"Irina sama przypomniała sobie tamten moment i uświadomiła sobie, że Lizy już nie ma"

15.07 | "Irina sama przypomniała sobie tamten moment i uświadomiła sobie, że Lizy już nie ma"

Czteroletnia Liza zginęła w rosyjskim ataku w Winnicy. Dziewczyna wracała z mamą od logopedy, kiedy rakiety uderzyły w centrum miasta. Wcześniej radosną i uśmiechniętą dziewczynkę nagrała mama. Film obiegł cały świat.

Irina i jej córka Liza w czwartek rano wracały z zajęć logopedycznych. Kobieta na nagraniu uwieczniła spacer. Dwie godziny później matka z czterolatką były już w centrum Winnicy zaatakowanej przez Rosjan. Liza zginęła na miejscu. Jej mama w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

- Stan zdrowia Iriny jest stabilny, ale ciężki. Lekarze mówią, że decydujące będą najbliższe dni. Ręce i nogi ma całe, ale ma problem z organami wewnętrznymi i tu lekarze walczą o jej ustabilizowanie - mówi Ksenia z Ukraińskiej Fundacji "Syndrom Downa".

Kobieta jednocześnie przekazała, że Irina była przytomna, kiedy z miejsca ataku zabierała ją karetka, ale na początku nie miała świadomości, co stało się z jej córką.

- Jeszcze dziś rano lekarze jej o tym nie mówili i rekomendowali rodzinie, by nie mówić o Lizie. Ale potem Irina sama przypomniała sobie tamten moment, jak wyciągała ręce do Lizy i sama uświadomiła sobie, że Lizy już nie ma. Potem wpadła w histerię. Teraz przebywa w szpitalu ze swoją mamą - dodaje Ksenia.

Irina działa na rzecz dzieci z zespołem Downa

Irina to znana w Ukrainie blogerka, aktywnie działająca na rzecz organizacji charytatywnej "Syndrom Downa".

Ksenia to znajoma Iriny z fundacji. - Nasze dzieci są w tym samym wieku. Byłyśmy w jednej grupie i tam się poznałyśmy - wspomina kobieta.

W rozmowie z nami Ksenia podkreśliła, jak wielki wpływ Irina i jej córka miały na walkę o poprawę losu dzieci z zespołem Downa w Ukrainie.

- Irina kochała życie, do tej pory była bardzo pozytywna i uśmiechnięta. Dużo pracy wkładała w rozwój córki. Zresztą Liza bardzo się wyróżniała się na tle innych dzieci w swojej grupie. Było widać, że szybciej się rozwija - opowiada koleżanka Iriny.

Irina w sieci zamieszczała nagrania i porady. Wspierała też inne matki w wychowywaniu dzieci z zespołem Downa. Nawet w czasie wojny starała się zapewniać małej Lizie ciągły rozwój i możliwie normalne dzieciństwo.

- To wielka tragedia dla każdego z nas, dla każdego z rodziców. Wszyscy znali Lizę, więc serce nam pęka. Staramy się pomóc, dlatego zbieramy pieniądze dla Iriny i jej rodziny - mówi Ksenia.

Rosjanie wciąż atakują obiekty cywilne

O śmierci małej Lizy napisała też Ołena Zełeńska. Na Instagramie zamieściła przejmujące zdjęcie i wpis. Żona prezydenta Ukrainy poznała dziewczynkę w czasie realizacji świątecznego filmu, który nagrała razem z czterolatką i innymi dziećmi w grudniu, dwa miesiące przed wybuchem wojny.

"Mała psotna dziewczynka zdołała wtedy pomalować farbami nie tylko siebie, swoją sukienkę, ale także wszystkie inne dzieci, mnie, operatorów i reżysera w zaledwie pół godziny. Płaczę z jej bliskimi" - napisała Ołena Zełeńska.

Winnica leży na zachód od Kijowa. W zaatakowanym mieście do czwartku toczyło się w miarę normalne życie. Celem rosyjskiego ataku w Winnicy były obiekty cywilne.

W Mikołajowie w piątek doszło do co najmniej 10 ataków. Tam też Rosjanie uderzyli w miejsca, gdzie przebywali wyłącznie cywile. Rakiety trafiły między innymi w dwie uczelnie wyższe.

- Wszystkim wydano rozkaz zejścia do schronu. Ludzie szybko zeszli, a potem pierwszy, drugi i trzeci wybuch - relacjonuje jeden z mieszkańców.

ATAK ROSJI NA UKRAINĘ. RELACJA NA ŻYWO NA PORTALU TVN24.PL

RAZEM Z UKRAINĄ! POMOC, INFORMACJE, PORADY

JAK POMÓC UKRAINIE - LISTA ZBIÓREK

ROSYJSKA INWAZJA NA MAPACH

TVN24 PO UKRAIŃSKU

UWAGA NA FAKE NEWSY

Autor: Arleta Zalewska / Źródło: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS