Powrót "psiej grypy" w szeregach policji. Przewodniczący policyjnego związku: ktoś podgrzewa atmosferę

19.09.2021 | Powrót "psiej grypy" w szeregach policji. Przewodniczący policyjnego związku: ktoś podgrzewa atmosferę
19.09.2021 | Powrót "psiej grypy" w szeregach policji. Przewodniczący policyjnego związku: ktoś podgrzewa atmosferę
Dariusz Prosiecki | Fakty TVN
19.09.2021 | Powrót "psiej grypy" w szeregach policji. Przewodniczący policyjnego związku: ktoś podgrzewa atmosferęDariusz Prosiecki | Fakty TVN

"Psia grypa" w szeregach policjantów, czyli nowa odsłona protestu mundurowych. Policjanci między innymi odmawiają wystawiania mandatów i zaczynają uciekać na zwolnienia lekarskie. Jak informują dziennikarze tvn24.pl, skala nieobecności funkcjonariuszy w niektórych jednostkach jest już odczuwalna. Słychać też słowa o zdradzie ze strony związkowców.

Na drogach i ulicach polskich miast nadal ich widać - patrolują, kontrolują. Jak każdego dnia w ich pracy sporo się dzieje, ale wewnątrz policyjnej formacji ciszy i spokoju też nie ma.

- Czujemy tę presję. Czujemy presję funkcjonariuszy, bo tak naprawdę zawsze mówiłem, że cały związek podkreśla, że zależy nam na polepszeniu warunków służby - mówi Michał Szczęśniak, pełniący obowiązki przewodniczącego NSZZ Policjantów Województwa Śląskiego.

Policyjni związkowcy mówią o policyjnej, oddolnej presji. Jednak sami funkcjonariusze - w rozmowie z dziennikarzem portalu tvn24.pl - wprost mówią, że to, co dzieje się w policji, to protest. Policjanci między innymi odmawiają wystawiania mandatów i zaczynają uciekać na zwolnienia L4.

- Niektóre jednostki już mają problem z tym, aby choć jeden patrol wystawić nocą - informuje Robert Zieliński, dziennikarz tvn24.pl.

Tyle, że to zupełnie inny protest mundurowych niż ten, który miał miejsce trzy lata temu. Wtedy funkcjonariusze też brali L4, co nazywane było "psią grypą". Wówczas twarzą protestu były policyjne związki.

Podczas obecnego protestu funkcjonariusze zwołują się w internecie. Na policyjnych forach pojawiają się różne wpisy dotyczące na przykład liczby osób przebywających na L4 i co ważne - dziś związek nie rządzi protestem. Policjanci odcinają się od związkowców.

- Na tamtym proteście związek zawodowy i jego przewodniczący zbudował swój autorytet, a dziś bardzo szybko trwoni ten autorytet, biorąc pod uwagę liczbę komentarzy funkcjonariuszy piszących wprost o zdradzie - podkreśla Robert Zieliński.

Podwyżki płac punktem spornym

Funkcjonariuszom chodzi o negocjacje, które szef policyjnego związku zawodowego prowadzi z wiceszefem resortu spraw wewnętrznych. Według funkcjonariuszy szef związku miał się zgodzić na podwyżkę płac w wysokości 271 złotych, choć policjanci przypominają to, co obiecano trzy lata temu i to, na co zgodził się wtedy szef ich związku zawodowego.

- Jest to 650 złotych od stycznia przyszłego roku i kolejne 500 złotych od stycznia 2020 roku - mówił w 2018 roku Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

W kolejnych latach policjanci też mieli dostać nie mniej niż 500 złotych podwyżki.

W przesłanym oświadczeniu do redakcji "Faktów" TVN władze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazały, że rządowa propozycja to wzrost płac o prawie 500 złotych, a także, że w kolejnych latach podwyżki mają być jeszcze większe. Ponadto szef związku zawodowego policjantów dodaje, że nie może być mowy o proteście, bo rozmowy z resortem jeszcze trwają.

- Ja mam pełne przekonanie, a w zasadzie pewność, że ktoś podgrzewa nastroje. Była pełna zgoda co do tego, żeby nie wchodzić w fazę protestu, a dokończyć rozmowy - informuje Rafał Jankowski.

Finał negocjacji związkowców z resortem ma się odbyć w poniedziałek.

Autor: Dariusz Prosiecki / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

Sanepid mówi "sprawdzam" i rozpoczyna kontrole kart szczepień. Coraz częściej mówimy o kolejnych przypadkach chorób, o których zapomnieliśmy kilkadziesiąt lat temu. Wracają, bo właśnie jest problem ze szczepieniami.

35 razy więcej przypadków krztuśca w rok. O niektórych chorobach już zapomnieliśmy, a teraz wracają

35 razy więcej przypadków krztuśca w rok. O niektórych chorobach już zapomnieliśmy, a teraz wracają

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS