Miał przebite płuca i ranną nogę. Życie uratował mu operator drona

Źródło:
CNN. Fakty o Świecie TVN24 BiS

Serhij, ukraiński żołnierz, miał przebite płuca. Gdy leżał ranny w palącym słońcu wiedział tyko, że jest bardzo blisko Rosjan. Gdy obok spadł ładunek z drona, podejrzewał, że to może być rosyjska pułapka. Nie była. Był to ładunek z pomocą, który być może uratował mu życie. Materiał telewizji CNN.

Zazwyczaj na usianym lejami po bombach polu leżą jedynie ciała poległych. Zdarza się, że komuś uda się przeżyć postrzał. Tak było w przypadku Serhija, którego dostrzegł obserwator ukraińskiego drona.

Serhij leżał ranny z dala od swojego oddziału. Miał rany klatki piersiowej i nóg. Jak mówił później w szpitalu - obawiał się, czy zdoła przetrwać. - Leżałem tam pod palącym słońcem. Byłem gotowy do walki o życie. Jednak zdałem sobie sprawę, że jestem bardzo blisko Rosjan. Zacząłem inaczej na wszystko patrzeć, nawet na swoją broń - opowiada Serhij, ukraiński żołnierz.

Operatorzy drona mieli inne plany: szykowali wodę, opatrunki i list z instrukcją. Następnie wysłali drona w kierunku rannego. Odnaleźli Serhija i zrzucili ładunek. Z początku mężczyzna nie wiedział, czy to przesyłka od swoich, czy granat zrzucany przez Rosjan. - Gdy się czołgałem, dron wisiał nade mną cały czas. Nie wiedziałem czy to nasz, czy obcy. To była loteria - dodaje Serhij.

W pewnej chwili żołnierz zdał sobie sprawę, że dron może ocalić mu życie. Woda i leki przyniosły mu ulgę. Nawet z wysokości widać było, że Serhij cierpi. Po jakimś czasie mężczyzna zaczął czołgać się w stronę ukraińskich pozycji. - Medycy byli zaskoczeni, że udało mi się przetrwać przez dwa dni z przebitym płucem - przekazał.

Serhij mówi teraz o nowym życiu. Bardziej ceni jego wartość. Operator drona zaznacza, że ukraińscy żołnierze nie chcą zostawiać nikogo na pastwę losu. - Dla nas liczy się każde życie. Nie mógłbym spojrzeć sobie w oczy, gdybym zostawił któregoś z naszych ludzi - wyjaśnia Jewgen, operator drona z 15. Brygady Gwardii Narodowej.

Nieoczekiwana pomoc

Zaledwie kilka kilometrów dalej wybawienie dla innego rannego przyszło z zupełnie nieoczekiwanej strony. Natarcie przeprowadzone przez siły ukraińskiej Gwardii Narodowej zmusiło Rosjan do odwrotu. W nawale artyleryjskiej ciężko ranny został rosyjski dowódca. Jego ludzie zostawili go. Uznano go za zmarłego. Jednak ukraińskie nagranie dowodzi, że przeżył. Rannego Rosjanina opatrzono.

Z rosyjskich mediów wynika, że żołnierz pozostawiony przez towarzyszy od swoich przełożonych dostał pośmiertne odznaczenie. Ci, którzy go znaleźli, mówią, że Rosjanin żałował, że przeżył. - Powiedzieliśmy mu "nie próbuj sztuczek, bo zginiesz". Wtedy powiedział nam, żebyśmy go dobili. Zaproponowałem mu, żeby sam to zrobił, jednak on odmówił. To mój wróg. Wcale nie chciałem go ratować, ale taki dostałem rozkaz. Rozkaz to rozkaz. Oni mają naszych ludzi, więc można go za kogoś wymienić - tłumaczy żołnierz o pseudonimie Technik z Oddziału Szturmowego z 15. Brygady Gwardii Narodowej.

- Jako człowiek byłem w szoku, że go zostawili. Jednak jako żołnierz znam swojego przeciwnika i wiem, że jest to dla nich codzienność - podkreśla żołnierz o pseudonimie Kros z Oddziału Szturmowego z 15. Brygady Gwardii Narodowej.

Źródło: CNN. Fakty o Świecie TVN24 BiS

Pozostałe wiadomości

Możliwe, że 500 lat temu na miastenię cierpiała Mona Lisa. Może podstawowy kłopot to ten, że choroba jest bardzo trudna do zdiagnozowania. Czasem mijają lata, zanim zacznie się właściwe leczenie. Miastenia to bardzo rzadka choroba, której oblicze w jakiś sposób znają miliardy ludzi na świecie.

Na początku wydaje się, że to zwykłe zmęczenie. Potem jest coraz gorzej. Czym jest miastenia?

Na początku wydaje się, że to zwykłe zmęczenie. Potem jest coraz gorzej. Czym jest miastenia?

Źródło:
Fakty TVN

Jeśli mówimy o tym, co dzieje się na granicy, to raczej są to dramatyczne historie. Tym razem po raz pierwszy jest to historia miłosna, o ile główny bohater tej opowieści mówił pogranicznikom prawdę. Sprawa wygląda tak - pewien Anglik pokochał w internecie pewną Rosjankę mieszkającą w Petersburgu. Niestety, nie jest to łatwy czas na takie uczucie.

Na piechotę chciał dostać się do swojej ukochanej w Rosji. Wpadł w ręce pograniczników

Na piechotę chciał dostać się do swojej ukochanej w Rosji. Wpadł w ręce pograniczników

Źródło:
Fakty TVN

Dyktator Alaksandr Łukaszenka zakomunikował, że chce pozostać u władzy. Na Białorusi właśnie się zakończyły pseudowybory do parlamentu i lokalnych władz. Reżim, oczywiście, zatriumfował. Nie było ani kandydatów opozycyjnych, ani niezależnych obserwatorów.

Farsa wyborcza na Białorusi. W ogóle nie było kandydatów opozycyjnych

Farsa wyborcza na Białorusi. W ogóle nie było kandydatów opozycyjnych

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Ruch prokuratury w sprawie Ryszarda Czarneckiego. Śledczy chcą uchylenia immunitetu, a potem rozliczenia afery dotyczącej tzw. kilometrówki. Według ich ustaleń w latach 2009-2013 eurodeputowany PiS miał przyczynić się do nieprawidłowego dysponowania majątkiem Parlamentu Europejskiego na kwotę ponad dwustu tysięcy euro.

Prokuratura wraca do sprawy "kilometrówki" Ryszarda Czarneckiego. Polityk mówi, że chce oczyścić swoje imię

Prokuratura wraca do sprawy "kilometrówki" Ryszarda Czarneckiego. Polityk mówi, że chce oczyścić swoje imię

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rozumiem, że pan Edgar chce się teraz wybielić. Dobrze, niech mówi. (...) Kodeks postępowania karnego przewiduje w takich sytuacjach złagodzenie kary - mówił w "Faktach po Faktach" Adam Szłapka, minister do spraw Unii Europejskiej, o zeznaniach Edgara Kobosa przed komisją śledczą do spraw afery wizowej.

Adam Szłapka: Edgar Kobos chce się wybielić, niech mówi, kodeks przewiduje złagodzenie kary

Adam Szłapka: Edgar Kobos chce się wybielić, niech mówi, kodeks przewiduje złagodzenie kary

Źródło:
TVN24

Wszelkie podejrzenia i zarzuty w sprawie afery wizowej dotyczą kierownictwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych - mówił w "Faktach po Faktach" wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna. Były wiceszef MSZ w rządzie PiS Arkadiusz Mularczyk wyraził przekonanie, że całe ówczesne kierownictwo resortu z chwilą podjęcia informacji, że są jakieś nieprawidłowości, zawiadomiło właściwe organy ścigania.

Afera wizowa. Szejna: kierownictwu MSZ stawiany jest zarzut zaniechania

Afera wizowa. Szejna: kierownictwu MSZ stawiany jest zarzut zaniechania

Źródło:
TVN24

Prezydent Zełenski udał się z wizytą do Arabii Saudyjskiej. Cel rozmów to między innymi kolejne pośrednictwo Saudów w wymianie jeńców i osób deportowanych. Kilka takich wymian udało się wcześniej. Na powrót swoich bliskich czekają wciąż między innymi rodziny obrońców Azowstalu. Żony żołnierzy systematycznie zbierają się w centrum Kijowa i apelują do władz o starania w celu sprowadzenia ich mężów do domów.

Żony obrońców Azowstalu czekają na powrót mężów. "Ostatni raz wysłał mi wiadomość 15 maja 2022 roku"

Żony obrońców Azowstalu czekają na powrót mężów. "Ostatni raz wysłał mi wiadomość 15 maja 2022 roku"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Niewykluczone, że o wyniku listopadowych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych zdecydują kobiety. Sąd Najwyższy stanu Alabama zdecydował, że zamrożone zarodki, wykorzystywane do zapłodnienia in vitro, są w świetle prawa dziećmi. Tamtejsze przychodnie natychmiast wstrzymały możliwość korzystania z tej procedury. Pacjenci przenoszą się do stanów, w których rządzą demokraci, licząc, że tam dotychczasowe prawo zostanie utrzymane. Republikanie w swoich stanach zmieniają prawo po decyzji Sądu Najwyższego, który dwa lata temu orzekł, że aborcja nie jest jednak konstytucyjnym prawem Amerykanek.

W stanach republikańskich prawa kobiet są ograniczane. Możliwe, że to zdecyduje o wynikach wyborów

W stanach republikańskich prawa kobiet są ograniczane. Możliwe, że to zdecyduje o wynikach wyborów

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ten weekend mijają dwa lata, odkąd Rosja zaatakowała Ukrainę z trzech stron. To dwa lata wojny i nie ma Ukraińców, których życie by się nie zmieniło. Wielu straciło najbliższych czy dom. Jak informują żołnierze, do których dotarła stacja CNN, postępy na froncie są niewielkie, bo brakuje amunicji i żołnierzy. To jednak nie zmienia tego, że nie zamierzają się poddać.

Dla Ukrainy są gotowi poświęcić życie. "Będę służył mojemu krajowi bez względu na okoliczności"

Dla Ukrainy są gotowi poświęcić życie. "Będę służył mojemu krajowi bez względu na okoliczności"

Źródło:
CNN