Ustawa o IPN negocjowana z Mosadem? Rząd zaprzecza, Macierewicz "nie wyklucza"

06.07.2018 | Ustawa o IPN negocjowana z Mosadem? Rząd zaprzecza, Macierewicz "nie wyklucza"
06.07.2018 | Ustawa o IPN negocjowana z Mosadem? Rząd zaprzecza, Macierewicz "nie wyklucza"
Magda Łucyan | Fakty TVN
06.07.2018 | Ustawa o IPN negocjowana z Mosadem? Rząd zaprzecza, Macierewicz "nie wyklucza"Magda Łucyan | Fakty TVN

Nie wykluczam, że częścią tych negocjacji był Mosad - tak mówi o kulisach powstawania najnowszej nowelizacji ustawy o IPN-ie Antoni Macierewicz. To oznacza, że doniesienia izraelskich dziennikarzy mogą być prawdziwe. Piszą, że ustawę o IPN-ie negocjowali europosłowie Ryszard Legutko i Tomasz Poręba w Wiedniu i w Izraelu. Platforma oficjalnie pyta premiera, czy ustawy piszą nam obce służby.

Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej w oficjalnym piśmie pyta premiera Morawieckiego o przyjętą kilka dni temu - w rekordowym tempie - nowelizację ustawy o IPN-ie i o tryb jej negocjowania z Izraelem.

- Jeżeli jest tak, że dzisiaj rządowi Morawieckiego ustawy piszą obce służby specjalne, to mamy potężny problem, jeżeli chodzi o proces legislacyjny i o praworządność także w tym wymiarze - mówi Sławomir Neumann, poseł PO.

Rząd zaprzecza, Macierewicz "nie wyklucza"

Platforma pyta premiera, czy to prawda, że dwóch europosłów PiS - Tomasz Poręba i Ryszard Legutko - brali udział w tajnych spotkaniach w siedzibie Mosadu. I czy prawdą jest, że przywieźli z tych spotkań dokument, który stał się podstawą nowelizacji ustawy o IPN-ie.

- Nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Nie mam żadnej wiedzy na ten temat - powtarza Maciej Wąsik, zastępca koordynatora służb specjalnych.

W tej sprawie ze strony obozu władzy płyną różne komunikaty. Szef kancelarii premiera w czwartek przekonywał, że Polska nowej ustawy z nikim nie konsultowała.

- Nie było żadnych negocjacji. Sugerując, że polski rząd i polski parlament działa pod dyktando obcego państwa i obcych wywiadów, obraża pan nie tylko rząd obecny, ale cały parlament i siebie również - mówił w czwartek pod adresem posła Kukiz'15 Tomasza Rzymkowskiego Michał Dworczyk, szef KPRM.

Były minister obrony narodowej przekonuje jednak, że konsultowanie się ze służbami innych państw to normalna procedura.

- Mosad jest służbą bezpieczeństwa państwa Izrael. I tak jak trzeba to konsultować z różnymi czynnikami wtedy, jeżeli się chce uzyskać porozumienie, tak nie wykluczam, że także częścią tych rozmów była ta instytucja i różne inne instytucje. Ale ja nie brałem udziału w tych negocjacjach - mówi Antoni Macierewicz, poseł PiS i były minister obrony narodowej.

Publikacje w gazetach

Pewne jest, że między rządami w Warszawie i w Tel Awiwie negocjowana była wspólna deklaracja premierów Polski i Izraela, podpisana w dniu przyjęcia nowelizacji ustawy o IPN. Deklaracja, która za sprawą Fundacji PKO BP publikowana jest w gazetach na całym świecie. W płatnych ogłoszeniach.

Zarówno w "The Wall Street Journal", jak i w "The Washington Post" tekst deklaracji jest zamieszczony w pierwszej części gazet, w dziale informacji ze świata. Z kolei "The New York Times" w obszernej relacji z Jerozolimy informuje, że deklaracje obu premierów ostro krytykuje instytut Jad Waszem.

Fundacja PKO BP publikowanie deklaracji tłumaczy "misją upowszechniania prawdy historycznej i budowania właściwego wizerunku Polski na świecie".

Problem w tym, że publikacja dokumentu w prasie izraelskiej wywołała wielkie kontrowersje. Krytykowany jest sam dokument i to, jak został przetłumaczony przez stronę polską z angielskiego na hebrajski. Część izraelskich polityków apeluje do premiera Netanyahu o wycofanie się z tej deklaracji.

- To ogłoszenie w formie ogłoszeń w gazetach, czyli w formie państwowej propagandy, szczególnie robionej także w samym Izraelu, spowodowało poczucie, że pojawił się element nielojalności negocjacyjnej - ocenia sytuację politolog Paweł Kowal.

Fundacja PKO BP nie chce powiedzieć, ile wydała na płatne ogłoszenia w zagranicznej prasie.

Autor: Magda Łucyan / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Adrian Grycuk | Wikipedia (CC-BY SA 3.0)

Pozostałe wiadomości

"Podróże z klasą", czyli nowy program Ministerstwa Edukacji Narodowej, to środki na wycieczki szkolne. Muszą być wizyty w muzeach, centrach nauki czy teatrach, ale nie ma listy dopuszczalnych miejsc - jak za czasów ministra Czarnka. Jest jeden problem: z dodatkowym wynagrodzeniem dla nauczycieli na wycieczce.

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

MEN będzie finansowało wycieczki szkolne. Nauczyciele jednak pytają: co z nadgodzinami?

Źródło:
Fakty TVN

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

W Sejmie wybuchł spór o to, kto częściej częściej zakuwał żołnierzy w kajdanki. To po tym, jak premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał: "W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad 500 razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa". Na wpis postanowił zareagować były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Zawrzało po wpisie Tuska. Błaszczak odpowiedział

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trzej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego z odległych miejsc przeskoczyli partyjne "jedynki" i zdobyli mandaty. To posłowie Michał Dworczyk, Piotr Mueller i Waldemar Buda. Łączy ich to, że są ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki przykrył ludzi Kaczyńskiego ogromnymi pieniędzmi. Milionami. I Kaczyński się połapał, ale to dopiero w ostatnich dniach. To już było za późno - komentuje Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Materiał "Faktów po południu" w TVN24.

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

"Kaczyński się połapał dopiero w ostatnich dniach". Morawiecki i jego ludzie górą

Źródło:
TVN24

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

- To jest bardzo ogólne pojęcie i moim zdaniem ciut niebezpieczne. Niewątpliwie potrzebujemy odbudowy przemysłu zbrojeniowego. Czy to oznacza, że cała gospodarka powinna funkcjonować na nadzwyczajnych warunkach? Nie wydaje mi się być to uzasadnione - mówił w programie "Fakty po Faktach" Jerzy Hausner, ekonomista, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, były wicepremier i szef resortu pracy, odnosząc się do słów wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących przestawienia gospodarki w tryb zagrożenia wojną.

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Gospodarka w trybie wojennym? "Ciut niebezpieczne"

Źródło:
TVN24

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tak zwanego Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Nieco ponad połowa uprawnionych poszła w całej Europie wybrać posłów do europarlamentu. Są oczywiście kraje, które mogą pochwalić się dobrym wynikiem, jak Niemcy - ponad 64 procent czy Dania i Cypr - prawie 60 procent. Nie brak też miejsc jak Chorwacja czy kraje bałtyckie, gdzie głosujących było 20-30 procent. Czemu obywatele tych państw nie byli zainteresowani wyborami, o których od dawna mówiono, że są jednymi z najważniejszych dla przyszłości Wspólnoty?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Niektóre kraje prawie w ogóle nie są zainteresowane wyborami do europarlamentu. Skąd się to bierze?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest nazywana "partią TikToka". W opinii Deutsche Welle AfD skutecznie i strategicznie kierowała swoje komunikaty do najmłodszych wyborców. Nie tylko ta niemiecka partia z sukcesem wykorzystała media społecznościowe. Tak samo zrobił 28-letni Jordan Bardella z francuskiego Zjednoczenia Narodowego, a także 24-letni Fidias Panayiotou, influencer z Cypru.

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

AfD z powodzeniem wykorzystała TikToka w kampanii. Z kolei na Cyprze europosłem został 24-letni influencer

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS