Służby wyciągają konsekwencje dopiero rok po śmierci Igora. PO żąda komisji śledczej i dymisji wiceministra MSWiA

21.05.2017 | Służby wyciągają konsekwencje dopiero rok po śmierci Igora. PO żąda komisji śledczej i dymisji wiceministra MSWiA
21.05.2017 | Służby wyciągają konsekwencje dopiero rok po śmierci Igora. PO żąda komisji śledczej i dymisji wiceministra MSWiA
Arleta Zalewska | Fakty TVN
21.05.2017 | Służby wyciągają konsekwencje dopiero rok po śmierci Igora. PO żąda komisji śledczej i dymisji wiceministra MSWiAArleta Zalewska | Fakty TVN

Jest żądanie komisji śledczej, dymisji ministra i informacji rządu po śmierci Igora Stachowiaka we wrocławskim komisariacie. Jeden z policjantów traci pracę, ale to na razie jedyna decyzja z samej góry. Policja się tłumaczy, prokuratura zapowiada koniec śledztwa, a ministerstwo wysyła kontrolę. Pytanie tylko, dlaczego wcześniejsze nic nie dały, skoro rok temu słyszeliśmy: "działamy od razu, wyjaśniamy natychmiast i tym się różnimy od innych"?

[ZOBACZ REPORTAŻ "SUPERWIZJERA"]

Historia śmierci 25-letniego mężczyzny, który został zatrzymany, ponieważ pomylono go z innym podejrzanym. Komisariatu nie opuścił żywy.

Śmierć Igora Stachowiaka, to historia, z którą publicznie i osobiście nie chcieli w niedzielę zmierzyć się ani prokurator generalny, ani nadzorujący policję minister czy wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Dobę po emisji materiału w "Faktach" i programu "Superwizjer" z nagraniami z rejestratora umieszczonego w paralizatorze, wybuchła polityczna burza.

Bez konsekwencji

Ministerstwo w komunikacie informuje o powołaniu i skierowaniu do Wrocławia specjalnego zespołu, który ma sprawdzić, czy kontrola wewnętrzna wszczęta tuż po śmierci Igora Stachowiaka była prowadzona rzetelnie. Wtedy żaden z policjantów nie poniósł żadnych konsekwencji. Takie pojawiają się dopiero dziś. Szef MSWiA polecił zwolnienie policjanta, który użył tasera w komisariacie. Jednak taka decyzja zapadła dopiero rok po śmierci Igora. A rok temu Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, mówił: - Jest postępowanie wyjaśniające, wszczęte zostało również postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza. A więc różnica polega na tym, że my bardzo poważnie podchodzimy do tych spraw.

- Rok temu mówił, że tę sprawę trzeba wyjaśnić. Przez rok mataczył w tej sprawie. Oczekujemy od pani premier Szydło natychmiastowej dymisji wiceministra Zielińskiego, który nadzorował tę sprawę i obiecywał jej wyjaśnienie - komentuje lider PO Grzegorz Schetyna.

Nawet teraz, w obliczu poważnych wątpliwości dotyczących sprawy, nikt z ministerstwa nie zdecydował się jej skomentować. Inny przedstawiciel rządu, wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk, podziękował dziennikarzom za "ujawnienie patologii".

Dymisja i komisja

Politycy opozycji domagają się dymisji, informacji w Sejmie i komisji śledczej w sprawie działań policji i prokuratury. - Ta sprawa powinna zostać wyjaśniona. W państwie prawa torturowany był obywatel. To jest zatrważające - mówi Adam Szłapka z Nowoczesnej.

Policja zataiła dowody?

Nagranie, na którym - jak przyznaje wiceminister Dworczyk - doszło do patologii, od początku było w dyspozycji policjantów i zostało przekazane prokuraturze. - Policja udostępniła prokuraturze wszelkie materiały z rejestratorów paralizatora, jak i monitoringu - zapewnia rzecznik policji. A to oznacza, że z punktu widzenia śledczych czy kontroli w policji - od roku żadnych nowych dowodów nie ma. Jedyna różnica to publikacja nagrań w reportażu Wojciecha Bojanowskiego. Prokuratura twierdzi, że powodem przedłużającego się śledztwa są kolejne wnioski dowodowe rodziców Igora, co dziwi tym bardziej, że dotyczą one jednego z podstawowych wątków. - Biegli ustalają, czy oprócz paralizatora, środków obezwładniających i kajdanek zostały użyte inne środki przymusu. Opinia ta zostanie złożona do akt do 15 czerwca 2017 - mówi rzecznik prokuratury.

Autor: Arleta Zalewska / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości

Kiedy byli u władzy, Centra Integracji Cudzoziemców otwierali i to uroczyście. Teraz nimi straszą. Politycy PiS mają problem z utrzymaniem jednej wersji w sprawie programu, który sami przecież wymyślili. Cudzoziemcami też straszą, choć sami - jak zauważają rządzący - otworzyli przed nimi szeroko drzwi.

PiS tworzył Centra Integracji Cudzoziemców. Teraz nimi straszy

PiS tworzył Centra Integracji Cudzoziemców. Teraz nimi straszy

Źródło:
Fakty TVN

Ewa urodziła się dwa lata temu. Ma problemy z sercem, jelitami i ze wzrokiem. Mama porzuciła ją jeszcze w szpitalu, ojciec zrobił to też niemal od razu, ale stała się rzecz niezwykła. Ewa będzie mogła opuścić szpital i będzie miała dom. To wszystko dzięki Judycie i Piotrowi, którzy odpowiedzieli na apel szpitala.

Dwuletnia Ewa od urodzenia mieszka w szpitalu, ale niedługo to się zmieni. Ma nową rodzinę

Dwuletnia Ewa od urodzenia mieszka w szpitalu, ale niedługo to się zmieni. Ma nową rodzinę

Źródło:
Fakty TVN

Już ponad trzy tysiące osób zmarło w Mjanmie - dawnej Birmie - po katastrofalnym trzęsieniu ziemi. Takie informacje przekazują lokalne władze, jednak przewidywania ekspertów mówią, że kataklizm mógł pochłonąć nawet dziesiątki tysięcy ofiar. Trwają akcje ratunkowe i poszukiwawcze i wciąż udaje się spod gruzów wyciągnąć żywe osoby. Rządząca krajem wojskowa junta w końcu uległa naciskom i zapowiedziała, że wstrzyma walki z siłami prodemokratycznymi, żeby nie utrudniać niesienia pomocy.

"Z dnia na dzień szanse maleją", ale wciąż odnajdują żywych

"Z dnia na dzień szanse maleją", ale wciąż odnajdują żywych

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Mamy pewne grupy amunicji, z której wielkości jesteśmy niezadowoleni - przyznał w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef Sztabu Generalnego WP generał Wiesław Kukuła. Zaznaczył, że "istnieje wiele asortymentów", które pozwalają prowadzić ewentualną wojnę "nawet przez długie miesiące".

Kluczowa amunicja. "Nie możemy na pewno mówić o pięciu dniach. Ale wciąż jej wartość nie jest zadowalająca"

Kluczowa amunicja. "Nie możemy na pewno mówić o pięciu dniach. Ale wciąż jej wartość nie jest zadowalająca"

Źródło:
TVN24

- To są przestępcy, którzy byli prawomocnie skazani i dwukrotnie zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę - powiedział we wtorek w "Faktach po Faktach" wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski, odnosząc się do polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którym europarlament uchylił immunitety. Zdaniem posła PiS Krzysztofa Ciecióry była to "decyzja polityczna". - Trzeba tych ludzi wsadzić do więzienia pod jakimkolwiek pretekstem - stwierdził.

Wąsik i Kamiński bez immunitetów. "Mam nadzieję, że następny prezydent nie ułaskawi kolegów"

Wąsik i Kamiński bez immunitetów. "Mam nadzieję, że następny prezydent nie ułaskawi kolegów"

Źródło:
TVN24

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Każde dzieło sztuki może mieć także swoje brzmienie. Grupa kompozytorów pracuje nad tym, jak za pomocą dźwięku wyrazić obraz. Paleta barw zamieniona na pięciolinię, pozwala obcować z malarstwem także osobom niedowidzącym. Inicjator akcji, muzyk Bobby Goulder, sam traci wzrok, ale zanim będzie za późno, chce największe arcydzieła malarstwa usłyszeć i przeżyć.

Chcą za pomocą dźwięku wyrazić obrazy. Wyjątkowa akcja kompozytorów i muzyków

Chcą za pomocą dźwięku wyrazić obrazy. Wyjątkowa akcja kompozytorów i muzyków

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS