Ma zniszczone dłonie, ramiona, plecy i klatkę piersiową. 9-letni Olek potrzebuje pomocy

Źródło:
Fakty TVN
Ma zniszczone dłonie, ramiona, plecy i klatkę piersiową. 9-letni Olek potrzebuje pomocy
Ma zniszczone dłonie, ramiona, plecy i klatkę piersiową. 9-letni Olek potrzebuje pomocy
Marek Nowicki/Fakty TVN
Ma zniszczone dłonie, ramiona, plecy i klatkę piersiową. 9-letni Olek potrzebuje pomocyMarek Nowicki/Fakty TVN

Stała, cotygodniowa rehabilitacja i perspektywa jeszcze co najmniej siedmiu operacji. Do tego specjalne ubranie, dzięki któremu życie z potężnymi bliznami jest życiem bez bólu. Po koszmarnym wypadku 9-letni Olek ma tylko jedno marzenie: chce wyzdrowieć. Można mu w tym pomóc.

Po 9-letnim Olku na pierwszy rzut oka nie widać, że miał ciężki wypadek. Jednak za jego uśmiechem kryją się ból i cierpienie. Chłopiec w rozmowie z reporterką "Uwagi!" TVN wyznał, że nie czuje się do końca zdrowym, a jego marzeniem jest właśnie wyzdrowieć.

- Z chwilą, kiedy Aleksander rośnie, co widać na odcinku lędźwiowym, tu wszystko ciągnie, dlatego Aleksandrowi sprawia to ból, bo to jest wszystko poprzyczepiane. Pracujemy nad tym, żeby to wszystko rozruszać - informuje Małgorzata Jankowiak, rehabilitantka Olka.

ZOBACZ TEŻ: Pan Mikołaj jest śmiertelnie chory i szuka rodziny zastępczej dla swojego syna. "Wierzę w dobro ludzi"

Chłopiec trzy lata temu uległ poparzeniu. Ma zniszczone dłonie, ramiona, plecy i klatkę piersiową. Lekarze dawali mu jedynie 20 procent szans na przeżycie. Do dziś nie wiadomo, jak do tego doszło. Jedno jest pewne: w momencie wypadku Olek był pod opieką matki. Prokuratura wszczęła postępowanie, ale śledztwo umorzono. Teraz chłopcem opiekują się ojciec i jego partnerka. 

Dziecko, przy którym jest rodzic, szybciej wraca do zdrowia. Szpital w Rabce-Zdroju wprowadził nowy model
Dziecko, przy którym jest rodzic, szybciej wraca do zdrowia. Szpital w Rabce-Zdroju wprowadził nowy modelMarek Nowicki/Fakty TVN

Pomoc dla chłopca

Ojciec chłopca w rozmowie z reporterką "Uwagi!" TVN wyznał, że ma duży żal do matki chłopca. Z kolei jego partnera przyznała, że chcieliby poznać okoliczności wypadku. - Na pewno to nic nie zmieni, ale może by to dało zamknięcie tej sytuacji, że byśmy znali prawdę - zaznaczyła Aleksandra Towpik.

Walka o wyjaśnienie przyczyn tego tragicznego wypadku zakończyła się niepowodzeniem. Sukcesem natomiast mogą zakończyć się starania o poprawę jakości życia dorastającego chłopca.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Chłopiec tracił oddech, matka była przerażona. Telefoniczny instruktaż i dramatyczna walka o życie

Olek, ze względu na blizny, musi nosić koszulę uciskową uszytą na miarę z biomateriałów. Roczny koszt takiej ręcznej produkcji to kilka tysięcy złotych. - Użytkujemy takie ubranko około trzech miesięcy do pół roku, ponieważ ono się niszczy w miarę użytkowania. Pacjent nosi je 24 godziny na dobę. Zdejmujemy je tylko do kąpieli, rehabilitacji i masażu - wyjaśnia Agata Wlazeł z firmy Tricomed.

Żeby nie dochodziło do zesztywnień blizn, chłopiec musi być rehabilitowany co najmniej raz w tygodniu. Czeka go poza tym jeszcze minimum siedem zabiegów operacyjnych związanych z usuwaniem blizn. Włączenie się w akcję pomocy podopiecznym Fundacji TVN jest proste – wystarczy wysłać SMS-a (wiadomość na numer 7356 o treści POMAGAM - 3,69 PLN z VAT).

Pozostałe formy wsparcia wskazane są na stronie Fundacji TVN

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: "Uwaga!" TVN

Pozostałe wiadomości

Kiedy byli u władzy, Centra Integracji Cudzoziemców otwierali i to uroczyście. Teraz nimi straszą. Politycy PiS mają problem z utrzymaniem jednej wersji w sprawie programu, który sami przecież wymyślili. Cudzoziemcami też straszą, choć sami - jak zauważają rządzący - otworzyli przed nimi szeroko drzwi.

PiS tworzył Centra Integracji Cudzoziemców. Teraz nimi straszy

PiS tworzył Centra Integracji Cudzoziemców. Teraz nimi straszy

Źródło:
Fakty TVN

Ewa urodziła się dwa lata temu. Ma problemy z sercem, jelitami i ze wzrokiem. Mama porzuciła ją jeszcze w szpitalu, ojciec zrobił to też niemal od razu, ale stała się rzecz niezwykła. Ewa będzie mogła opuścić szpital i będzie miała dom. To wszystko dzięki Judycie i Piotrowi, którzy odpowiedzieli na apel szpitala.

Dwuletnia Ewa od urodzenia mieszka w szpitalu, ale niedługo to się zmieni. Ma nową rodzinę

Dwuletnia Ewa od urodzenia mieszka w szpitalu, ale niedługo to się zmieni. Ma nową rodzinę

Źródło:
Fakty TVN

Już ponad trzy tysiące osób zmarło w Mjanmie - dawnej Birmie - po katastrofalnym trzęsieniu ziemi. Takie informacje przekazują lokalne władze, jednak przewidywania ekspertów mówią, że kataklizm mógł pochłonąć nawet dziesiątki tysięcy ofiar. Trwają akcje ratunkowe i poszukiwawcze i wciąż udaje się spod gruzów wyciągnąć żywe osoby. Rządząca krajem wojskowa junta w końcu uległa naciskom i zapowiedziała, że wstrzyma walki z siłami prodemokratycznymi, żeby nie utrudniać niesienia pomocy.

"Z dnia na dzień szanse maleją", ale wciąż odnajdują żywych

"Z dnia na dzień szanse maleją", ale wciąż odnajdują żywych

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Mamy pewne grupy amunicji, z której wielkości jesteśmy niezadowoleni - przyznał w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef Sztabu Generalnego WP generał Wiesław Kukuła. Zaznaczył, że "istnieje wiele asortymentów", które pozwalają prowadzić ewentualną wojnę "nawet przez długie miesiące".

Kluczowa amunicja. "Nie możemy na pewno mówić o pięciu dniach. Ale wciąż jej wartość nie jest zadowalająca"

Kluczowa amunicja. "Nie możemy na pewno mówić o pięciu dniach. Ale wciąż jej wartość nie jest zadowalająca"

Źródło:
TVN24

- To są przestępcy, którzy byli prawomocnie skazani i dwukrotnie zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę - powiedział we wtorek w "Faktach po Faktach" wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski, odnosząc się do polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którym europarlament uchylił immunitety. Zdaniem posła PiS Krzysztofa Ciecióry była to "decyzja polityczna". - Trzeba tych ludzi wsadzić do więzienia pod jakimkolwiek pretekstem - stwierdził.

Wąsik i Kamiński bez immunitetów. "Mam nadzieję, że następny prezydent nie ułaskawi kolegów"

Wąsik i Kamiński bez immunitetów. "Mam nadzieję, że następny prezydent nie ułaskawi kolegów"

Źródło:
TVN24

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Każde dzieło sztuki może mieć także swoje brzmienie. Grupa kompozytorów pracuje nad tym, jak za pomocą dźwięku wyrazić obraz. Paleta barw zamieniona na pięciolinię, pozwala obcować z malarstwem także osobom niedowidzącym. Inicjator akcji, muzyk Bobby Goulder, sam traci wzrok, ale zanim będzie za późno, chce największe arcydzieła malarstwa usłyszeć i przeżyć.

Chcą za pomocą dźwięku wyrazić obrazy. Wyjątkowa akcja kompozytorów i muzyków

Chcą za pomocą dźwięku wyrazić obrazy. Wyjątkowa akcja kompozytorów i muzyków

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS