Fakty Reportaż

Wspomnienia Henryka Duszyka, byłego więźnia obozu Auschwitz-Birkenau

Wspomnienia Henryka Duszyka, byłego więźnia obozu Auschwitz-Birkenau

70. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Wspomnienia Henryka Duszyka, byłego więźnia obozu

Foto: Fakty Online | Video: Marcin Mazur / Fakty Online
– Byliśmy niczym. Tylko numerem, niczym więcej. Wokół baraku, w którym mieszkałem, nie było ani źdźbła trawy, cała została wyjedzona przez więźniów. Nie miała nawet prawa urosnąć, tak każdy z nas był głodny – wspomina w rozmowie z reporterem Faktów Online Marcinem Mazurem Henryk Duszyk, były więzień Auschwitz. Do nazistowskiego piekła trafił jako dziewięciolatek w czasie powstania warszawskiego, w sierpniu 1944 roku. Dostał numer 192692 i za drutami obozu spędził osiem miesięcy. Zapraszamy do obejrzenia reportażu o życiu w obozie koncentracyjnym i nadziei na wyzwolenie.

„Niezliczoną ilość razy umierałam”. Świadectwo Haliny Birenbaum, byłej więźniarki Auschwitz

– Byłam tam, tak strasznie byłam tam, uwięziona przez dwa lata, obca już samej sobie. Nielegalna w Auschwitz, żydowskie dziecko – mówiła w Oświęcimiu w czasie 70. rocznicy wyzwolenia nazistowskiego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady...

26.01 | Córki rtm. Pileckiego nie zaproszono na obchody w Auschwitz. „Stała się rzecz niedobra”

– Przy tego typu sytuacjach moglibyśmy pokazać ludziom z zewnątrz, jak wielu Polaków, jak chociażby rotmistrz Pilecki, miało odwagę być w tym obozie, żeby zorganizować tam ruch oporu – powiedział w Faktach po Faktach Mariusz Kamiński, poseł PiS....

Autor: Marcin Mazur / Źródło: Fakty Online

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
grastep

Tam był mój Ojciec - Polak- nauczyciel. Numer obozowy 15363. Ojciec nie przeżył. Nie znałam nawet swego Ojca. Nigdy więcej takich tragedii!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      christopher_karpowicz
      christopher_karpowicz

      Do nazistowskiego piekła trafił jako dziewięciolatek w czasie powstania warszawskiego.
      Bullshit! Trafil do NIEMIECKIEGO piekla!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          MN01
          MN01

          Teraz mamy NIP; PESEL; Nr. Klienta, ITD.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              • "Tutaj też jesteśmy na krawędzi życia i śmierci"

                "Tutaj też jesteśmy na krawędzi życia i śmierci"

                W piątek 24 lutego podopieczni fundacji "Pokonaj raka", prowadzeni przez himalaistów Adama Bieleckiego, Jacka Czecha oraz Piotra Tomalę, podjęli się przebycia trasy tzw. "zimowego K2", czyli szlaku Kalatówki-Kasprowy Wierch. Onkotwardzele, jak sami siebie nazywają, musieli zmierzyć się nie tylko ze stromymi podejściami, ale także grubą warstwą śniegu i silnym wiatrem. Reportaż o tym, jak poradzili sobie z wędrówką oraz co wspólnego mają wspinaczka górska i walka z chorobą.

                czytaj więcej »
              • „Kto posmakuje Śnieżki od strony obserwatorium, przenosi się w inny wymiar”

                „Kto posmakuje Śnieżki od strony obserwatorium, przenosi się w inny wymiar”

                Ekipa „Faktów” spędziła noc w Obserwatorium Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej razem z pracownikami stacji, których zadaniem jest obserwacja nieustannie zmieniających się warunków atmosferycznych. „Kto posmakuje Śnieżki od strony obserwatorium, przenosi się w inny wymiar”, przyznaje jeden z nich. To prawda – o czym może przekonać się każdy, kto spędzi na szczycie dobę.

                czytaj więcej »
              • Ponad 30 lat temu zdecydowali się porzucić wszystko i żyć w samotności. Pustelnicy z Bieszczad powoli odchodzą

                Ponad 30 lat temu zdecydowali się porzucić wszystko i żyć w samotności. Pustelnicy z Bieszczad powoli odchodzą

                Pustelnicy, zakapiorzy, hipisi – wyjechali w Bieszczady ponad 30 lat temu, bo nie zgadzali się na zastany porządek polityczny i społeczny. Dziś nie żałują podjętych decyzji i mówią, że nie wyobrażają sobie innego życia. Subkultura, która wpisała się w historię Bieszczad, powoli jednak umiera. „Za 10-20 lat nas już nie będzie” – mówią ze smutkiem bohaterzy reportażu. Wśród osób, z którymi rozmawiał Grzegorz Tkaczyk jest mi.in. Michał Giercuszkiewicz były perkusista zespołu Dżem, a także pustelnik Juliusz mianowany „Królem Włóczęgów Bieszczadzkich”, który mieszka nad Jeziorem Solińskim. Wszyscy oni zdecydowali się porzucić życie w dobrobycie i żyć w samotności.

                czytaj więcej »
              • Czarnobyl 30 lat później. „To pomnik ludzkiego bólu”

                Czarnobyl 30 lat później. „To pomnik ludzkiego bólu”

                30 lat po największej katastrofie elektrowni atomowej w historii świata Witalij Tatarczuk, ewakuowany mieszkaniec Prypeci, położonej 4 km od reaktora w Czarnobylu, wraca do swojego miasta i mieszkania. – Pamiętam to miasto czyste, piękne, zadbane. Kwitnące o każdej porze roku – wspomina. Zobaczcie niesamowite zdjęcia i posłuchajcie przejmujących wspomnień człowieka, który z dnia na dzień musiał opuścić swój rodziny dom. Reporter Faktów Online Grzegorz Tkaczyk odwiedził z kamerą także miejscowości położone w strefie zamkniętej, gdzie część ewakuowanych osób – mimo zakazu władz i ryzyka napromieniowania – zdecydowała się powrócić do swych domów

                czytaj więcej »
              • Nie raz udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Aleksander Doba znów wyrusza na podbój Atlantyku… kajakiem

                Nie raz udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Aleksander Doba znów wyrusza na podbój Atlantyku… kajakiem

                We wrześniu kończy 70 lat i stawia sobie nowe wyzwania. Nie raz już pokazał, że nie ma rzeczy niemożliwych. Pod koniec maja Aleksander Doba wyrusza w trzecią transatlantycką wyprawę. Tym razem przepłynie kajakiem trasę z Nowego Jorku do Lizbony. Dla wielu osób jest inspiracją, na spotkaniach w całej Polsce opowiada o swoich przygodach, ale również motywuje do realizacji marzeń. Aleksander Doba o determinacji, ogromnej pasji i przygotowaniach do kolejnej ekspedycji w reportażu Adrianny Otręby.

                czytaj więcej »
              • Syberia po polsku. Jak tysiące kilometrów od Polski żyją potomkowie polskich zesłańców?

                Syberia po polsku. Jak tysiące kilometrów od Polski żyją potomkowie polskich zesłańców?

                Żyją 5500 tysięcy kilometrów od Polski. Mają rodziny, są szczęśliwi, ale nie zapominają też o swoich korzeniach i o polskich tradycjach. Reporter Grzegorz Tkaczyk spędził prawosławne święta Bożego Narodzenia na Syberii razem z potomkami polskich zesłańców. Zapraszamy do obejrzenia reportażu o świętach na Syberii, o miejscach pamięci Polaków, którzy tam zginęli, o miejscowej polonii i o niesamowitym klimacie wsi Znamienka, gdzie żyją potomkowie polskich Mazurów.

                czytaj więcej »
              • Dla nich wózek nie jest ograniczeniem. Polacy od wielu lat zdobywają medale na zawodach tanecznych

                Dla nich wózek nie jest ograniczeniem. Polacy od wielu lat zdobywają medale na zawodach tanecznych

                Wielokrotne zwycięstwo na Mistrzostwach Polski oraz liczne medale zdobywane na arenie międzynarodowej. To osiągnięcia najbardziej utytułowanej polskiej pary tancerzy na wózkach inwalidzkich. Niedawno Joanna Reda i Paweł Karpiński reprezentowali Polskę na Mistrzostwach Świata w Rzymie. O przygotowaniach do najważniejszego turnieju w tanecznym kalendarzu, pasji i ogromnej determinacji w materiale Adrianny Otręby.

                czytaj więcej »
              • Polacy pomagają w Libanie syryjskim uchodźcom. Libański rząd nie ma już sił ani środków

                Polacy pomagają w Libanie syryjskim uchodźcom. Libański rząd nie ma już sił ani środków

                Do graniczącego z Syrią Libanu każdego dnia stara się dostać około 2-3 tys. Syryjczyków. Uciekają przed śmiercią, prześladowaniami, porwaniami dla okupu i głodem. Szukając dachu nad głową, nie mogą jednak liczyć na zakwaterowanie w oficjalnych obozach dla uchodźców. – Takich w Libanie nie ma i nie będzie – wyjaśnia Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Społeczeństwo i rząd Libanu są coraz bardziej zmęczeni obecnością Syryjczyków, których w ich czteromilionowym kraju jest już prawie półtora miliona. Pieniędzy na pomoc uciekinierom z ogarniętego wojną kraju nie ma. Gdyby nie wsparcie organizacji pozarządowych, m.in. Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, byłoby znacznie gorzej. Reportaż Dariusza Prosieckiego.

                czytaj więcej »
              • Od ćwierć wieku bada emigrantów przybywających na Lampedusę. Widział cierpienie, śmierć i małe cuda

                Od ćwierć wieku bada emigrantów przybywających na Lampedusę. Widział cierpienie, śmierć i małe cuda

                Pietro Bartolo jest szefem oddziału ratunkowego na Lampedusie. Od 25 lat lekarz jest przy każdym transporcie imigrantów na włoską wyspę. Jako pierwszy bada tych, którzy uciekają przed wojną lub nędzą: przez morze, do Europy. Policja i wojsko przynoszą mu również plastikowe worki ze zwłokami, aby wystawił akt zgonu. Pietro Bartolo często znajduje w takich workach dzieci. W jego pracy zdarzały się także wyjątkowe sytuacje, które można określić mianem „małego cudu”. Historia setek tysięcy uchodźców widziana oczami człowieka, dla którego ich cierpienie i śmierć stały się osobistą tragedią. Reportaż Marii Mikołajewskiej zatytułowany „Tu zaczyna się Europa”.

                czytaj więcej »
              • „Gdyby nie oni, mogłoby się skończyć źle”. TOPR – praca czy misja?

                „Gdyby nie oni, mogłoby się skończyć źle”. TOPR – praca czy misja?

                Tysiące turystów odwiedzają polskie Tatry w ciągu roku. Nie wszyscy są odpowiednio przygotowani do górskich wycieczek, a jednocześnie pogoda w górach jest nieprzewidywalna – może błyskawicznie się zmienić i zagrozić zdrowiu lub życiu. Wówczas niezbędna jest pomoc ratowników TOPR. Przekonała się o tym m.in. Katarzyna Węgrzyn, która w lutym tego roku została uratowana po tym, jak na nią i jej towarzyszy zeszła lawina w okolicy Wielkiej Świstówki. „To był cud, że z tego wyszłam” – mówi Katarzyna Węgrzyn. Podobnych sytuacji ratownicy w całym roku mają wiele, dlatego nieustannie szkolą się, aby jak najskuteczniej pomagać innym. W jednym ze szkoleń z udziałem śmigłowca Sokół wziął udział reporter Faktów Online Grzegorz Tkaczyk.

                czytaj więcej »
              • Polacy, którzy przeżyli Katrinę: najgorsze zaczęło się po huraganie

                Polacy, którzy przeżyli Katrinę: najgorsze zaczęło się po huraganie

                10 lat temu Nowy Orlean w amerykańskim stanie Luizjana został spustoszony przez huragan Katrina. Miasto pozostało bez prądu, wody i pożywienia, a mieszkańcy stracili majątki swojego życia. Wśród ocalałych znaleźli się Sylwia i Jakub Kucharscy – polscy studenci. W rozmowie z reporterką Faktów TVN Marią Mikołajewską wspominają, że sam huragan nie był tak straszny jak to, co zaczęło się dziać potem...

                czytaj więcej »
              • „Muszę wam to powiedzieć”. Kolejni wychowankowie sióstr boromeuszek przerywają milczenie

                „Muszę wam to powiedzieć”. Kolejni wychowankowie sióstr boromeuszek przerywają milczenie

                Siostry Boromeuszki zamykają swój ośrodek wychowawczy w Zabrzu. Ten, w którym przez lata poniżane były dzieci. Już siedem lat temu Polską wstrząsnęły relacje na temat jego dyrektorki – siostry Bernadetty. Gliwicki sąd okręgowy skazał ją na karę dwóch lat więzienia. Prokuratura oskarżała kobietę o bicie podopiecznych i przyzwalanie na przemoc, także seksualną, między wychowankami. Nasza reporterka Maria Mikołajewska dotarła do relacji, które świadczą o tym, że skrzywdzonych dzieci było wiele. Sióstr, które krzywdziły, też. „Połamania, rozcięcia – to było na porządku dziennym”. „Gorsze były słowa. Biciem się tak nie przejmowałam jak słowami, które do nas wypowiadała”. „Uważałam, że i tak się nic nie zmieni, więc po co mówić”. Wychowankowie przez lata milczeli, teraz opowiedzieli o bólu i poniżeniu, które zgotowały im siostry.

                czytaj więcej »
              • Narkotyki silniejsze od miłości. Historia nałogu matki widziana oczami córki

                Narkotyki silniejsze od miłości. Historia nałogu matki widziana oczami córki

                Asia Gaszyńska ma 19 lat. Urodziła się z głodem narkotykowym, ponieważ jej mama już od 12 lat była uzależniona od heroiny. Starszą siostrą Asi – Pauliną – opiekowała się babcia dziewczynek. „Wybrała narkotyki, a nie własne dziecko” – mówi Asia. Dziś matka obu dziewczyn – Marta – od 16 lat nie bierze narkotyków. „Zdziwiłabym się, gdyby nie miała do mnie pretensji i żalu” – wyznaje była narkomanka. Pomimo bardzo złych wspomnień i trudnej walki o normalne, rodzinne życie, 19-letnia Asia stara się nie myśleć o złych rzeczach, a mama to już po prostu mama. O historii nałogu matki widzianej oczami córki – w reportażu Marii Mikołajewskiej.

                czytaj więcej »
              tvnpix