"Badamy nie tylko Mamy". Wyjątkowa akcja ma zachęcić kobiety do profilaktyki nowotworowej

Źródło:
Fakty po Południu TVN24
"Badamy nie tylko Mamy". Wyjątkowa akcja ma zachęcić kobiety do profilaktyki
"Badamy nie tylko Mamy". Wyjątkowa akcja ma zachęcić kobiety do profilaktyki
Marta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24
"Badamy nie tylko Mamy". Wyjątkowa akcja ma zachęcić kobiety do profilaktykiMarta Balukiewicz/Fakty po Południu TVN24

Troska o zdrowie najbliższej osoby to piękny prezent, a w myśl hasła "Badamy nie tylko mamy" wszystkie kobiety są adresatkami tej akcji. Amazonki zachęcają do profilaktyki w kierunku nowotworów piersi. W niemal stu polskich miastach tłumaczą i edukują. Wiedzy na ten temat nigdy dość. 

Każda mama w swoje święto chętnie przyjmie okolicznościowy bukiet, ale namówienie jej na profilaktyczne badania piersi to najlepszy prezent. Nie chodzi tylko o mamy, ale też o babcie, żony, partnerki, siostry, córki czy przyjaciółki. Z bardzo prostego powodu - takie badanie może uratować życie.

Pani Anna jest nauczycielką w liceum i do stoiska Amazonek w Chorzowie przyszła razem ze swoimi uczennicami. - Profilaktyka od lat najmłodszych jest po prostu bardzo ważna. Im wcześniej zaczniemy, tym też dla nas lepiej. Szybciej jesteśmy w stanie wykryć jakieś niepokojące nas zmiany i też dziewczyny powinny po prostu wiedzieć, w jaki sposób się badać i jak to robić prawidłowo - wyjaśnia Anna Mizerska, nauczycielka biologii, III Liceum Ogólnokształcące w Chorzowie.

Tego, jak się badać, mogą się nauczyć panie oraz panowie - w 97 miastach w całej Polsce w ramach akcji "Badamy nie tylko mamy", która jest organizowana przez Federację Amazonek. - Ma na celu uświadomić wszystkim kobietom, jak ważna jest profilaktyka raka piersi, jak ważne są badania - dodaje Zofia Błasińska, przewodnicząca Stowarzyszenia Amazonek "Nadzieja" w Chorzowie. Pani Zofia na raka piersi zachorowała, gdy miała 37 lat. Dziś sama chce uczyć inne kobiety, jak zapobiegać lub rozpoznać chorobę. - Mamy tutaj fantomy piersi przede wszystkim i tu będzie nauka samobadania. Krok po kroku jak trzeba dokładnie badać swoje piersi - wyjaśnia Zofia Błasińska.

Do badań zachęca też Pierwsza Dama RP. - Zachęcam gorąco do wzięcia udziału w akcji "Badamy nie tylko mamy" we wszystkich tych miastach, gdzie będzie ona prowadzona - apeluje Agata Kornhauser-Duda. Regularne samobadanie pozwala na wykrycie nowotworu we wczesnym etapie, kiedy choroba nie daje jeszcze objawów. To z kolei gwarantuje, że rozpoczniemy wcześnie leczenie i znacząco zwiększymy szanse na wyleczenie.

Społeczna nieświadomość

- To się robi powoli choroba cywilizacyjna, przewlekła. Natomiast jeszcze się borykamy cały czas z taką świadomością, że rak to wyrok, rak to koniec. Niesie ze sobą to określenie bardzo dużo negatywnych, trudnych emocji - mówi Joanna Gajda-Spisak, psycholog i psychoonkolog.

W XXI wieku raka piersi da się wyleczyć. Amazonki w Chorzowie, Policach czy Białej Podlaskiej są tego przykładem. - Rak nie wybiera, rak nie ma metryki, coraz młodsze osoby chorują. Także warto robić takie akcje - uważa Zofia Błasińska.

Wielu kobietom trzeba, niestety, o tym przypominać. Na bezpłatne w ramach NFZ badania mammograficzne i cytologiczne wciąż zgłasza się stosunkowo niewiele Polek. - USG piersi, jako podstawowe badanie przesiewowe w kierunku chorób nowotworowych, powinno być wykonywane od 35. roku życia co roku. Wcześniej u kobiet młodszych, bo nowotwory u kobiet młodszych również się zdarzają coraz częściej. Pierwsze badanie powinno być wykonane przed pierwszą ciążą - przekonuje doktor Przemysław Król, chirurg z Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.

Brak czasu to najczęstsza wymówka. Tyle, że mammografia czy badanie USG trwa zdecydowanie krócej niż wizyta u fryzjera czy kosmetyczki. To prezent, który każda z nas może sama sobie podarować. Niezależnie od tego, czy jest mamą. Specjaliści radzą, by takie samobadanie wykonywać raz na miesiąc. Niezależnie od wieku kobiety.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty po Południu TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Fakty po Południu TVN24

Pozostałe wiadomości

"Podróże z klasą", czyli nowy program Ministerstwa Edukacji Narodowej, to środki na wycieczki szkolne. Muszą być wizyty w muzeach, centrach nauki czy teatrach, ale nie ma listy dopuszczalnych miejsc - jak za czasów ministra Czarnka. Jest jeden problem: z dodatkowym wynagrodzeniem dla nauczycieli na wycieczce.

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

Źródło:
Fakty TVN

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

W Sejmie wybuchł spór o to, kto częściej częściej zakuwał żołnierzy w kajdanki. To po tym, jak premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał: "W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad 500 razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa". Na wpis postanowił zareagować były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trzej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego z odległych miejsc przeskoczyli partyjne "jedynki" i zdobyli mandaty. To posłowie Michał Dworczyk, Piotr Mueller i Waldemar Buda. Łączy ich to, że są ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki przykrył ludzi Kaczyńskiego ogromnymi pieniędzmi. Milionami. I Kaczyński się połapał, ale to dopiero w ostatnich dniach. To już było za późno - komentuje Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Materiał "Faktów po południu" w TVN24.

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

Źródło:
TVN24

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

- To jest bardzo ogólne pojęcie i moim zdaniem ciut niebezpieczne. Niewątpliwie potrzebujemy odbudowy przemysłu zbrojeniowego. Czy to oznacza, że cała gospodarka powinna funkcjonować na nadzwyczajnych warunkach? Nie wydaje mi się być to uzasadnione - mówił w programie "Fakty po Faktach" Jerzy Hausner, ekonomista, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, były wicepremier i szef resortu pracy, odnosząc się do słów wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących przestawienia gospodarki w tryb zagrożenia wojną.

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Źródło:
TVN24

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tzw. Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Nieco ponad połowa uprawnionych poszła w całej Europie wybrać posłów do europarlamentu. Są oczywiście kraje, które mogą pochwalić się dobrym wynikiem, jak Niemcy - ponad 64 procent czy Dania i Cypr - prawie 60 procent. Nie brak też miejsc jak Chorwacja czy kraje bałtyckie, gdzie głosujących było 20-30 procent. Czemu obywatele tych państw nie byli zainteresowani wyborami, o których od dawna mówiono, że są jednymi z najważniejszych dla przyszłości Wspólnoty?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest nazywana "partią TikToka". W opinii Deutsche Welle AfD skutecznie i strategicznie kierowała swoje komunikaty do najmłodszych wyborców. Nie tylko ta niemiecka partia z sukcesem wykorzystała media społecznościowe. Tak samo zrobił 28-letni Jordan Bardella z francuskiego Zjednoczenia Narodowego, a także 24-letni Fidias Panayiotou, influencer z Cypru.

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS