Opinie

Marzanna Zielińska

Umysłowa Ebola

Gdy ktoś jedzie, na własne ryzyko i własną odpowiedzialność, do kraju objętego śmiertelnym wirusem – to jego sprawa. Ale, gdy ktoś z takiego kraju wraca i nie zostaje poddany kwarantannie, a nawet się nie bada – to już jest moja sprawa. Nasza. Wszystkich.

Definicje ze słownika języka polskiego. W skrócie. Prewencja: zapobieganie. Kwarantanna: odizolowanie osoby, która mogła mieć (nie musiała, mogła!) kontakt z osobą zarażoną śmiertelną chorobą. Logika: poprawne, rzeczowe myślenie, oparte na związkach przyczynowo – skutkowych.

Przyczyną gorączki krwotocznej jest wirus Ebola. Skutkiem gorączki krwotocznej jest w 90 procentach przypadków – śmierć. Jak znam przyczynę i skutek, to logika nakazuje – prewencję, i – jeśli już nie kwarantannę – to przynajmniej ścisły nadzór epidemiologiczny nad osobami, które mogły (nie musiały, mogły!) przywlec do kraju przyczynę afrykańskiej epidemii. Epidemii, która przeraża cały świat.

Siedmioosobowa grupa młodzieży z salezjańskiego liceum we Wrocławiu wyjeżdża na misję do Liberii 1 lipca, choć od marca wiadomo, że jest to kraj objęty wirusem Ebola. Ksiądz, organizator misji, zwołuje konferencje i tłumaczy. Im dłużej mówi, tym trudniej uwierzyć w to, co mówi. A mówi, że dzień przed wyjazdem nie mógł ocenić, ile jest w Liberii ofiar Eboli, bo „wirus rozprzestrzenia się tak szybko”. To chyba wystarczająca wiedza, by nie jechać? Ale ksiądz mówi, że nikt im nie odradzał, nikt ich nie zatrzymywał, nikt im nie zakazał. I wymachuje tak zwaną „żółtą książeczką”. W niej wykaz szczepień jakie trzeba było wykonać przed misją. Tyle tylko, że w tej książeczce nie ma poświadczenia o szczepieniu przeciwko Eboli, bo takiej szczepionki NIE MA!

Wrocławski sanepid, Główny Inspektorat Sanitarny, Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznają, że wiedzieli i o wyjeździe, i o powrocie wrocławskich uczniów. Mówią, że misja była „nierozważna, nierozsądna”. Ale nie zrobili nic. Nikt nie czekał na powrót misji na lotnisku. Nikt nie sprawdził, jak jej uczestnicy się czują. Nikt nie upewnił się, czy wszystko w porządku. NIKT NIC NIE ROBI i NIE ZAMIERZA ZROBIĆ. Z wyjątkiem prokuratury, która sprawdza, czy nie doszło do narażenia zdrowia i życia wielu ludzi i kuratorium, którego o misji w ogóle nie powiadomiono.

Żeby nie było wątpliwości: misje są konieczne. Ktoś musi nieść tam pomoc humanitarną, medyczną. Oni sami nad wirusem nie zapanują. Potrzebni są tam wykwalifikowani lekarze, pielęgniarze, misjonarze z doświadczeniem. Szkolna młodzież – z całym szacunkiem – odpowiednich kwalifikacji nie ma. Szkolna młodzież ma odwagę i wielkie serce. I brawa dla nich za to. Za to, że przez te cztery tygodnie misji uczyli liberyjskie sieroty angielskiego, matematyki, zasad higieny. Ale czy to poświęcenie, właśnie teraz i właśnie tam, warte było ryzyka? To pytanie do tych, którzy na tę misję pozwolili. Było o włos. Obóz, w którym przebywali uczestnicy misji, został zamknięty z powodu Eboli tuż po ich powrocie do kraju. Teraz to teren otoczony przez wojsko kordonem sanitarnym.

WHO ostrzega: mamy do czynienia z międzynarodowym zagrożeniem epidemiologicznym. Zmarło już ponad tysiąc osób. Blisko dwa tysiące jest zarażonych. Niemiecki rząd nakazał właśnie utworzenie stref sanitarnych na czterech lotniskach przyjmujących bezpośrednie loty z Afryki Zachodniej. Każdy kto stamtąd przyleci NIE WYJDZIE Z LOTNISKA BEZ BADANIA. Polski inspektorat sanitarny ostrożności Niemców rozumie, ale na naszych lotniskach na powracających z Afryki nadal nie będzie nikt czekał, bo do nas nie ma bezpośrednich lotów z zagrożonej strefy…

Tyle tylko, że wirus Ebola rozwija się w organizmie człowieka od 2 do 21 DNI! Czasu wystarczy na kilka przesiadek. Niekoniecznie w miejscach, gdzie o bezpieczeństwo dbają równie mocno, jak u naszych sąsiadów.

Urzędnicy tłumaczą, że polskie prawo przewiduje kwarantannę i zmusza do działania dopiero wtedy, gdy ktoś miał kontakt z chorą osobą. Znany lekarz wyjaśnia, że objęcie kwarantanną uczestników liberyjskiej misji byłoby sianiem paniki. Ooo?! A ja myślałam, że byłoby to uświadamianiem skali zagrożenia i sianiem poczucia bezpieczeństwa. Gwarancją, że ktoś czuwa nad zdrowiem moim, mojej rodziny, przyjaciół, nad zdrowiem wszystkich. We wspólnym interesie. Dla wspólnego dobra. Ja myślałam, że kwarantanna, czy choćby ścisły i rzetelny nadzór sanitarny, to prewencja, profilaktyka, odpowiedzialność. Czy naprawdę musimy czekać, aż komuś z oczu popłynie krew? No Panie i Panowie urzędnicy: pomyślcie! Wreszcie!

Autor: Marzanna Zielińska / Źródło: Fakty Online

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
piotrek_barczak

Pani Redaktor panikuje. Zachowujac srodki ochrone i zachowania ochronne mozna spokojnie ustrzec sie przed visrusem. wierze, ze grua modych Salezjanow takie srodki zachowuje, i sie przebada po powrocie. Nie wolno wolnym ludziom zabronic wyjazdu. pozdrawiam

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      karol

      Pani Redaktor! Proszę wybaczyć, ale to w Pani wypowiedzi brakuje elementarnej logiki. Wystarczyłoby nieco zgłębić wątek i pokusić się o dziennikarską rzetelność. Nie trudno dotrzeć do informacji o tym, że powracający licealiści zostali przebadani, a u żadnego z nich nie wykazano jakiegokolwiek symptomu choroby. Zgodnie z Pani rozumowaniem rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          • Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

            Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

            - Liczę na to, że w tym boju politycznym nie zginą wartościowi ludzie, którzy rzeczywiście przydaliby się wymiarowi sprawiedliwości - powiedział Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" w TVN24. Zdaniem reportera "Faktów" TVN to dobrze, że asesorzy będą odwoływać się indywidualnie. - Teraz nie będzie łatwego postawienia pod propagandową ścianą i powiedzenia, że KRS jest częścią sporu politycznego - stwierdził i dodał, że "KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki". - Rada będzie badała konkretne przypadki konkretnych ludzi - podkreślił Sobieniowski.

            czytaj więcej »
          • Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

            Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

            - Nikt, kto był premierem, kto jest rasowym politykiem, nie chce oddawać stanowiska - ocenił Krzysztof Skórzyński, reporter "Faktów" TVN. W ten sposób odniósł się do słów wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, którzy mówił o utrzymaniu obecnej premier na stanowisku. - Nie wiem, co by musiała dostać w zamian, żeby było dla niej osłodą za poniżenie i zastąpienie jej Jarosławem Kaczyńskim - dodał. Wśród ministrów wśród kandydatów wskazanych do dymisji najczęściej wymieniana jest szefowa resortu cyfryzacji Anna Streżyńska. Spekuluje się o likwidacji tego ministerstwa. - To byłoby z resztą z zgodne z programem PiS przyjętym w 2012 roku - przypomniał reporter "Faktów" TVN. Jego zdaniem drugim ministerstwem do likwidacji może być resort infrastruktury i budownictwa. Skórzyński odniósł się także do spekulacji dotyczących przyszłości szefa MSZ. Według reportera "Faktów" to, czy Waszczykowski pozostanie na stanowisku, zależy od tego czy Jarosław Kaczyński dogada się z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie ustaw reformujących sądy. - Jeżeli tego paktu nie będzie, jest duża szansa, że Witold Waszczykowski ocaleje - powiedział. Więcej o rekonstrukcji rządu dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

            czytaj więcej »
          • Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

            Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

            - Składka zdrowotna była ostatni raz podniesiona 10 lat temu - przypomniał w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Marek Nowicki, reporter "Faktów" TVN. Podkreślił także, iż w Europie średnie wydatki na ochronę zdrowia to ok. 7 proc. PKB. - Nasze 4,7 proc. to bardzo nędzny wynik - ocenił. Jak dodał, państwo musi zainwestować w protestujących młodych lekarzy. - Jeśli tego nie zrobi, to odbije się to na nas wszystkich - zaznaczył Nowicki. Przypomniał też, że system ochrony zdrowia staje w obliczu strajku generalnego. - W poniedziałek spotykają się przedstawiciele Forum Zawodów Medycznych i będą o tym decydować - podkreślił reporter "Faktów".

            czytaj więcej »
          • "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

            "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

            To zły kierunek reformy - ocenił we "Wstajesz i Wiesz" reporter "Faktów" TVN Marek Nowicki. Zdaniem dziennikarza "nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach". - Rząd wysyła pacjentom taki sygnał: jeżeli coś ci się dzieje, źle się czujesz, masz grypę - idź do szpitala. I to jest niedobry sygnał. Pacjent powinien wiedzieć, że ma otrzymać pomoc u swojego lekarza rodzinnego - ocenia Nowicki i dodaje "to będzie chaos". Reporter Faktów mówił również o reformie tworzącej sieć szpitali. - Być może to nie jest najgorszy pomysł - stwierdził. Nowicki przypomina, że od 15 lat trwał konsekwentny proces wyprowadzania pacjentów ze szpitali, a "w tej chwili ministerstwo zdrowia próbuje odciążyć Szpitalne Oddziały Ratunkowe przez to, że się dokłada nocną pomoc lekarską i będzie można tych pacjentów przeflancowywać".

            czytaj więcej »
          • Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

            Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

            Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tysięcy zł na poczet kar za niestawienie się przed komisją weryfikacyjną ds. stołecznej reprywatyzacji. - Nie jestem zaskoczony, biorąc pod uwagę te zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, że ona się nie stawi przed komisją, bo uważa je za ciało niekonstytucyjne - skomentował to reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. - Mam wrażenie, że te kary nic nie zmienią. Będziemy mieli ten spektakl z przywoływaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz długo, bo sądzę, że te kary finansowe nie będą skuteczne - dodał. Więcej na ten temat dziś w materiale Jakuba Sobieniowskiego w "Faktach" TVN o 19:00.

            czytaj więcej »
          • Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

            Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

            - Ja mam nadzieję, że dzisiaj, już po tych spotkaniach z przedstawicielami parlamentarnych klubów, będziemy mogli wreszcie odpowiedzieć na to fundamentalne pytanie, o to, co się stało po tych dwóch wetach prezydenckich - powiedział reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski w programie "Wstajesz i Wiesz" na antenie TVN24, mówiąc o środowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z liderami klubów parlamentarnych na temat nowych projektów ustaw reformujących sądownictwo. - Odpowiemy sobie na pytanie, czy prezydent zechce, czego obawia się opozycja, wpisać tylko i wyłącznie siebie w miejsce ministra sprawiedliwości jako kontrolującego sędziów, czy odpowie sobie na to pytanie inaczej, uzna, że to byłoby źle dla demokracji, jeśli politycy mieliby duży wpływ na sędziów. Tego jeszcze nie wiemy, ale mam nadzieję, że dzisiaj się już dowiemy - dodał Sobieniowski.

            czytaj więcej »
          • Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

            Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

            - Przed Amber Gold Marcin P. zajmował się pośrednictwem finansowym - powiedział na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jan Błaszkowski. - Przesłuchiwana dzisiaj przed komisją śledczą Katarzyna P. nadal jest prezeską spółki matki Amber Gold - dodał reporter. - Oboje są osobami z awansu społecznego. Marcin P. przyjął nazwisko żony, próbując w ten sposób odciąć się od swojej niechlubnej przeszłości, tych 9 skazujących wyroków za różnego rodzaju malwersacje finansowe - przypomniał reporter i dodał, że małżeństwo P. traktowało spółkę Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę". - Codziennie rozbijali tę skarbonkę, brali pieniądze do kieszeni i robili z nimi, co chcieli - ocenił Błaszkowski.

            czytaj więcej »
          • KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

            KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

            To nie są zmiany w Komitecie (Obrony Demokracji - przyp. red.), tylko tak naprawdę to jest zwijanie się Komitetu - ocenił wybór nowego przewodniczącego KOD reporter "Faktów" TVN Paweł Płuska. - To zwijanie obserwujemy od czasu, gdy wyszły te wszystkie afery związane z Mateuszem Kijowskim - dodał. Jego zdaniem wybór Łozińskiego, który "nie ma charyzmy, ani lotności" nie przyciągnie do KOD nowy osób, a cała organizacja mierzy się z kryzysem zaufania. - Te struktury, które zaczęły się tworzyć w KOD-zie, zawiodły - ocenił Płuska.

            czytaj więcej »
          • Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

            Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

            - Aktyw partyjny oczekuje sygnału od Antoniego Macierewicza, że on uznaje przywództwo Jarosława Kaczyńskiego - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Jego zdaniem zarówno Kaczyński jest uzależniony od Macierewicza, jak i Macierewicz od Kaczyńskiego. Ale z drugiej strony - zdaniem reportera "Faktów" pozycja Antoniego Macierewicza w PiS słabnie. To - w ocenie Skórzyńskiego - konsekwencje tego, że Macierewicz "przegiął", kiedy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej został zatrudniony Bartłomiej Misiewicz. - Dla wyborcy PiS nawet kilkanaście tysięcy złotych dla Misiewicza jest nie do zniesienia - stwierdził.

            czytaj więcej »
          • Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

            Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

            Wracanie po kilku tygodniach do tej porażki jest błędem dyplomatycznym i politycznym Waszczykowskiego - oceniła w TVN24 reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, komentując słowa polskiego szefa dyplomacji, że legalność reelekcji Donalda Tuska na urząd Przewodniczącego Rady Europejskiej można kwestionować. Zdaniem Zalewskiej szef MSZ nie rozumie, że PiS nie chce wracać do tej sprawy. - Nawet Jarosław Kaczyński, powiedział, że legalność (wyboru - przyp. red.) jest oczywista - przypomniała. - Witold Waszczykowski nie czyta intencji PiS dobrze w ostatnim czasie - stwierdziła.

            czytaj więcej »
          • Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

            Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

            - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę decyduje o bezpieczeństwie Polaków: czy to, gdzie w jakim attachacie jest, czy to, że za rządów Antoniego Macierewicza odeszło 30 generałów - mówił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. Komentował w ten sposób list prezydenta do szefa obrony, w którym Andrzej Duda spytał o obsadę stanowisk attaché obrony w ważnych dla Polski krajach. - Teraz mamy list w sprawie attachatów - dobrze, ale czekamy na głos w sprawie generałów - stwierdził Sobieniowski. Więcej na temat stosunków między prezydentem a szefem MON dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

            czytaj więcej »
          • Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

            Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

            - W tej rzeczywistości, w której dzisiaj funkcjonujemy, mamy wyłączony Trybunał Konstytucyjny - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. - W jakimś sensie jest on dyspozycyjny wobec obecnej władzy i ta władza zrobiła wszystko, by on wobec niej był dyspozycyjny - dodał. Krzysztof Skórzyński komentował wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał najnowszą nowelizację ustawy o zgromadzeniach za zgodną z konstytucją. Zdaniem Skórzyńskiego ustawa PiS o zgromadzeniach jest "w oczywisty sposób niekonstytucyjna". Więcej na ten temat dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

            czytaj więcej »
          • Kajdanowicz: Kaczyński będzie chciał na siłę udowodnić, że to on miał rację

            Kajdanowicz: Kaczyński będzie chciał na siłę udowodnić, że to on miał rację

            - Jeśli chodzi o konsekwencje krajowe to jestem przekonany, że w tej sytuacji, jaką dzisiaj mamy, Jarosław Kaczyński będzie chciał na siłę udowodnić, że to on miał rację i że rzeczywiście, Donald Tusk za chwilę będzie miał być może zarzuty w jakiejś sprawie - stwierdził dziennikarz "Faktów" TVN Grzegorz Kajdanowicz. Przyznał, że nie byłby zaskoczony, gdyby Tusk w najbliższej przyszłości był "co chwila wzywany do prokuratury" i przesłuchiwany - przez prokuraturę oraz komisję ws. Amber Gold.

            czytaj więcej »
          • "Kompletna bzdura". Kajdanowicz o kandydacie rządu na szefa Rady Europejskiej

            "Kompletna bzdura". Kajdanowicz o kandydacie rządu na szefa Rady Europejskiej

            - To nie jest promowanie Saryusz-Wolskiego. Chodzi o to, aby zniechęcić do kandydatury Donalda Tuska - zaznaczył w programie "Wstajesz i wiesz" TVN24 dziennikarz "Faktów" TVN Grzegorz Kajdanowicz, odnosząc się do aktualnych wydarzeń na polsko-europejskiej scenie politycznej. - Nie doceniamy tego, co Prawo i Sprawiedliwość robi oficjalnie, ale tego, co robi nieoficjalnie; jak bardzo zniechęca - mówił.

            czytaj więcej »
          • Skórzyński: PiS przygotowuje się na własną porażkę i chce z niej wyciągnąć jak najwięcej

            Skórzyński: PiS przygotowuje się na własną porażkę i chce z niej wyciągnąć jak najwięcej

            - Na początku trzeba powiedzieć jedno: Jacek Saryusz-Wolski nie zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej i nie ma on na to najmniejszych szans - powiedział w programie "Wstajesz i wiesz" TVN 24 dziennikarz "Faktów", Krzysztof Skórzyński. Jak dodał - stwierdziwszy to "dopiero teraz można poważnie prowadzić tę dyskusję". - Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość w ogóle taki koncept proponuje i dlaczego uprawia taką politykę? Odpowiedź wydaje się dość jasna - kontynuował. Stanowi ona odpowiedź na zarzuty, gdyż "PiS jest oskarżane i przez Platformę Obywatelską, a także przez zasadniczą część Europy, że nie chce Polaka na ważnym, europejskim stanowisku", zauważył Skórzyński. - Cała ta koncepcja jest zbudowana na rynek wewnętrzny. Prawo i Sprawiedliwość chce w Polsce zbudować wrażenie, że oto chce Polaka na ważne europejskie stanowisko. Tyle tylko, że nie będzie to Donald Tusk. To jest de facto początek i koniec tej całej historii, po co wymyślono opcję z Saryuszem-Wolskim - skwitował dziennikarz "Faktów" TVN. - PiS przygotowuje się na własną porażkę i chce z niej wyciągnąć jak najwięcej - podkreślił.

            czytaj więcej »
          tvnpix