"Wyszedł, powiedział, że nie przyjmą i poszedł z powrotem na izbę"

29.04.2020 | "Wyszedł, powiedział, że nie przyjmą i poszedł z powrotem na izbę"
29.04.2020 | "Wyszedł, powiedział, że nie przyjmą i poszedł z powrotem na izbę"
Marzanna Zielińska | Fakty TVN
29.04.2020 | "Wyszedł, powiedział, że nie przyjmą i poszedł z powrotem na izbę"Marzanna Zielińska | Fakty TVN

Pandemia jest ważna, ale większość chorych w Polsce ma inne dolegliwości i ma prawo być leczona natychmiast, zwłaszcza przy zagrożeniu życia. Jednak pandemia to komplikuje. W Radomiu i Ostrowcu Świętokrzyskim pogotowie przywiozło pacjentów do szpitali i przed szpitalami zaczął się dramat.

NFZ prowadzi całodobową infolinię (800 190 590) udzielającą informacji o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem.

Koronawirus SARS-CoV-2: objawy, statystyki, jak rozprzestrzenia się epidemia - czytaj raport specjalny tvn24.pl

W karetce pogotowia ratunkowego w Radomiu znajdowała się pacjentka z kwarantanny w jednym z zakładów opiekuńczo-leczniczych. Nagranie, do którego dotarł dziennikarz portalu tvn24.pl Szymon Jadczak, publikujemy ze względu na ważny interes społeczny.

Akcja rozpoczyna się o godzinie 11.53. Załoga karetki kieruje się do oddziału zakaźnego z powodu podejrzenia udaru u kobiety. 22 minuty później szpital odmawia przyjęcia.

ZAŁOGA KARETKI: Zadzwońcie na Tochtermana (ulica, przy której znajduje się jeden z radomskich szpitali - przyp. red.) i się dowiedzcie, dlaczego nie chcą przyjąć. Bo na razie triażysta wyszedł, powiedział, że nie przyjmą i poszedł z powrotem na izbę (...)

DYSPOZYTOR: To niech wam poda powód (...)

ZAŁOGA KARETKI: Doktor (...) napisał, że wszystkie udary zakaźne czy niezakaźne, ma przyjmować oddział neurologii na Józefowie (tu znajduje się drugi ze szpitali w Radomiu - przyp. red.). Czy to prawda?

DYSPOZYTOR: Oddział neurologii na Józefowie nie działa, więc niech sobie jaj nie robi. Ma przyjąć tego pacjenta i koniec.

ZAŁOGA KARETKI: Przepychamy się dalej.

Z każdą minutą przepychanki pacjentka ma większe szanse na szybką śmierć, jeśli to wylew, lub na trwałe inwalidztwo, jeśli to udar niedokrwienny.

ZAŁOGA KARETKI: Twierdzą, że mamy sobie szukać szpitala. Wymyślili Kozienice (prawie 40 kilometrów od Radomia - przyp. red.). Ale Kozienice są takim samym szpitalem, jak Tochtermana. W związku z tym, co my mamy teraz robić? Gdzie mamy pacjentkę w kwarantannie z podejrzeniem udaru zawieźć?

DYSPOZYTOR: Kozienice nie przyjmą udaru. W związku z tym dzwonię do koordynatora.

Od rozpoczęcia akcji mija ponad godzina. O godzinie 13.27 nadal nic nie wiadomo. Załoga informuje, że kobiecie zaraz skończy się "okienko". To w tej sprawie słowo klucz. Koniec "okienka" to koniec czasu na ratunek. Ostatecznie pacjentka zmarła dwa dni później w szpitalu, przed którym przez trzy godziny czekała na pomoc.

- Rzeczywiście ta procedura była rozłożona w czasie. Pacjentka miała wynik ujemny, zatem nie była zakażona koronawirusem. Tutaj wątpliwości lekarzy, i to należało wyjaśnić, budził fakt, że została przywieziona z ogniska zakażenia - tłumaczy Elżbieta Cieślak z Radomskiego Szpitala Specjalistycznego imienia doktora Tytusa Chałubińskiego przy ulicy Tochtermana.

Nie jedyny przypadek

Przed podobnym problemem stanęła w piątek załoga pogotowia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Przez trzy godziny szukała szpitala dla pacjentki z problemami kardiologicznymi. Musiała interweniować policja.

- Policjanci niezwłocznie udali się na miejsce. Tam, w trakcie prowadzonych czynności z personelem medycznym uzyskali informację, że pacjentka za moment zostanie przyjęta na oddział - przekazuje asp. Ewelina Wrzesień z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Pacjentka zmarła trzy dni później, a pogotowie powiadomiło prokuraturę.

- Nie jest pierwszyzną, że na styku szpitalny oddział ratunkowy i zespoły ratunkowe ratownictwa medycznego czasem dochodzi do jakiś nieporozumień, czy drobnych scysji, a powiedziałbym nawet utarczek - mówi Andrzej Gruza, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

W efekcie tych scysji dwie osoby czekały po kilka godzin na ratunek. Koronawirus utrudnia walkę z innymi chorobami.

Jak tłumaczy neurolog profesor Jerzy Kotowicz z Mazowieckiej Uczelni Medycznej, pacjenci mają ograniczoną możliwość konsultacji neurologicznych, ambulatoryjnych i pobytu w szpitalu, dlatego że szpitale i lekarze są zajęci gaszeniem epidemii.

Oba szpitale, które odmówiły przyjęcia pacjentek, nie udzielają informacji, co było przyczyną ich śmierci.

Autor: Marzanna Zielińska / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Już nie ma porodówki w szpitalu w Żorach. Miasto ma 60 tysięcy mieszkańców, ale rodzi się tam tak mało dzieci, że oddział trzeba było zamknąć. To nie jest problem tylko tego miasta. To problem całej Polski.

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Kolejna porodówka została zamknięta, bo dzieci się w Polsce nie rodzą

Źródło:
Fakty TVN

Mężczyzna napisał do 68-letniej kobiety z Łomży, że chętnie ją odwiedzi i że potrzebuje tylko pieniędzy na bilet do Polski. Później miał jeszcze inne potrzeby. Kobieta przelała mu w sumie 150 tysięcy złotych.

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu

Źródło:
Fakty TVN

Szczyt wandalizmu na Westerplatte. Ktoś zerwał z masztów 11 polskich flag, pięć z nich spalił. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku ze sprawą. Udostępnione zostały też nagrania z kamer monitoringu.

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Mamy nagrania wandala, który zniszczył flagi na Westerplatte

Źródło:
Fakty TVN

W piątek i sobotę banki żywności prowadzą wielkanocną zbiórkę dla potrzebujących. Wolontariusze czekają w ponad 1300 sklepach. Najbardziej potrzebne są oleje, mąki, makarony i konserwy. Można też pomóc za pośrednictwem strony internetowej. Dwa i pół miliona Polaków żyje w ubóstwie.

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Skala biedy w Polsce rośnie. Rozpoczęła się wielkanocna zbiórka banków żywności

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Sejm to miejsce sporu i debaty, czasami kłótni, ale nie mowy nienawiści - mówiła w "Faktach po Faktach" wicemarszałkini Izby Monika Wielichowska, odnosząc się do środowej awantury na sali plenarnej. Poseł PiS Michał Wójcik zapytany o to, co robił wtedy w Sejmie, odparł, że siedział i nic nie krzyczał. Wyświetlone mu nagranie z tego dnia pokazało jednak coś innego.

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Poseł PiS twierdzi, że siedział i "nie wie, co krzyczał"

Źródło:
TVN24

Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa będą miały negatywny wpływ na gospodarkę, na wzrost gospodarczy, na inflację. W największym stopniu w Stanach Zjednoczonych - ocenił w "Faktach po Faktach" minister finansów Andrzej Domański. Według niego wzrost cen niektórych produktów w USA spowoduje, że obłożone cłami kraje "będą szukały innych rynków zbytu". Dodał, że jeśli chodzi o konsekwencje dla Polski, to analizy "wciąż trwają". Przekazał, że "wstępne szacunki" mówią o możliwym spadku PKB o 0,4 procent.

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Cła i co dalej? Minister finansów: musimy być przygotowani na "efekty drugiej rundy"

Źródło:
TVN24

Zastępuje przewodnika, lustro, nawet w pewnym zakresie narząd wzroku. Sztuczna inteligencja to pomocnik, który nie traci cierpliwości, a osobom niedowidzącym zwiększa przestrzeń samodzielności. ChatGPT jest w stanie asystować przy robieniu zakupów, orientować użytkownika w przestrzeni czy odnaleźć zgubiony przez niego przedmiot. Nie można mu ufać bezkrytycznie, ale można pozwolić sobie pomóc.

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

ChatGPT może zastąpić przewodnika osobie niewidomej. Wystarczy aplikacja na smartfonie

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS