Opinie

Andrzej Zaucha

Wyrachowana strategia Putina

Chcecie wiedzieć, jak wyglądała europejska polityka nieco ponad 100 lat temu? Zobaczcie, jak to robi Władimir Putin. Różnica jest tylko jedna – ówczesne rządy nie miały telewizji i internetu.

Władimir Putin uprawia politykę – międzynarodową i krajową – dokładnie tak, jak władcy, prezydenci i kanclerze w XIX-wiecznej Europie. Lider każdego ówczesnego państwa, zwłaszcza dużego, które uważało się za mocarstwo, tylko czyhał na słabość sąsiada, by zdobyć kawałek nowego terytorium, rozszerzyć strefę swoich wpływów, upokorzyć sąsiedni kraj. Wojny w samym sercu Europy wybuchały niemal co roku. Im większe ambicje polityka, tym bardziej był agresywny. A Putinowi ambicji nie brakuje.

Jest gotów poświęcić bardzo wiele, by zachować rosyjską strefę wpływów. Rosyjski prezydent nie ma zamiaru się godzić na choćby najmniejszy wyłom w konstrukcji, która nazywa się Wspólnota Niepodległych Państw.

Ucieczka Gruzji z tego rosyjskiego obozu skończyła się w 2008 roku wojną o Południową Osetię i Abchazję. Nie ma wątpliwości, że nowe władze w Kijowie będą prowadzić Ukrainę w stronę Europy i coraz dalej z rosyjskiej orbity. To jest nie do przyjęcia dla Putina, który ciągle sprawdza, jak daleko rozciągają się granice rosyjskich włości, czy nikt niczego nie odebrał, bo dla niego wciąż ważne są kategorie wielkości terytorium, a nie potęgi gospodarczej.

Plan był dawno przygotowany. Gdy tylko skończyły się igrzyska, Putin zaczął wprowadzać go w życie. Poprosił wyższą izbę parlamentu o prawo do wysłania wojsk na Ukrainę.

To wojna – słychać głosy ukraińskich polityków w Kijowie. Chórem ten okrzyk powtarzają politycy w Warszawie, Brukseli, Waszyngtonie i Moskwie. Kijów ogłosił powszechną mobilizację.

Ale na razie to wojna nerwów. W ramach tej wojny nie doszło do żadnych walk. I miejmy nadzieję, że na tym się zakończy. Chociaż Putin jest gotów wydać rozkaz strzelania i bombardowania obiektów wojskowych na całej Ukrainie – nawet pod polską granicą (!) – to na razie rozgrywa skomplikowaną partię, która przewiduje różne warianty.

Na razie bez jednego wystrzału zdobył Krym. Rosyjska piechota morska (na razie bez znaków rozpoznawczych, ale i tak wszyscy wiedzą, kim są żołnierze z ciężkimi karabinami maszynowymi i granatnikami) kontroluje kluczowe obiekty półwyspu, przestrzeń powietrzną, porty. Rosyjska armia zaczęła rozbrajać ukraińskie jednostki. Rosjan wspiera tzw. samoobrona Krymu. Czasami ci ludzie nazywają się „pospolitym ruszeniem”. Kieruje nimi prorosyjski premier Siergiej Aksjonow.

30 marca na Krymie, pod opieką rosyjskiej armii i prorosyjskiej administracji, odbędzie się referendum o przyszłości półwyspu. Nawet gdyby głosowanie było organizowane przez niezależną, międzynarodową komisję, jego wynik byłby niekorzystny dla Ukrainy. Dwie trzecie mieszkańców Krymu to Rosjanie. Nowe władze w Kijowie to dla nich faszyści i banderowcy (mieszkańcy wschodu często przypominają stworzoną przez Niemców ukraińską dywizję SS Galizien). Na dodatek liczą, że Rosja wyleje na nich złoty deszcz, że posypią się inwestycje, poziom życia gwałtownie podskoczy.

Za miesiąc Krym, na podstawie wyników referendum, ogłosi niepodległość. Trudno sobie wyobrazić, jak Kijów mógłby z powrotem przejąć władzę nad półwyspem. Tylko siłą, ale na to władze Ukrainy chyba nie są gotowe. Żaden prezydent na świecie, najbardziej wyrafinowane chwyty dyplomatyczne, nie są w stanie przekonać Putina, żeby go oddał.

Może nowe władze Ukrainy spróbują uratować przynajmniej wschodnią część kraju? Może w końcu w wydarzeniach zacznie brać udział armia i milicja? Bez nich także wschodnia Ukraina wkrótce może się odłączyć.

Na Krymie w ciągu ostatnich dni nie widziałem ani jednego ukraińskiego żołnierza. Tak, jakby ich tam nie było. Nic dziwnego, że rosyjskie jednostki robiły, co chciały. Tak samo będzie na wschodzie, jeśli armia pozostanie w koszarach. To moment, kiedy powinna być użyta. Teraz się przekonamy, na ile nowe władze kontrolują armię. Bez niej cały wschód powtórzy krymski scenariusz. Na razie nastroje we wschodnich obwodach nie są tak radykalne.

Pytanie, czy Rosja i Putin chcą i zdołają przełknąć tak wielki kęs terytorium kraju w samym centrum Europy?

W bardzo dużym stopniu, być może decydującym, posunięcia Putina są obliczone na użytek wewnętrzny. Popularność Putina w Rosji w tych dniach błyskawicznie rośnie, naród się jednoczy.

Rosyjscy politycy od dawna wiedzą, że nic nie mobilizuje narodu jak „maleńkaja pobiedonosnaja wojna”, czyli „malutka, zwycięska wojna”. Taką wojnę toczyli i „demokrata” Jelcyn, i autorytarny Putin (1994 – Czeczenia; 1999 – Czeczenia; 2008 – Gruzja). Pierwsza czeczeńska wojna nie była nazbyt udana dla Jelcyna, ale druga czeczeńska pomogła Putinowi zająć stanowisko prezydenta. A wojna w Gruzji wyniosła jego popularność na szczyt.

Teraz Putin może pobić nawet rekord z 2008 roku. Tym bardziej, że Gruzja to malutkie państwo, zaś Południowa Osetia i Abchazja są zamieszkane przez nielubianych w nacjonalistycznej Rosji „czarnych”, „kaukazów”. A wschodnia Ukraina to przecież bracia Rosjanie, a Kijów to stolica dawnej Rusi i kolebka wszystkiego, co rosyjskie. No i Kijów wspiera cała Europa i Stany Zjednoczone. I wszyscy to wrogowie Rosji. Putin zamierza pokazać swoim obywatelom, że całą tę koalicję położy na łopatki jedną ręką, jak w dżudo.

Na razie to on rozdaje karty: Krym ma już w ręku, wschód Ukrainy płonie, w każdej chwili mogą zacząć się działania zbrojne. Zachodnia dyplomacja będzie musiała prosić Putina na kolanach, żeby tego nie robił. W oczach Rosjan będzie zbawcą i genialnym wodzem.

A jeśli powinie mu się noga, to i tak Rosjanie zobaczą tylko to, co pokaże im telewizja. Kremlowska propaganda dopilnuje, żeby wydarzenia – nawet niekorzystne dla prezydenta – zostały właściwie zinterpretowane.

Autor: Andrzej Zaucha / Źródło: Fakty Online

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
jan_kowalski

Poczynania Putina przypominają strategię Hitlera. Czarno to wszystko widzę. "'Dzisiaj Krym, jutro Rzym"- oczywiście nie dosłownie. Świetny artykuł.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      loster66

      Tak czy siak Putin rozpeta konflikt pod pretekstem obrony swoich obywateli. A co najgorsze to europa zachodnia bedzie grozic paluszkiem jak malemu dziecku. Interesy UE sa wielkie w Rosii. Niepozwola na straty w dobie kryzysu. Jest to patowa sytuacja ale z mala przewaga Putina. Jesli Świat bedzie milczal, moze nam zagrazic naprawde czwarty rozbior rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          mersha_woldu

          The potential WAR in Ukraina
          In my opinion there won't be any war for Krem. On behalf of the SUPERPOWERs Kerry has convinced the new govt members of Ukraina not to take part in a war which the result is already known. Putin will take Krem which was his for years. The only thing what matters is to stop him not to take more. All agreements and treaties rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              janb555

              komentarz ukryty - pokaż

              Majdan był dobry, bo antyrosyjski, faszystowski i neobanderowski. Te dwa ostatnie przymiotniki nasi politycy kulturalnie pomijali. Wschód pozazdrościł Zachodowi Ukrainy i robi swoje Majdany. A to źle, bo są prorosyjskie.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    2
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  jawotr
                  jawotr

                  Uprawiasz oślizgła proputinowską propagandę. Majdan to był społeczny protest przeciwko samowładztwu, korupcji i biedzie. Stopień ich determinacji jest uzasadniony warunkami panującymi na Ukrainie i tym, że Janukowycz w zmowie z Putinem odmawiając umowy stowarzyszeniowej z UE odebrał im szansę na lepszą przyszłość. Należy podziwiać rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      jan_kowalski

                      Kto panu takich bzdetów nawbijał do głowy...Majdan, to ludzie, niezadowoleni obywatele z byłej władzy. Putin wykorzystał słabość Ukrainy, dostał zaproszenie od Janukowycza- na ingerencję ...śmieje się "w nos" Obamie i UE. Apetyt jego wzrośnie w miarę jedzenia.Może się nie skończyć na Krymie.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje

                          • Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

                            Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

                            4 stycznia w Koszalinie doszło do tragicznego pożaru w escape roomie. Zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, uczennic klasy 3D Gimnazjum nr 9, obecnie Szkoły Podstawowej nr 18. Zatruły się tlenkiem węgla. W Koszalinie odbyła się msza, po niej kondukt pogrzebowy ruszył na cmentarz. Zmarłe zostały pochowane obok siebie.

                            czytaj więcej »
                          • "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

                            "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

                            Warszawa jest bardzo specyficzna. To jest bastion Platformy Obywatelskiej, która wygrywa tam każde kolejne wybory. Dlatego tak długo w PiS trwa poszukiwanie kandydata, który byłby w ogóle stanie stawić czoła Rafałowi Trzaskowskiemu - ocenia reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Więcej o planach PiS na Warszawę dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                            czytaj więcej »
                          • Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

                            Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

                            Mateusz Morawiecki będzie pewnie niesamodzielny tak samo jak Beata Szydło. Ale mam wrażenie, że będzie uważniej słuchany przez Jarosława Kaczyńskiego - ocenił reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" TVN24. Sobieniowski podkreślił, że zmiana premiera może być niezrozumiała dla elektoratu partii rządzącej. - Trzeba będzie im wytłumaczyć, dlaczego świetna Beata Szydło została zastąpiona przez kogoś, kogo łatwo PiS nazwało by "banksterem" - dodał. Więcej o Mateuszu Morawieckim dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                            czytaj więcej »
                          • Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

                            Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

                            - Liczę na to, że w tym boju politycznym nie zginą wartościowi ludzie, którzy rzeczywiście przydaliby się wymiarowi sprawiedliwości - powiedział Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" w TVN24. Zdaniem reportera "Faktów" TVN to dobrze, że asesorzy będą odwoływać się indywidualnie. - Teraz nie będzie łatwego postawienia pod propagandową ścianą i powiedzenia, że KRS jest częścią sporu politycznego - stwierdził i dodał, że "KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki". - Rada będzie badała konkretne przypadki konkretnych ludzi - podkreślił Sobieniowski.

                            czytaj więcej »
                          • Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

                            Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

                            - Nikt, kto był premierem, kto jest rasowym politykiem, nie chce oddawać stanowiska - ocenił Krzysztof Skórzyński, reporter "Faktów" TVN. W ten sposób odniósł się do słów wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, którzy mówił o utrzymaniu obecnej premier na stanowisku. - Nie wiem, co by musiała dostać w zamian, żeby było dla niej osłodą za poniżenie i zastąpienie jej Jarosławem Kaczyńskim - dodał. Wśród ministrów wśród kandydatów wskazanych do dymisji najczęściej wymieniana jest szefowa resortu cyfryzacji Anna Streżyńska. Spekuluje się o likwidacji tego ministerstwa. - To byłoby z resztą z zgodne z programem PiS przyjętym w 2012 roku - przypomniał reporter "Faktów" TVN. Jego zdaniem drugim ministerstwem do likwidacji może być resort infrastruktury i budownictwa. Skórzyński odniósł się także do spekulacji dotyczących przyszłości szefa MSZ. Według reportera "Faktów" to, czy Waszczykowski pozostanie na stanowisku, zależy od tego czy Jarosław Kaczyński dogada się z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie ustaw reformujących sądy. - Jeżeli tego paktu nie będzie, jest duża szansa, że Witold Waszczykowski ocaleje - powiedział. Więcej o rekonstrukcji rządu dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                            czytaj więcej »
                          • Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

                            Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

                            - Składka zdrowotna była ostatni raz podniesiona 10 lat temu - przypomniał w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Marek Nowicki, reporter "Faktów" TVN. Podkreślił także, iż w Europie średnie wydatki na ochronę zdrowia to ok. 7 proc. PKB. - Nasze 4,7 proc. to bardzo nędzny wynik - ocenił. Jak dodał, państwo musi zainwestować w protestujących młodych lekarzy. - Jeśli tego nie zrobi, to odbije się to na nas wszystkich - zaznaczył Nowicki. Przypomniał też, że system ochrony zdrowia staje w obliczu strajku generalnego. - W poniedziałek spotykają się przedstawiciele Forum Zawodów Medycznych i będą o tym decydować - podkreślił reporter "Faktów".

                            czytaj więcej »
                          • "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

                            "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

                            To zły kierunek reformy - ocenił we "Wstajesz i Wiesz" reporter "Faktów" TVN Marek Nowicki. Zdaniem dziennikarza "nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach". - Rząd wysyła pacjentom taki sygnał: jeżeli coś ci się dzieje, źle się czujesz, masz grypę - idź do szpitala. I to jest niedobry sygnał. Pacjent powinien wiedzieć, że ma otrzymać pomoc u swojego lekarza rodzinnego - ocenia Nowicki i dodaje "to będzie chaos". Reporter Faktów mówił również o reformie tworzącej sieć szpitali. - Być może to nie jest najgorszy pomysł - stwierdził. Nowicki przypomina, że od 15 lat trwał konsekwentny proces wyprowadzania pacjentów ze szpitali, a "w tej chwili ministerstwo zdrowia próbuje odciążyć Szpitalne Oddziały Ratunkowe przez to, że się dokłada nocną pomoc lekarską i będzie można tych pacjentów przeflancowywać".

                            czytaj więcej »
                          • Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

                            Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

                            Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tysięcy zł na poczet kar za niestawienie się przed komisją weryfikacyjną ds. stołecznej reprywatyzacji. - Nie jestem zaskoczony, biorąc pod uwagę te zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, że ona się nie stawi przed komisją, bo uważa je za ciało niekonstytucyjne - skomentował to reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. - Mam wrażenie, że te kary nic nie zmienią. Będziemy mieli ten spektakl z przywoływaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz długo, bo sądzę, że te kary finansowe nie będą skuteczne - dodał. Więcej na ten temat dziś w materiale Jakuba Sobieniowskiego w "Faktach" TVN o 19:00.

                            czytaj więcej »
                          • Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

                            Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

                            - Ja mam nadzieję, że dzisiaj, już po tych spotkaniach z przedstawicielami parlamentarnych klubów, będziemy mogli wreszcie odpowiedzieć na to fundamentalne pytanie, o to, co się stało po tych dwóch wetach prezydenckich - powiedział reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski w programie "Wstajesz i Wiesz" na antenie TVN24, mówiąc o środowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z liderami klubów parlamentarnych na temat nowych projektów ustaw reformujących sądownictwo. - Odpowiemy sobie na pytanie, czy prezydent zechce, czego obawia się opozycja, wpisać tylko i wyłącznie siebie w miejsce ministra sprawiedliwości jako kontrolującego sędziów, czy odpowie sobie na to pytanie inaczej, uzna, że to byłoby źle dla demokracji, jeśli politycy mieliby duży wpływ na sędziów. Tego jeszcze nie wiemy, ale mam nadzieję, że dzisiaj się już dowiemy - dodał Sobieniowski.

                            czytaj więcej »
                          • Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

                            Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

                            - Przed Amber Gold Marcin P. zajmował się pośrednictwem finansowym - powiedział na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jan Błaszkowski. - Przesłuchiwana dzisiaj przed komisją śledczą Katarzyna P. nadal jest prezeską spółki matki Amber Gold - dodał reporter. - Oboje są osobami z awansu społecznego. Marcin P. przyjął nazwisko żony, próbując w ten sposób odciąć się od swojej niechlubnej przeszłości, tych 9 skazujących wyroków za różnego rodzaju malwersacje finansowe - przypomniał reporter i dodał, że małżeństwo P. traktowało spółkę Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę". - Codziennie rozbijali tę skarbonkę, brali pieniądze do kieszeni i robili z nimi, co chcieli - ocenił Błaszkowski.

                            czytaj więcej »
                          • KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

                            KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

                            To nie są zmiany w Komitecie (Obrony Demokracji - przyp. red.), tylko tak naprawdę to jest zwijanie się Komitetu - ocenił wybór nowego przewodniczącego KOD reporter "Faktów" TVN Paweł Płuska. - To zwijanie obserwujemy od czasu, gdy wyszły te wszystkie afery związane z Mateuszem Kijowskim - dodał. Jego zdaniem wybór Łozińskiego, który "nie ma charyzmy, ani lotności" nie przyciągnie do KOD nowy osób, a cała organizacja mierzy się z kryzysem zaufania. - Te struktury, które zaczęły się tworzyć w KOD-zie, zawiodły - ocenił Płuska.

                            czytaj więcej »
                          • Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

                            Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

                            - Aktyw partyjny oczekuje sygnału od Antoniego Macierewicza, że on uznaje przywództwo Jarosława Kaczyńskiego - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Jego zdaniem zarówno Kaczyński jest uzależniony od Macierewicza, jak i Macierewicz od Kaczyńskiego. Ale z drugiej strony - zdaniem reportera "Faktów" pozycja Antoniego Macierewicza w PiS słabnie. To - w ocenie Skórzyńskiego - konsekwencje tego, że Macierewicz "przegiął", kiedy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej został zatrudniony Bartłomiej Misiewicz. - Dla wyborcy PiS nawet kilkanaście tysięcy złotych dla Misiewicza jest nie do zniesienia - stwierdził.

                            czytaj więcej »
                          • Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

                            Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

                            Wracanie po kilku tygodniach do tej porażki jest błędem dyplomatycznym i politycznym Waszczykowskiego - oceniła w TVN24 reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, komentując słowa polskiego szefa dyplomacji, że legalność reelekcji Donalda Tuska na urząd Przewodniczącego Rady Europejskiej można kwestionować. Zdaniem Zalewskiej szef MSZ nie rozumie, że PiS nie chce wracać do tej sprawy. - Nawet Jarosław Kaczyński, powiedział, że legalność (wyboru - przyp. red.) jest oczywista - przypomniała. - Witold Waszczykowski nie czyta intencji PiS dobrze w ostatnim czasie - stwierdziła.

                            czytaj więcej »
                          • Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

                            Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

                            - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę decyduje o bezpieczeństwie Polaków: czy to, gdzie w jakim attachacie jest, czy to, że za rządów Antoniego Macierewicza odeszło 30 generałów - mówił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. Komentował w ten sposób list prezydenta do szefa obrony, w którym Andrzej Duda spytał o obsadę stanowisk attaché obrony w ważnych dla Polski krajach. - Teraz mamy list w sprawie attachatów - dobrze, ale czekamy na głos w sprawie generałów - stwierdził Sobieniowski. Więcej na temat stosunków między prezydentem a szefem MON dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

                            czytaj więcej »
                          • Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

                            Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

                            - W tej rzeczywistości, w której dzisiaj funkcjonujemy, mamy wyłączony Trybunał Konstytucyjny - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. - W jakimś sensie jest on dyspozycyjny wobec obecnej władzy i ta władza zrobiła wszystko, by on wobec niej był dyspozycyjny - dodał. Krzysztof Skórzyński komentował wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał najnowszą nowelizację ustawy o zgromadzeniach za zgodną z konstytucją. Zdaniem Skórzyńskiego ustawa PiS o zgromadzeniach jest "w oczywisty sposób niekonstytucyjna". Więcej na ten temat dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

                            czytaj więcej »
                          tvnpix