Pożar w domu rekolekcyjnym w Lubniewicach. Ksiądz podjął akcję gaśniczą przed przyjazdem strażaków

Źródło:
Fakty po Południu TVN24
Pożar w domu rekolekcyjnym w Lubniewicach. Ksiądz podjął akcję gaśniczą przed przyjazdem strażaków
Pożar w domu rekolekcyjnym w Lubniewicach. Ksiądz podjął akcję gaśniczą przed przyjazdem strażaków
Marta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24
Pożar w domu rekolekcyjnym w Lubniewicach. Ksiądz podjął akcję gaśniczą przed przyjazdem strażakówMarta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24

W Lubniewicach w województwie wielkopolskim w nocy z wtorku na środę doszło do pożaru w domu rekolekcyjnym. Gdy strażacy dotarli na miejsce, zobaczyli księdza proboszcza Janusza Woźniaka, który walczył już z żywiołem. Gdyby nie jego bohaterska i natychmiastowa reakcja, zniszczenia mogłyby być znacznie większe.

Kiedy pod osłoną nocy z wtorku na środę na czwartym piętrze domu rekolekcyjnego przy parafii w Lubniewicach koło Gorzowa Wielkopolskiego pojawił się pożar, ksiądz proboszcz Janusz Woźniak bez chwili namysłu ruszył na ratunek. - Miałem do wyboru: albo próbować gasić pożar, albo przyglądać się, jak się rozwija, wiec wybrałem tę pierwszą opcję - mówi duchowny.

Pogorzelisko, jakie zostawił po sobie pożar, pokazuje, w jak bardzo niebezpiecznej sytuacji znaleźli się goście domu - to głównie kobiety z dziećmi z Ukrainy, w których obronie stanął ksiądz proboszcz. - Poszedłem sprawdzić pralkę i poczułem, że jest dym - wspomina ksiądz Woźniak.

Ogień obejmował już całe pomieszczenie, ale ksiądz się nie poddał. - Po elewacji można wywnioskować, jak wysoka musiała panować tam temperatura - zaznacza Krystian Kosela, strażak OSP Lubniewice.

Zanim przyjechali strażacy, ksiądz sięgnął po gaśnice. - Samodzielnie, przy wykorzystaniu pięciu gaśnic proszkowych 6-kilogramowych, podjął pierwsze działania gaśnicze, czym na pewno skutecznie ograniczył rozwój tego pożaru - ocenia Kosela. - Ksiądz był cały w proszku, włosy mu się przypaliły, spocony i przede wszystkim zmęczony, bo latał z tymi gaśnicami góra-dół - opisuje Norbert Jakiel, strażak OSP Lubniewice.

Upominek od strażaków

Świadkowie pożaru mówią, że ksiądz Janusz Woźniak pojawiał się i znikał w kłębach dymu, a po wyjściu miał wyglądać, jakby odwiedził samego diabła w piekle - osmolony, ale bez uszczerbku na zdrowiu. Później działania gaśnicze przejęli już strażacy.

Z budynku o własnych siłach ewakuowało się siedem osób, w tym troje dzieci. Pożar gasiły łącznie trzy zastępy straży pożarnej.

Zaimponować profesjonalistom nie jest łatwo, a jednak duchownemu się udało. - Postawa księdza jest postawą bohaterską. Wykonał kawał solidnej roboty - ocenia strażak Krystian Kosela. -Chylę czoła, spisał się na medal - dodaje strażak Norbert Jakiel.

Duchowny twierdzi, że nie czuje się bohaterem. - Ja nie czuję się bohaterem, ale wiem, że strażacy są bohaterami - mówi ksiądz Janusz Woźniak.

Parafianie mogą być dumni ze swojego proboszcza. Za swoją odwagę ksiądz został w wyjątkowy sposób doceniony przez strażaków - otrzymał hełm, mundur strażacki i gaśnice. Mimo spływających zewsząd podziękowań i wyrazów uznania, skromność bierze górę. - Ja to zrobiłem raz i może już więcej w życiu mi się to nie zdarzy, a oni to robią cały czas, więc to wielki szacunek dla nich. Przy tej okazji chcę podziękować strażakom naszym - mówi ksiądz Woźniak.

Wybuch i pożar w remizie OSP pod Sieradzem
Wybuch i pożar w remizie OSP pod SieradzemRedakcja Sieradz to my

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty po Południu TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Fakty po Południu TVN24

Pozostałe wiadomości

"Podróże z klasą", czyli nowy program Ministerstwa Edukacji Narodowej, to środki na wycieczki szkolne. Muszą być wizyty w muzeach, centrach nauki czy teatrach, ale nie ma listy dopuszczalnych miejsc - jak za czasów ministra Czarnka. Jest jeden problem: z dodatkowym wynagrodzeniem dla nauczycieli na wycieczce.

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

Źródło:
Fakty TVN

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

W Sejmie wybuchł spór o to, kto częściej częściej zakuwał żołnierzy w kajdanki. To po tym, jak premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał: "W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad 500 razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa". Na wpis postanowił zareagować były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trzej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego z odległych miejsc przeskoczyli partyjne "jedynki" i zdobyli mandaty. To posłowie Michał Dworczyk, Piotr Mueller i Waldemar Buda. Łączy ich to, że są ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki przykrył ludzi Kaczyńskiego ogromnymi pieniędzmi. Milionami. I Kaczyński się połapał, ale to dopiero w ostatnich dniach. To już było za późno - komentuje Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Materiał "Faktów po południu" w TVN24.

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

Źródło:
TVN24

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

- To jest bardzo ogólne pojęcie i moim zdaniem ciut niebezpieczne. Niewątpliwie potrzebujemy odbudowy przemysłu zbrojeniowego. Czy to oznacza, że cała gospodarka powinna funkcjonować na nadzwyczajnych warunkach? Nie wydaje mi się być to uzasadnione - mówił w programie "Fakty po Faktach" Jerzy Hausner, ekonomista, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, były wicepremier i szef resortu pracy, odnosząc się do słów wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących przestawienia gospodarki w tryb zagrożenia wojną.

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Źródło:
TVN24

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tzw. Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Nieco ponad połowa uprawnionych poszła w całej Europie wybrać posłów do europarlamentu. Są oczywiście kraje, które mogą pochwalić się dobrym wynikiem, jak Niemcy - ponad 64 procent czy Dania i Cypr - prawie 60 procent. Nie brak też miejsc jak Chorwacja czy kraje bałtyckie, gdzie głosujących było 20-30 procent. Czemu obywatele tych państw nie byli zainteresowani wyborami, o których od dawna mówiono, że są jednymi z najważniejszych dla przyszłości Wspólnoty?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest nazywana "partią TikToka". W opinii Deutsche Welle AfD skutecznie i strategicznie kierowała swoje komunikaty do najmłodszych wyborców. Nie tylko ta niemiecka partia z sukcesem wykorzystała media społecznościowe. Tak samo zrobił 28-letni Jordan Bardella z francuskiego Zjednoczenia Narodowego, a także 24-letni Fidias Panayiotou, influencer z Cypru.

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS