Być jak James Bond - kiedyś niedościgłe marzenie, dziś - praca, jak wiele innych. Agencje wywiadowcze otwierają się na chętnych. Kandydatów szukają nawet przez internet. Polskie służby też werbują w sieci.
Zazwyczaj o ich pracy wiadomo niewiele. Nie zdradzają, kim są, czym się zajmują, jakie zdobywają informacje. Agenci specjalni mają działać w ciszy, ale ostatnio w prasie czy w mediach społecznościowych coraz głośniej jest o tym, że służby szukają agentów.
Ogłoszenie zamieściła w międzynarodowej prasie amerykańska agencja CIA, reklamując służbę hasłem: "Misja jedyna w swoim rodzaju".
- Problem zagrożeń dla bezpieczeństwa i zewnętrznego, i wewnętrznego jest tak niezwykle złożony, że trzeba naprawdę natrudzić się, żeby znaleźć ludzi, którzy po pierwsze są zmotywowani i chcą w służbach pracować. Po drugie - mają odpowiednią wiedzę i kwalifikacje - mówi były szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski.
Rekrutacja
Tak jak każda służba na świecie, CIA szuka ludzi mających wyjątkowe cechy i umiejętności. Co ciekawe, nie jest wymagane wyższe wykształcenie, nie trzeba mieć konkretnego zawodu. Mile widziani są menadżerowie, przedsiębiorcy czy specjaliści od nieruchomości.
- Umożliwiają tzw. szeroki nabór, czyli zgłaszanie się kandydatów, o których służby wcześniej by nawet nie wiedziały, że istnieją - tłumaczy Paweł Wojtunik, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Po ten sposób szukania agentów sięga nie tylko CIA. Coraz częściej światowe agencje wywiadowcze starają się zachęcać do służby oraz prowadzić wstępną rekrutację, wykorzystując najnowsze środki przekazu.
Kilka miesięcy temu australijski wywiad uruchomił w sieci interaktywną kampanię. To kilkuminutowa gra, podczas której można sprawdzić swoje predyspozycje do bycia oficerem wywiadu. Można dowiedzieć się, jak wygląda ta służba.
- To jest jedno z narzędzi, które dzisiaj oferuje świat, technologia dla służb specjalnych do tego, żeby tę sprawność, profesjonalizm swojej działalności radykalnie podnieść - wyjaśnia płk Grzegorz Małecki, były szef agencji wywiadu i prezes Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii.
Zmiany na rynku
Która z tych osób pracuje w agencji wywiadu? To pytanie, również w sieci zadaje polska agencja wywiadu, która również stworzyła kampanię informującą i zachęcającą do służby.
Jak mówią eksperci takie internetowe akcje to znacząca zmiana w działaniu wywiadu. Jeszcze niedawno służby specjalne nie chciały zatrudniać osób, które same się do nich zgłaszały. To oficerowie typowali i werbowali przyszłych agentów.
- Uważano, że osoby, które same się zgaszają do służb specjalnych, żeby się tam zatrudnić, są podejrzane i podstawiane przez przeciwnika. Natomiast z czasem się to musiało zmieniać, bo zaczęły zawodzić tradycyjne formy rekrutacji przez uczelnie, korporacje - wyjaśnia Piotr Niemczyk, były funkcjonariusz Biura Ochrony Państwa.
Zmienił się rynek pracy i zarobki. Służba w wywiadzie nie jest już tak atrakcyjna - szczególnie dla ekspertów w wąskich specjalizacjach.
Autor: Dariusz Prosiecki / Źródło: Fakty TVN
Źródło zdjęcia głównego: Youtube/Agencja Wywiadu