Opinie

Andrzej Zaucha

Pożegnanie z Krymem

Czy Krym kiedykolwiek był ukraiński? Formalnie tak. Ale gdy rozmawiam z etnicznymi Rosjanami, mieszkańcami półwyspu, to niemal wszyscy mówią o Ukrainie z pogardą. Uważają, że Kijów robił wszystko, by mieszkańcy Krymu żyli w biedzie, pozwalał rządzić na półwyspie mafii i korupcji, próbował zmusić ich do mówienia po ukraińsku wbrew ich woli. Tak uważają. A Rosjanie na Krymie to większość. I z coraz większą nienawiścią patrzyli na Kijów.

Nic dziwnego, że gdy tylko mogli, wzięli rewanż. Podczas niedzielnego referendum niemal wszyscy, którzy przyszli głosować, powtarzali – w końcu ktoś nas pyta, czego my chcemy, gdzie chcemy żyć i mieszkać, z jakim państwem chcemy się związać. Masowo szli do lokali wyborczych. Żeby się odegrać.

97% za przyłączeniem Krymu do Rosji. Wynik referendum nie do końca zaskakuje. Bo poszli głosować tylko ci, którzy chcieli połączenia z Rosją. Krymscy Tatarzy głośno wezwali do bojkotu. I mało kto spośród nich wziął udział w referendum. Pewnie tak samo zrobiła milcząca ukraińska mniejszość. Za Ukrainą nie miał kto głosować.

Podejrzenie wywołuje frekwencja. 83% uprawnionych do głosowania poszło do urn i niemal wszyscy głosowali na Rosję? To niewiarygodne. Za to prawdopodobne, że użyto znanych „technologii wyborczych” – martwe dusze, dopisywanie wyborców do nieaktualnych list w lokalach wyborczych. Pewnie wreszcie banalne dorzucanie wypełnionych właściwie kart do urn. Nikt tego nawet nie próbował sprawdzać.

Dlatego wynik robi piorunujące wrażenie. Właśnie o to chodzi Władimirowi Putinowi. Akcja propagandowa związana z przyłączeniem Krymu do Rosji ma robić wrażenie na każdym etapie jej przeprowadzenia. Jeśli nie na Zachodzie, to na pewno na rosyjskich wyborcach. Ma być triumfem Putina. I Rosji. Przecież – według Kremla – to historyczne wydarzenie, bo po raz pierwszy od rozpadu ZSRR Rosja powiększa swoje terytorium, pokazuje moc. I co? W referendum miałoby uczestniczyć np. 57% wyborców i opcja prorosyjska dostałaby 62%? Historyczne wydarzenie z punktu widzenia Putina musi wyglądać imponująco! Dlatego jest prawie 97%. I to działa. Rosyjscy socjolodzy twierdzą, że ponad 91% mieszkańców Rosji z entuzjazmem odnosi się do włączenia Krymu w granice Rosji.

Prawie 10 lat temu Putin stwierdził, że rozpad ZSRR to największa geopolityczna katastrofa XX wieku. Uważa tak bardzo wielu Rosjan. Byli bardzo przywiązani do Imperium. Odebranie Krymu Ukrainie jest dla nich sprawiedliwością dziejową. No i w Rosji szanuje się siłę. A Putin poszedł i wziął, nie zważając na marudzenie świata i pokrzykiwania Zachodu na temat sankcji. Jak w najlepszych czasach Związku Radzieckiego.

To właśnie powinno dać najwięcej do myślenia. Jest najsmutniejsze. Odziera z iluzji, że mieszkamy w bezpiecznym świecie. Bo okazało się, że nikt nie ma zamiaru umierać za Krym. Nie będzie też chciał za Donieck i Charków. A za Litwę? Łotwę? Estonię? Za nasz kraj?

Przecież „zielone ludziki” w mundurach bez oznaczeń, ale z rosyjską bronią, w każdej chwili mogą się pojawić w nowych miejscach. Jeśli Putin się zdecyduje, pozwolimy mu na to?

Autor: Andrzej Zaucha / Źródło: Fakty Online

Dowiedz się więcej...

Komentarze (7)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
tomekzup

każdy niech umiera za swój kraj a nie będzie podkładał głowę za Krym, który był rosyjski i jest. Za Litwę walczyć będą Litwini a za Polskę polacy. To są oczywiste oczywistości, tak było od tysięcy lat i nic w tym dziwnego

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Jim61
      Jim61

      Przeczy Pan sam sobie. Na początku artykułu jest o tym, że większość to rosjanie, którzy nie chcą żyć na Ukrainie, a na końcu zdziwienie wynikiem. A przecież wystarczy popatrzeć jak Krym świętował i świętuje do tej pory. NIKT nie chce żyć w państwie z niepewną przyszłością. A Ukraina, niestety, takim państwem teraz jest.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          ak ak

          Głosowanie pod okiem surwiwalowych ludzików. Dziki kraj - jak mówił pewien poseł

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              krokodyl1987

              szacun dla Wladimira

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Swietłana
                  Swietłana

                  "... umierać za Krym" - znów Pan kracze? Mamy taki przesąd - żeby powiedziane nie spełniło się, trzeba złożyć mówiącemu życzenie, oby mu usiadła bolączka na języku. W obawie o los (byłych?) rodaków to właśnie robię, po rosyjsku (ależ Pan Andrzej Zaucha zrozumie) - "TIPUN TIEBIE NA JAZYK!!!"

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Damian Lebuda
                      Damian Lebuda

                      komentarz ukryty - pokaż

                      Władimir Putin tworzy niebezpieczny precedens, doktrynę polityczną: w imię obrony własnych obywateli zajmuje terytoria innych państw. Na tej „podstawie prawnej” będzie zdolny do zajmowania wschodniej części Ukrainy i destabilizowania zachodniej: w końcu doszłoby do wojny: Ukraina: rząd w Kijowie nie mogą patrzeć bezczynnie, jak Rosja rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          dyplomaci

                          Odnosi się wrażenie, Panie Andrzeju, że Pan umierać "Za nasz kraj" osobiście "Nie będzie też chciał". Jakie pretensji w takim razie może Pan mieć do innych?

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              1
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Zasady forum
                              Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                              Pozostałe informacje

                              • Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

                                Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

                                4 stycznia w Koszalinie doszło do tragicznego pożaru w escape roomie. Zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, uczennic klasy 3D Gimnazjum nr 9, obecnie Szkoły Podstawowej nr 18. Zatruły się tlenkiem węgla. W Koszalinie odbyła się msza, po niej kondukt pogrzebowy ruszył na cmentarz. Zmarłe zostały pochowane obok siebie.

                                czytaj więcej »
                              • "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

                                "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

                                Warszawa jest bardzo specyficzna. To jest bastion Platformy Obywatelskiej, która wygrywa tam każde kolejne wybory. Dlatego tak długo w PiS trwa poszukiwanie kandydata, który byłby w ogóle stanie stawić czoła Rafałowi Trzaskowskiemu - ocenia reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Więcej o planach PiS na Warszawę dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                                czytaj więcej »
                              • Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

                                Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

                                Mateusz Morawiecki będzie pewnie niesamodzielny tak samo jak Beata Szydło. Ale mam wrażenie, że będzie uważniej słuchany przez Jarosława Kaczyńskiego - ocenił reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" TVN24. Sobieniowski podkreślił, że zmiana premiera może być niezrozumiała dla elektoratu partii rządzącej. - Trzeba będzie im wytłumaczyć, dlaczego świetna Beata Szydło została zastąpiona przez kogoś, kogo łatwo PiS nazwało by "banksterem" - dodał. Więcej o Mateuszu Morawieckim dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                                czytaj więcej »
                              • Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

                                Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

                                - Liczę na to, że w tym boju politycznym nie zginą wartościowi ludzie, którzy rzeczywiście przydaliby się wymiarowi sprawiedliwości - powiedział Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" w TVN24. Zdaniem reportera "Faktów" TVN to dobrze, że asesorzy będą odwoływać się indywidualnie. - Teraz nie będzie łatwego postawienia pod propagandową ścianą i powiedzenia, że KRS jest częścią sporu politycznego - stwierdził i dodał, że "KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki". - Rada będzie badała konkretne przypadki konkretnych ludzi - podkreślił Sobieniowski.

                                czytaj więcej »
                              • Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

                                Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

                                - Nikt, kto był premierem, kto jest rasowym politykiem, nie chce oddawać stanowiska - ocenił Krzysztof Skórzyński, reporter "Faktów" TVN. W ten sposób odniósł się do słów wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, którzy mówił o utrzymaniu obecnej premier na stanowisku. - Nie wiem, co by musiała dostać w zamian, żeby było dla niej osłodą za poniżenie i zastąpienie jej Jarosławem Kaczyńskim - dodał. Wśród ministrów wśród kandydatów wskazanych do dymisji najczęściej wymieniana jest szefowa resortu cyfryzacji Anna Streżyńska. Spekuluje się o likwidacji tego ministerstwa. - To byłoby z resztą z zgodne z programem PiS przyjętym w 2012 roku - przypomniał reporter "Faktów" TVN. Jego zdaniem drugim ministerstwem do likwidacji może być resort infrastruktury i budownictwa. Skórzyński odniósł się także do spekulacji dotyczących przyszłości szefa MSZ. Według reportera "Faktów" to, czy Waszczykowski pozostanie na stanowisku, zależy od tego czy Jarosław Kaczyński dogada się z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie ustaw reformujących sądy. - Jeżeli tego paktu nie będzie, jest duża szansa, że Witold Waszczykowski ocaleje - powiedział. Więcej o rekonstrukcji rządu dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                                czytaj więcej »
                              • Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

                                Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

                                - Składka zdrowotna była ostatni raz podniesiona 10 lat temu - przypomniał w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Marek Nowicki, reporter "Faktów" TVN. Podkreślił także, iż w Europie średnie wydatki na ochronę zdrowia to ok. 7 proc. PKB. - Nasze 4,7 proc. to bardzo nędzny wynik - ocenił. Jak dodał, państwo musi zainwestować w protestujących młodych lekarzy. - Jeśli tego nie zrobi, to odbije się to na nas wszystkich - zaznaczył Nowicki. Przypomniał też, że system ochrony zdrowia staje w obliczu strajku generalnego. - W poniedziałek spotykają się przedstawiciele Forum Zawodów Medycznych i będą o tym decydować - podkreślił reporter "Faktów".

                                czytaj więcej »
                              • "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

                                "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

                                To zły kierunek reformy - ocenił we "Wstajesz i Wiesz" reporter "Faktów" TVN Marek Nowicki. Zdaniem dziennikarza "nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach". - Rząd wysyła pacjentom taki sygnał: jeżeli coś ci się dzieje, źle się czujesz, masz grypę - idź do szpitala. I to jest niedobry sygnał. Pacjent powinien wiedzieć, że ma otrzymać pomoc u swojego lekarza rodzinnego - ocenia Nowicki i dodaje "to będzie chaos". Reporter Faktów mówił również o reformie tworzącej sieć szpitali. - Być może to nie jest najgorszy pomysł - stwierdził. Nowicki przypomina, że od 15 lat trwał konsekwentny proces wyprowadzania pacjentów ze szpitali, a "w tej chwili ministerstwo zdrowia próbuje odciążyć Szpitalne Oddziały Ratunkowe przez to, że się dokłada nocną pomoc lekarską i będzie można tych pacjentów przeflancowywać".

                                czytaj więcej »
                              • Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

                                Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

                                Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tysięcy zł na poczet kar za niestawienie się przed komisją weryfikacyjną ds. stołecznej reprywatyzacji. - Nie jestem zaskoczony, biorąc pod uwagę te zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, że ona się nie stawi przed komisją, bo uważa je za ciało niekonstytucyjne - skomentował to reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. - Mam wrażenie, że te kary nic nie zmienią. Będziemy mieli ten spektakl z przywoływaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz długo, bo sądzę, że te kary finansowe nie będą skuteczne - dodał. Więcej na ten temat dziś w materiale Jakuba Sobieniowskiego w "Faktach" TVN o 19:00.

                                czytaj więcej »
                              • Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

                                Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

                                - Ja mam nadzieję, że dzisiaj, już po tych spotkaniach z przedstawicielami parlamentarnych klubów, będziemy mogli wreszcie odpowiedzieć na to fundamentalne pytanie, o to, co się stało po tych dwóch wetach prezydenckich - powiedział reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski w programie "Wstajesz i Wiesz" na antenie TVN24, mówiąc o środowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z liderami klubów parlamentarnych na temat nowych projektów ustaw reformujących sądownictwo. - Odpowiemy sobie na pytanie, czy prezydent zechce, czego obawia się opozycja, wpisać tylko i wyłącznie siebie w miejsce ministra sprawiedliwości jako kontrolującego sędziów, czy odpowie sobie na to pytanie inaczej, uzna, że to byłoby źle dla demokracji, jeśli politycy mieliby duży wpływ na sędziów. Tego jeszcze nie wiemy, ale mam nadzieję, że dzisiaj się już dowiemy - dodał Sobieniowski.

                                czytaj więcej »
                              • Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

                                Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

                                - Przed Amber Gold Marcin P. zajmował się pośrednictwem finansowym - powiedział na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jan Błaszkowski. - Przesłuchiwana dzisiaj przed komisją śledczą Katarzyna P. nadal jest prezeską spółki matki Amber Gold - dodał reporter. - Oboje są osobami z awansu społecznego. Marcin P. przyjął nazwisko żony, próbując w ten sposób odciąć się od swojej niechlubnej przeszłości, tych 9 skazujących wyroków za różnego rodzaju malwersacje finansowe - przypomniał reporter i dodał, że małżeństwo P. traktowało spółkę Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę". - Codziennie rozbijali tę skarbonkę, brali pieniądze do kieszeni i robili z nimi, co chcieli - ocenił Błaszkowski.

                                czytaj więcej »
                              • KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

                                KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

                                To nie są zmiany w Komitecie (Obrony Demokracji - przyp. red.), tylko tak naprawdę to jest zwijanie się Komitetu - ocenił wybór nowego przewodniczącego KOD reporter "Faktów" TVN Paweł Płuska. - To zwijanie obserwujemy od czasu, gdy wyszły te wszystkie afery związane z Mateuszem Kijowskim - dodał. Jego zdaniem wybór Łozińskiego, który "nie ma charyzmy, ani lotności" nie przyciągnie do KOD nowy osób, a cała organizacja mierzy się z kryzysem zaufania. - Te struktury, które zaczęły się tworzyć w KOD-zie, zawiodły - ocenił Płuska.

                                czytaj więcej »
                              • Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

                                Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

                                - Aktyw partyjny oczekuje sygnału od Antoniego Macierewicza, że on uznaje przywództwo Jarosława Kaczyńskiego - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Jego zdaniem zarówno Kaczyński jest uzależniony od Macierewicza, jak i Macierewicz od Kaczyńskiego. Ale z drugiej strony - zdaniem reportera "Faktów" pozycja Antoniego Macierewicza w PiS słabnie. To - w ocenie Skórzyńskiego - konsekwencje tego, że Macierewicz "przegiął", kiedy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej został zatrudniony Bartłomiej Misiewicz. - Dla wyborcy PiS nawet kilkanaście tysięcy złotych dla Misiewicza jest nie do zniesienia - stwierdził.

                                czytaj więcej »
                              • Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

                                Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

                                Wracanie po kilku tygodniach do tej porażki jest błędem dyplomatycznym i politycznym Waszczykowskiego - oceniła w TVN24 reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, komentując słowa polskiego szefa dyplomacji, że legalność reelekcji Donalda Tuska na urząd Przewodniczącego Rady Europejskiej można kwestionować. Zdaniem Zalewskiej szef MSZ nie rozumie, że PiS nie chce wracać do tej sprawy. - Nawet Jarosław Kaczyński, powiedział, że legalność (wyboru - przyp. red.) jest oczywista - przypomniała. - Witold Waszczykowski nie czyta intencji PiS dobrze w ostatnim czasie - stwierdziła.

                                czytaj więcej »
                              • Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

                                Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

                                - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę decyduje o bezpieczeństwie Polaków: czy to, gdzie w jakim attachacie jest, czy to, że za rządów Antoniego Macierewicza odeszło 30 generałów - mówił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. Komentował w ten sposób list prezydenta do szefa obrony, w którym Andrzej Duda spytał o obsadę stanowisk attaché obrony w ważnych dla Polski krajach. - Teraz mamy list w sprawie attachatów - dobrze, ale czekamy na głos w sprawie generałów - stwierdził Sobieniowski. Więcej na temat stosunków między prezydentem a szefem MON dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

                                czytaj więcej »
                              • Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

                                Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

                                - W tej rzeczywistości, w której dzisiaj funkcjonujemy, mamy wyłączony Trybunał Konstytucyjny - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. - W jakimś sensie jest on dyspozycyjny wobec obecnej władzy i ta władza zrobiła wszystko, by on wobec niej był dyspozycyjny - dodał. Krzysztof Skórzyński komentował wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał najnowszą nowelizację ustawy o zgromadzeniach za zgodną z konstytucją. Zdaniem Skórzyńskiego ustawa PiS o zgromadzeniach jest "w oczywisty sposób niekonstytucyjna". Więcej na ten temat dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

                                czytaj więcej »
                              tvnpix