy Dania i Cypr - prawie 60 procent. Nie brak też miejsc jak Chorwacja czy kraje bałtyckie, gdzie głosujących było 20-30 procent. Czemu obywatele tych państw nie byli zainteresowani wyborami, o których od dawna mówiono, że są jednymi z najważniejszych dla przyszłości Wspólnoty?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest nazywana "partią TikToka". W opinii Deutsche Welle AfD skutecznie i strategicznie kierowała swoje komunikaty do najmłodszych wyborców. Nie tylko ta niemiecka partia z sukcesem wykorzystała media społecznościowe. Tak samo zrobił 28-letni Jordan Bardella z francuskiego Zjednoczenia Narodowego, a także 24-letni Fidias Panayiotou, influencer z Cypru.

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS