Opinie

Andrzej Zaucha

Na Wschód marsz!

W Rosji wszyscy myślą już o Nowym Roku. Za wcześnie? Owszem, to ulubione święto Rosjan, ale zazwyczaj o tej porze roku przeciętny Rosjanin zastanawiał się w czym i z czym dziecko pójdzie do szkoły. W tym roku jest inaczej. Bo Rosjanie mogą swoje najbardziej wykwintne święto (takie nasze Boże Narodzenie – stół musi się uginać od dań) obchodzić z na wpół pustym stołem.

Wszystko przez embargo, czyli zakaz importu żywności z krajów, które wprowadziły sankcje wobec Rosji. Putin podpisał odpowiedni dekret 6 sierpnia, lista towarów została zatwierdzona przez rząd następnego dnia. Akurat jesienią, najpóźniej zimą, zostaną wyprzedane wszystkie zapasy. A dalej? Głodny przednówek?

Wygląda na to, że embargo, które miało być karą dla tych, którzy ośmielili się karać Moskwę za jej działania na Ukrainie, najbardziej uderzy w samych Rosjan. Urzędnicy zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą i nikt nie śmie podnieść cen. Ale biznes ani myśli się oglądać na biurokratów, którzy na dodatek nie mają żadnych narzędzi do zamrożenia cen. Dlatego już teraz ceny hurtowe na wiele towarów skoczyły o 20-30 proc. w zaledwie dwa tygodnie. Wyobraźcie sobie, że coś kosztowało dwa tygodnie temu w polskim sklepie 30 złotych, a teraz 40. Tak właśnie jest w Rosji. A co będzie dalej? Galopująca inflacja. Już teraz specjaliści mówią, że jedna trzecia społeczeństwa będzie musiała zrezygnować z kupowania warzyw lub owoców.

Ale przecież znikające polskie jabłka, europejską wołowinę czy wieprzowinę miały zastąpić towary z Turcji, Brazylii a nawet Chin! Tak zapewniali doradcy Putina. Okazuje się, że nie jest to takie proste. Z wielu powodów – także logistycznych a często banalnych. Nie ma taniej i porównywalnej jakościowo alternatywy dla norweskiego łososia. Można przywieźć taka rybę z Kamczatki, ale dużo droższą i miesiąc, albo dwa po złowieniu.

Co robić w tej dramatycznej sytuacji?! Rosjanie mają sprawdzoną receptę od wieków – przymknąć oko i naginać przepisy. Zaraz po wprowadzeniu embarga specjalni wysłannicy Kremla pojechali do Mińska i Astany, by uzyskać od liderów Białorusi i Kazachstanu zapewnienie, że nie będą wwozić na terytorium Rosji zabronionych towarów. Wszystkie trzy kraje związane są unią celną, która działa podobnie jak UE nie ma granic celnych dla towarów. Rosja wymusiła na partnerach, że nie będą przemycać polskich jabłek i francuskich serów, nie mówiąc o foie gras, na rosyjski rynek.

Teraz okazuje się, że Moskwa zaczęła szybko łagodzić surowy zakaz. Dramatycznie rosnące koszty dla budżetu, biznesu, ale przede wszystkim konsumentów spowodowały, że Rosja właśnie zezwoliła na import z Białorusi i Kazachstanu towarów objętych embargiem, czyli pochodzących z Unii Europejskiej czy USA, pod warunkiem, że będą przetworzone. Jak głęboki ma to być stopień przetworzenia? Ryba podzielona na dzwonka zapewne nie będzie miała problemów z pokonaniem rosyjskiej granicy, ale polskie jabłka w białoruskiej skrzynce? Wjadą, czy nie wjadą? To zależy. Od tego, jak bardzo celnicy przymkną oko i jak bardzo uda się nagiąć przepisy. Oraz – jak biedny stół na Nowy Rok będzie groził Rosjanom.

Mińsk ma ogromne doświadczenie w obchodzeniu rosyjskich przepisów. W pierwszym półroczu tego roku, a więc na długo przed wprowadzeniem embarga, Białoruś wyeksportowała do Rosji tak egzotyczne towary jak cytryny, kokosy, ośmiornice, krewetki, a nawet ostrygi o wartości milionów dolarów. Deklaracje głosiły, że wszystko to zostało wyprodukowane na Białorusi. Jak przystało na „południowe” imperium, położone nad ciepłym oceanem…

Teraz eksport żywności z Białorusi może wynieść dziesiątki a może nawet setki milionów dolarów. Interes już się zaczyna kręcić. Podobnie było prawie 10 lat temu, gdy w latach 2005-2007 Rosja wprowadziła embargo na polskie mięso, a potem także na warzywa. Tajemnicą poliszynela było, że zabronione towary wjeżdżały do Rosji przez Białoruś i Ukrainę. Najbardziej poraziła mnie jednak historia polskich choinek, które też znalazły się na cenzurowanym. Zazwyczaj wjeżdżały do Rosji najprostszą drogą z Polski przez Białoruś. Gdy zakaz zaczął obowiązywać, firmy, które je eksportowały, musiały je najpierw wywieźć na Łotwę, gdzie dostawały dokumenty potwierdzające, że pochodzą właśnie stamtąd. I nikt już nie mógł zatrzymać ich triumfalnego pochodu na Moskwę.

A więc… Na wschód marsz!

Autor: Andrzej Zaucha / Źródło: Fakty Online

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
ilya__berezin

Bzdura! Ceny nie wzrosły. Dwie godziny temu, widział na półkach sklepowych wypełnionych owoców i warzyw. Gotowy, aby zrobić zdjęcie z datą i ceną. Przestań kłamać! Nieuczciwych dziennikarzy stara się przekonać czytelników, że złe w Rosji. W Rosji, bardzo dobry! Ludzie spokojnie przygotowuje się do posyłania dzieci do szkoły od rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      lukasz_gubanski

      Swietłana... nie chcecie polskich witamin - przymusu nie ma.. ale może napisz dla odmiany nie o Wielkim Putinie, ale coś o sobie - ile masz lat, od kiedy "w służbie" czy jesteś zadowolona z poborów, ze swojego oficera prowadzącego, i na koniec: ile tak maksymalnie dajesz radę postów dziennie.. pozdrawiam, łukasz

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Swietłana
          Swietłana

          "Nie ma taniej i porównywalnej jakościowo alternatywy dla norweskiego łososia." ... "Co robić w tej dramatycznej sytuacji?" :))))))))))))))))))))))))))
          Nie, no Panie Zaucha, proszę przestać, bo umrzę ze śmiechu.
          W dzisiejszych czasach chętnych sprzedać (wszystko co tylko dusza zapragnie) nie brakuje, często jest natomiast brak kupujących. rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              • Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

                Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

                4 stycznia w Koszalinie doszło do tragicznego pożaru w escape roomie. Zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, uczennic klasy 3D Gimnazjum nr 9, obecnie Szkoły Podstawowej nr 18. Zatruły się tlenkiem węgla. W Koszalinie odbyła się msza, po niej kondukt pogrzebowy ruszył na cmentarz. Zmarłe zostały pochowane obok siebie.

                czytaj więcej »
              • "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

                "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

                Warszawa jest bardzo specyficzna. To jest bastion Platformy Obywatelskiej, która wygrywa tam każde kolejne wybory. Dlatego tak długo w PiS trwa poszukiwanie kandydata, który byłby w ogóle stanie stawić czoła Rafałowi Trzaskowskiemu - ocenia reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Więcej o planach PiS na Warszawę dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                czytaj więcej »
              • Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

                Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

                Mateusz Morawiecki będzie pewnie niesamodzielny tak samo jak Beata Szydło. Ale mam wrażenie, że będzie uważniej słuchany przez Jarosława Kaczyńskiego - ocenił reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" TVN24. Sobieniowski podkreślił, że zmiana premiera może być niezrozumiała dla elektoratu partii rządzącej. - Trzeba będzie im wytłumaczyć, dlaczego świetna Beata Szydło została zastąpiona przez kogoś, kogo łatwo PiS nazwało by "banksterem" - dodał. Więcej o Mateuszu Morawieckim dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                czytaj więcej »
              • Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

                Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

                - Liczę na to, że w tym boju politycznym nie zginą wartościowi ludzie, którzy rzeczywiście przydaliby się wymiarowi sprawiedliwości - powiedział Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" w TVN24. Zdaniem reportera "Faktów" TVN to dobrze, że asesorzy będą odwoływać się indywidualnie. - Teraz nie będzie łatwego postawienia pod propagandową ścianą i powiedzenia, że KRS jest częścią sporu politycznego - stwierdził i dodał, że "KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki". - Rada będzie badała konkretne przypadki konkretnych ludzi - podkreślił Sobieniowski.

                czytaj więcej »
              • Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

                Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

                - Nikt, kto był premierem, kto jest rasowym politykiem, nie chce oddawać stanowiska - ocenił Krzysztof Skórzyński, reporter "Faktów" TVN. W ten sposób odniósł się do słów wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, którzy mówił o utrzymaniu obecnej premier na stanowisku. - Nie wiem, co by musiała dostać w zamian, żeby było dla niej osłodą za poniżenie i zastąpienie jej Jarosławem Kaczyńskim - dodał. Wśród ministrów wśród kandydatów wskazanych do dymisji najczęściej wymieniana jest szefowa resortu cyfryzacji Anna Streżyńska. Spekuluje się o likwidacji tego ministerstwa. - To byłoby z resztą z zgodne z programem PiS przyjętym w 2012 roku - przypomniał reporter "Faktów" TVN. Jego zdaniem drugim ministerstwem do likwidacji może być resort infrastruktury i budownictwa. Skórzyński odniósł się także do spekulacji dotyczących przyszłości szefa MSZ. Według reportera "Faktów" to, czy Waszczykowski pozostanie na stanowisku, zależy od tego czy Jarosław Kaczyński dogada się z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie ustaw reformujących sądy. - Jeżeli tego paktu nie będzie, jest duża szansa, że Witold Waszczykowski ocaleje - powiedział. Więcej o rekonstrukcji rządu dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

                czytaj więcej »
              • Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

                Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

                - Składka zdrowotna była ostatni raz podniesiona 10 lat temu - przypomniał w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Marek Nowicki, reporter "Faktów" TVN. Podkreślił także, iż w Europie średnie wydatki na ochronę zdrowia to ok. 7 proc. PKB. - Nasze 4,7 proc. to bardzo nędzny wynik - ocenił. Jak dodał, państwo musi zainwestować w protestujących młodych lekarzy. - Jeśli tego nie zrobi, to odbije się to na nas wszystkich - zaznaczył Nowicki. Przypomniał też, że system ochrony zdrowia staje w obliczu strajku generalnego. - W poniedziałek spotykają się przedstawiciele Forum Zawodów Medycznych i będą o tym decydować - podkreślił reporter "Faktów".

                czytaj więcej »
              • "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

                "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

                To zły kierunek reformy - ocenił we "Wstajesz i Wiesz" reporter "Faktów" TVN Marek Nowicki. Zdaniem dziennikarza "nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach". - Rząd wysyła pacjentom taki sygnał: jeżeli coś ci się dzieje, źle się czujesz, masz grypę - idź do szpitala. I to jest niedobry sygnał. Pacjent powinien wiedzieć, że ma otrzymać pomoc u swojego lekarza rodzinnego - ocenia Nowicki i dodaje "to będzie chaos". Reporter Faktów mówił również o reformie tworzącej sieć szpitali. - Być może to nie jest najgorszy pomysł - stwierdził. Nowicki przypomina, że od 15 lat trwał konsekwentny proces wyprowadzania pacjentów ze szpitali, a "w tej chwili ministerstwo zdrowia próbuje odciążyć Szpitalne Oddziały Ratunkowe przez to, że się dokłada nocną pomoc lekarską i będzie można tych pacjentów przeflancowywać".

                czytaj więcej »
              • Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

                Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

                Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tysięcy zł na poczet kar za niestawienie się przed komisją weryfikacyjną ds. stołecznej reprywatyzacji. - Nie jestem zaskoczony, biorąc pod uwagę te zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, że ona się nie stawi przed komisją, bo uważa je za ciało niekonstytucyjne - skomentował to reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. - Mam wrażenie, że te kary nic nie zmienią. Będziemy mieli ten spektakl z przywoływaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz długo, bo sądzę, że te kary finansowe nie będą skuteczne - dodał. Więcej na ten temat dziś w materiale Jakuba Sobieniowskiego w "Faktach" TVN o 19:00.

                czytaj więcej »
              • Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

                Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

                - Ja mam nadzieję, że dzisiaj, już po tych spotkaniach z przedstawicielami parlamentarnych klubów, będziemy mogli wreszcie odpowiedzieć na to fundamentalne pytanie, o to, co się stało po tych dwóch wetach prezydenckich - powiedział reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski w programie "Wstajesz i Wiesz" na antenie TVN24, mówiąc o środowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z liderami klubów parlamentarnych na temat nowych projektów ustaw reformujących sądownictwo. - Odpowiemy sobie na pytanie, czy prezydent zechce, czego obawia się opozycja, wpisać tylko i wyłącznie siebie w miejsce ministra sprawiedliwości jako kontrolującego sędziów, czy odpowie sobie na to pytanie inaczej, uzna, że to byłoby źle dla demokracji, jeśli politycy mieliby duży wpływ na sędziów. Tego jeszcze nie wiemy, ale mam nadzieję, że dzisiaj się już dowiemy - dodał Sobieniowski.

                czytaj więcej »
              • Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

                Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

                - Przed Amber Gold Marcin P. zajmował się pośrednictwem finansowym - powiedział na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jan Błaszkowski. - Przesłuchiwana dzisiaj przed komisją śledczą Katarzyna P. nadal jest prezeską spółki matki Amber Gold - dodał reporter. - Oboje są osobami z awansu społecznego. Marcin P. przyjął nazwisko żony, próbując w ten sposób odciąć się od swojej niechlubnej przeszłości, tych 9 skazujących wyroków za różnego rodzaju malwersacje finansowe - przypomniał reporter i dodał, że małżeństwo P. traktowało spółkę Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę". - Codziennie rozbijali tę skarbonkę, brali pieniądze do kieszeni i robili z nimi, co chcieli - ocenił Błaszkowski.

                czytaj więcej »
              • KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

                KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

                To nie są zmiany w Komitecie (Obrony Demokracji - przyp. red.), tylko tak naprawdę to jest zwijanie się Komitetu - ocenił wybór nowego przewodniczącego KOD reporter "Faktów" TVN Paweł Płuska. - To zwijanie obserwujemy od czasu, gdy wyszły te wszystkie afery związane z Mateuszem Kijowskim - dodał. Jego zdaniem wybór Łozińskiego, który "nie ma charyzmy, ani lotności" nie przyciągnie do KOD nowy osób, a cała organizacja mierzy się z kryzysem zaufania. - Te struktury, które zaczęły się tworzyć w KOD-zie, zawiodły - ocenił Płuska.

                czytaj więcej »
              • Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

                Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

                - Aktyw partyjny oczekuje sygnału od Antoniego Macierewicza, że on uznaje przywództwo Jarosława Kaczyńskiego - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Jego zdaniem zarówno Kaczyński jest uzależniony od Macierewicza, jak i Macierewicz od Kaczyńskiego. Ale z drugiej strony - zdaniem reportera "Faktów" pozycja Antoniego Macierewicza w PiS słabnie. To - w ocenie Skórzyńskiego - konsekwencje tego, że Macierewicz "przegiął", kiedy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej został zatrudniony Bartłomiej Misiewicz. - Dla wyborcy PiS nawet kilkanaście tysięcy złotych dla Misiewicza jest nie do zniesienia - stwierdził.

                czytaj więcej »
              • Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

                Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

                Wracanie po kilku tygodniach do tej porażki jest błędem dyplomatycznym i politycznym Waszczykowskiego - oceniła w TVN24 reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, komentując słowa polskiego szefa dyplomacji, że legalność reelekcji Donalda Tuska na urząd Przewodniczącego Rady Europejskiej można kwestionować. Zdaniem Zalewskiej szef MSZ nie rozumie, że PiS nie chce wracać do tej sprawy. - Nawet Jarosław Kaczyński, powiedział, że legalność (wyboru - przyp. red.) jest oczywista - przypomniała. - Witold Waszczykowski nie czyta intencji PiS dobrze w ostatnim czasie - stwierdziła.

                czytaj więcej »
              • Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

                Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

                - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę decyduje o bezpieczeństwie Polaków: czy to, gdzie w jakim attachacie jest, czy to, że za rządów Antoniego Macierewicza odeszło 30 generałów - mówił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. Komentował w ten sposób list prezydenta do szefa obrony, w którym Andrzej Duda spytał o obsadę stanowisk attaché obrony w ważnych dla Polski krajach. - Teraz mamy list w sprawie attachatów - dobrze, ale czekamy na głos w sprawie generałów - stwierdził Sobieniowski. Więcej na temat stosunków między prezydentem a szefem MON dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

                czytaj więcej »
              • Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

                Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

                - W tej rzeczywistości, w której dzisiaj funkcjonujemy, mamy wyłączony Trybunał Konstytucyjny - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. - W jakimś sensie jest on dyspozycyjny wobec obecnej władzy i ta władza zrobiła wszystko, by on wobec niej był dyspozycyjny - dodał. Krzysztof Skórzyński komentował wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał najnowszą nowelizację ustawy o zgromadzeniach za zgodną z konstytucją. Zdaniem Skórzyńskiego ustawa PiS o zgromadzeniach jest "w oczywisty sposób niekonstytucyjna". Więcej na ten temat dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

                czytaj więcej »
              tvnpix