Opinie

Maciej Woroch

Kto wygrał w Normandii?

Jakże śmieszne miny mieli Barack Obama i Władimir Putin, kiedy zauważyli, że francuski realizator transmisji pokazuje ich na podzielonym ekranie, sprawiając wrażenie, że stoją obok siebie. Cały świat patrzył na każdy ich krok, gest – czekał.

Zabawne było, że na chwilę zapomnieli, kim i gdzie są. Zaskoczenie, uśmiech jednego i drugiego, spojrzenie. Przez trybuny przebiegł szmer rozbawienia. Po chwili moment opamiętania. Barack Obama spogląda w bok, zaczyna rozmowę z kimś, rosyjski prezydent patrzy i widać w jego oczach gnające przez myśli pytanie: „jak ci Francuzi  mogli mi to zrobić?”.


Przez cały dzień obaj prezydenci robili, co mogli, by przypadkiem na siebie nie wpaść. Wydawało mi się tylko, czy naprawdę Królowa Elżbieta II po poobiadowym zdjęciu pociągnęła Obamę za rękaw marynarki, by nie skręcił w prawo, zbyt blisko Putina? Nawet jeśli to złudzenie, na pewno nie było nim to, że kiedy już po pamiątkowej fotografii wokół amerykańskiego prezydenta zebrał się spory tłumek koronowanych głów i dygnitarzy „zachodniego świata”, rosyjski prezydent wyglądał trochę „nie wiem, co tu robię sam”.  Jakby w końcu zrozumiał, że jest tą straszną „ciotką”, która wpadła na obiad, chociaż nikt jej nie zapraszał.


Później było jeszcze ciekawiej, bo oto kilka razy zobaczyliśmy, że jedyną rozmawiającą z Putinem osobą jest Angela Merkel. Naprawdę aż taką czerpała z tego przyjemność? A może to tylko przyzwoitość nie pozwoliła jej odwrócić się plecami od gościa z Kremla? W końcu wiadomo, że Putin mówi po niemiecku –może była więc to tylko kwestia braku bariery językowej?

 

Kiedy wyszło na jaw, ze Obama i Putin spotkali się i że doszło do trwającej około kwadransa rozmowy – pojawiło się pytanie: po co ten teatr?

Od początku kryzysu na Ukrainie wiadomo było, że gdziekolwiek pojawią się poróżnione tą sprawą strony, nie lada wyczynem będzie połączenie zachowania twarzy i pozorów. Francuzi przygotowali świetny plan. W centrum ich prezydent, obok musiała siedzieć brytyjska monarchini, blisko powinni być Amerykanin, Kanadyjczyk i Polak, ale i niemiecka kanclerz, i rosyjski prezydent nie mogli być wyrzuceni za daleko w hierarchii na trybunie. O nie, nic nie mogło tu wydarzyć się przypadkiem, a każdy z gości (to zadanie gospodarzy) powinien mieć szansę czuć się równie komfortowo. Ostatecznie to, co pewne i niezmienne zostawiono, amerykańskiego prezydenta sadzając nieco dalej, tuż obok polskiego, a rosyjskiego za gubernatorem generalnym Nowej Zelandii. Angela Merkel (czyżby historyczne aluzje?) wylądowała za nim i prezydentem Czech.

Wracając z obchodów 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii zastanawiałem się, kto najlepiej wykorzystał okazję do załatwienia „swoich spraw”?

Może Władimir Putin? Mieli go bojkotować, a tak się nie stało. Był trochę jak „drzazga w oku”, ale porozmawiał, z kim chciał, a może z kim powinien? David Cameron nie podał mu ręki, ale rozmawiał. Francois Hollande wydał dla niego kolację, bo przecież wciąż chce zarobić na francuskich okrętach wojennych – ponad miliard euro to nie przelewki – więc też rozmawiał. Angela Merkel – ech, te kontrakty gazowe – też rozmawiała. Ostatecznie nawet Barack Obama, który tak strasznie się odgrażał, że nie ma o czym mówić, póki nie skończą się różne rosyjskie naciski na Ukrainę – też rozmawiał. Dzienniki w Moskwie będą mogły napisać: „Władimir Putin pojechał, był gotów słuchać i wysłuchał. Powiedział swoje. Wrócił.”. Oddane Kremlowi media nie zauważą pewnie, że minę jednak miał nietęgą. Bo można było odnieść wrażenie, że bawi się mniej więcej tak dobrze, jak najbardziej znienawidzony kolega z klasy na balu.

Może Barack Obama wygrał wojnę nerwów i pozorów we Francji? Ostatecznie wykazał się dobrą wolą. Może nawet posłuchał europejskich partnerów i dał się przekonać, że można się na siebie gniewać, ale nadal trzeba rozmawiać? Miał powiedzieć, że „Kreml musi współpracować z nowymi władzami Ukrainy, by pojawiła się możliwość zmniejszenia napięcia”. Powiedział, a Władimir Putin może rozważy i uzna, że tak będzie lepiej?


Trudne to rozstrzyganie o zwycięstwie w Normandii. A może po prostu uznajmy, że gospodarze spisali się na medal i – wykorzystując historyczną okazję – sami napisali historię? Problem jednak w tym, że ona jest na razie zapowiedziana – wciąż jest mocno niepewne, czy akurat tak się potoczy...

Z pewnością jednego nie będę w stanie podać w wątpliwość: rozmowa Władimira Putina z ukraińskim prezydentem elektem (miała miejsce w piątek) była swego rodzaju uznaniem, że w Kijowie będzie teraz Petro Poroszenko. Jeszcze zanim złożył przysięgę, już dostrzegł go i docenił wschodni wielki sąsiad. Szkoda tylko, że w tym całym politycznym zamieszaniu gdzieś zgubili się weterani, ich straceńcza walka i wysiłek.

Jeśli nie znacie dobrze historii słynnego D-DAY, to polecam. Ja całkiem niedawno z listów, pamiętników, książek, artykułów i opowieści dowiedziałem się, jaka za tą nazwą stoi niesamowita historia. O nadmuchiwanych sztucznych czołgach na plażach, które miały zmylić Niemców. O gramofonach zrzucanych na spadochronach, z których w kierunku niemieckich posterunków w Normandii puszczano rozmowy angielskich wojskowych i nagrania wystrzałów. O oficerze, który miał brać ślub 8 czerwca, a który przyszłej żonie nie mógł słowa powiedzieć, że jest planowana inwazja, i który po wysłaniu ostatnich zaproszeń wyszedł 5 czerwca z domu i nigdy nie wrócił.

W Normandii 70 lat temu wygrali ludzie z jakby innej gliny ulepieni. Gotowi do wielkich poświęceń w imię wzniosłych haseł. Ciekawe, co weterani tamtych walk myślą o nowym rosyjskim Krymie...

Autor: Maciej Woroch

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Kamulec04

Mitologizujemy trochę przedstawiając desantujących jako grupę ochotników idących walczyć ze złem. Zło nikogo nie interesowało, nim nie zapukało do drzwi. Oddziały inwazyjne składały się głównie z poborowych walczących w imieniu, w obronie i z rozkazu swojego państwa. Co oczywiście nie zmienia faktu, że tę wojnę trzeba było wygrać rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Swietłana
      Swietłana

      Widzę, że pan redaktor wolałaby na Krymie taki sam koszmar, jak w Donbasie. Moim zdaniem, polskie porady tylko zaszkodziły Ukrainie, a nic dobrego nie przyniosły. Polska robi wszystko, żeby nie doszło do porozumienia między Ukrainą a Rosją. Całe szczęście, że to nie Polska rządzi w Europie.
      Artykuł mi się nie spodobał. Dokładnie, rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          • Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

            Podobno na świecie zawsze jest tyle samo łez. Ale to nieprawda

            4 stycznia w Koszalinie doszło do tragicznego pożaru w escape roomie. Zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, uczennic klasy 3D Gimnazjum nr 9, obecnie Szkoły Podstawowej nr 18. Zatruły się tlenkiem węgla. W Koszalinie odbyła się msza, po niej kondukt pogrzebowy ruszył na cmentarz. Zmarłe zostały pochowane obok siebie.

            czytaj więcej »
          • "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

            "Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Warszawie naturalnego kandydata"

            Warszawa jest bardzo specyficzna. To jest bastion Platformy Obywatelskiej, która wygrywa tam każde kolejne wybory. Dlatego tak długo w PiS trwa poszukiwanie kandydata, który byłby w ogóle stanie stawić czoła Rafałowi Trzaskowskiemu - ocenia reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Więcej o planach PiS na Warszawę dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

            czytaj więcej »
          • Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

            Sobieniowski: Morawiecki może być uważnie słuchany przez Kaczyńskiego

            Mateusz Morawiecki będzie pewnie niesamodzielny tak samo jak Beata Szydło. Ale mam wrażenie, że będzie uważniej słuchany przez Jarosława Kaczyńskiego - ocenił reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" TVN24. Sobieniowski podkreślił, że zmiana premiera może być niezrozumiała dla elektoratu partii rządzącej. - Trzeba będzie im wytłumaczyć, dlaczego świetna Beata Szydło została zastąpiona przez kogoś, kogo łatwo PiS nazwało by "banksterem" - dodał. Więcej o Mateuszu Morawieckim dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

            czytaj więcej »
          • Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

            Sobieniowski: KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki

            - Liczę na to, że w tym boju politycznym nie zginą wartościowi ludzie, którzy rzeczywiście przydaliby się wymiarowi sprawiedliwości - powiedział Jakub Sobieniowski we "Wstajesz i wiesz" w TVN24. Zdaniem reportera "Faktów" TVN to dobrze, że asesorzy będą odwoływać się indywidualnie. - Teraz nie będzie łatwego postawienia pod propagandową ścianą i powiedzenia, że KRS jest częścią sporu politycznego - stwierdził i dodał, że "KRS kończy dyskusję na temat propagandy i polityki". - Rada będzie badała konkretne przypadki konkretnych ludzi - podkreślił Sobieniowski.

            czytaj więcej »
          • Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

            Skórzyński: Szef MSZ ma szanse zachować stanowisko

            - Nikt, kto był premierem, kto jest rasowym politykiem, nie chce oddawać stanowiska - ocenił Krzysztof Skórzyński, reporter "Faktów" TVN. W ten sposób odniósł się do słów wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, którzy mówił o utrzymaniu obecnej premier na stanowisku. - Nie wiem, co by musiała dostać w zamian, żeby było dla niej osłodą za poniżenie i zastąpienie jej Jarosławem Kaczyńskim - dodał. Wśród ministrów wśród kandydatów wskazanych do dymisji najczęściej wymieniana jest szefowa resortu cyfryzacji Anna Streżyńska. Spekuluje się o likwidacji tego ministerstwa. - To byłoby z resztą z zgodne z programem PiS przyjętym w 2012 roku - przypomniał reporter "Faktów" TVN. Jego zdaniem drugim ministerstwem do likwidacji może być resort infrastruktury i budownictwa. Skórzyński odniósł się także do spekulacji dotyczących przyszłości szefa MSZ. Według reportera "Faktów" to, czy Waszczykowski pozostanie na stanowisku, zależy od tego czy Jarosław Kaczyński dogada się z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie ustaw reformujących sądy. - Jeżeli tego paktu nie będzie, jest duża szansa, że Witold Waszczykowski ocaleje - powiedział. Więcej o rekonstrukcji rządu dziś w "Faktach" TVN o 19:00.

            czytaj więcej »
          • Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

            Nowicki: nie mamy długofalowej polityki zdrowotnej

            - Składka zdrowotna była ostatni raz podniesiona 10 lat temu - przypomniał w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Marek Nowicki, reporter "Faktów" TVN. Podkreślił także, iż w Europie średnie wydatki na ochronę zdrowia to ok. 7 proc. PKB. - Nasze 4,7 proc. to bardzo nędzny wynik - ocenił. Jak dodał, państwo musi zainwestować w protestujących młodych lekarzy. - Jeśli tego nie zrobi, to odbije się to na nas wszystkich - zaznaczył Nowicki. Przypomniał też, że system ochrony zdrowia staje w obliczu strajku generalnego. - W poniedziałek spotykają się przedstawiciele Forum Zawodów Medycznych i będą o tym decydować - podkreślił reporter "Faktów".

            czytaj więcej »
          • "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

            "Nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach"

            To zły kierunek reformy - ocenił we "Wstajesz i Wiesz" reporter "Faktów" TVN Marek Nowicki. Zdaniem dziennikarza "nie powinno się na siłę upychać pacjentów w szpitalach". - Rząd wysyła pacjentom taki sygnał: jeżeli coś ci się dzieje, źle się czujesz, masz grypę - idź do szpitala. I to jest niedobry sygnał. Pacjent powinien wiedzieć, że ma otrzymać pomoc u swojego lekarza rodzinnego - ocenia Nowicki i dodaje "to będzie chaos". Reporter Faktów mówił również o reformie tworzącej sieć szpitali. - Być może to nie jest najgorszy pomysł - stwierdził. Nowicki przypomina, że od 15 lat trwał konsekwentny proces wyprowadzania pacjentów ze szpitali, a "w tej chwili ministerstwo zdrowia próbuje odciążyć Szpitalne Oddziały Ratunkowe przez to, że się dokłada nocną pomoc lekarską i będzie można tych pacjentów przeflancowywać".

            czytaj więcej »
          • Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

            Konto prezydent Warszawy zajęte. Sobieniowski: kary finansowe nie będą skuteczne

            Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tysięcy zł na poczet kar za niestawienie się przed komisją weryfikacyjną ds. stołecznej reprywatyzacji. - Nie jestem zaskoczony, biorąc pod uwagę te zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, że ona się nie stawi przed komisją, bo uważa je za ciało niekonstytucyjne - skomentował to reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. - Mam wrażenie, że te kary nic nie zmienią. Będziemy mieli ten spektakl z przywoływaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz długo, bo sądzę, że te kary finansowe nie będą skuteczne - dodał. Więcej na ten temat dziś w materiale Jakuba Sobieniowskiego w "Faktach" TVN o 19:00.

            czytaj więcej »
          • Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

            Sobieniowski: po konsultacjach będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co się stało po dwóch prezydenckich wetach

            - Ja mam nadzieję, że dzisiaj, już po tych spotkaniach z przedstawicielami parlamentarnych klubów, będziemy mogli wreszcie odpowiedzieć na to fundamentalne pytanie, o to, co się stało po tych dwóch wetach prezydenckich - powiedział reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski w programie "Wstajesz i Wiesz" na antenie TVN24, mówiąc o środowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z liderami klubów parlamentarnych na temat nowych projektów ustaw reformujących sądownictwo. - Odpowiemy sobie na pytanie, czy prezydent zechce, czego obawia się opozycja, wpisać tylko i wyłącznie siebie w miejsce ministra sprawiedliwości jako kontrolującego sędziów, czy odpowie sobie na to pytanie inaczej, uzna, że to byłoby źle dla demokracji, jeśli politycy mieliby duży wpływ na sędziów. Tego jeszcze nie wiemy, ale mam nadzieję, że dzisiaj się już dowiemy - dodał Sobieniowski.

            czytaj więcej »
          • Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

            Błaszkowski: małżeństwo P. traktowało Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę"

            - Przed Amber Gold Marcin P. zajmował się pośrednictwem finansowym - powiedział na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jan Błaszkowski. - Przesłuchiwana dzisiaj przed komisją śledczą Katarzyna P. nadal jest prezeską spółki matki Amber Gold - dodał reporter. - Oboje są osobami z awansu społecznego. Marcin P. przyjął nazwisko żony, próbując w ten sposób odciąć się od swojej niechlubnej przeszłości, tych 9 skazujących wyroków za różnego rodzaju malwersacje finansowe - przypomniał reporter i dodał, że małżeństwo P. traktowało spółkę Amber Gold jak "porcelanową skarbonkę". - Codziennie rozbijali tę skarbonkę, brali pieniądze do kieszeni i robili z nimi, co chcieli - ocenił Błaszkowski.

            czytaj więcej »
          • KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

            KOD z nowym przewodniczącym. "To zwijanie się Komitetu"

            To nie są zmiany w Komitecie (Obrony Demokracji - przyp. red.), tylko tak naprawdę to jest zwijanie się Komitetu - ocenił wybór nowego przewodniczącego KOD reporter "Faktów" TVN Paweł Płuska. - To zwijanie obserwujemy od czasu, gdy wyszły te wszystkie afery związane z Mateuszem Kijowskim - dodał. Jego zdaniem wybór Łozińskiego, który "nie ma charyzmy, ani lotności" nie przyciągnie do KOD nowy osób, a cała organizacja mierzy się z kryzysem zaufania. - Te struktury, które zaczęły się tworzyć w KOD-zie, zawiodły - ocenił Płuska.

            czytaj więcej »
          • Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

            Skórzyński: pozycja Macierewicza w PiS słabnie

            - Aktyw partyjny oczekuje sygnału od Antoniego Macierewicza, że on uznaje przywództwo Jarosława Kaczyńskiego - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. Jego zdaniem zarówno Kaczyński jest uzależniony od Macierewicza, jak i Macierewicz od Kaczyńskiego. Ale z drugiej strony - zdaniem reportera "Faktów" pozycja Antoniego Macierewicza w PiS słabnie. To - w ocenie Skórzyńskiego - konsekwencje tego, że Macierewicz "przegiął", kiedy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej został zatrudniony Bartłomiej Misiewicz. - Dla wyborcy PiS nawet kilkanaście tysięcy złotych dla Misiewicza jest nie do zniesienia - stwierdził.

            czytaj więcej »
          • Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

            Zalewska: Waszczykowski nie czyta dobrze intencji PiS

            Wracanie po kilku tygodniach do tej porażki jest błędem dyplomatycznym i politycznym Waszczykowskiego - oceniła w TVN24 reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, komentując słowa polskiego szefa dyplomacji, że legalność reelekcji Donalda Tuska na urząd Przewodniczącego Rady Europejskiej można kwestionować. Zdaniem Zalewskiej szef MSZ nie rozumie, że PiS nie chce wracać do tej sprawy. - Nawet Jarosław Kaczyński, powiedział, że legalność (wyboru - przyp. red.) jest oczywista - przypomniała. - Witold Waszczykowski nie czyta intencji PiS dobrze w ostatnim czasie - stwierdziła.

            czytaj więcej »
          • Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

            Sobieniowski: czekamy na głos prezydenta w sprawie generałów

            - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę decyduje o bezpieczeństwie Polaków: czy to, gdzie w jakim attachacie jest, czy to, że za rządów Antoniego Macierewicza odeszło 30 generałów - mówił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Jakub Sobieniowski. Komentował w ten sposób list prezydenta do szefa obrony, w którym Andrzej Duda spytał o obsadę stanowisk attaché obrony w ważnych dla Polski krajach. - Teraz mamy list w sprawie attachatów - dobrze, ale czekamy na głos w sprawie generałów - stwierdził Sobieniowski. Więcej na temat stosunków między prezydentem a szefem MON dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

            czytaj więcej »
          • Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

            Trybunał Konstytucyjny "jest dyspozycyjny wobec obecnej władzy"

            - W tej rzeczywistości, w której dzisiaj funkcjonujemy, mamy wyłączony Trybunał Konstytucyjny - ocenił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński. - W jakimś sensie jest on dyspozycyjny wobec obecnej władzy i ta władza zrobiła wszystko, by on wobec niej był dyspozycyjny - dodał. Krzysztof Skórzyński komentował wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał najnowszą nowelizację ustawy o zgromadzeniach za zgodną z konstytucją. Zdaniem Skórzyńskiego ustawa PiS o zgromadzeniach jest "w oczywisty sposób niekonstytucyjna". Więcej na ten temat dziś w "Faktach" TVN o godz. 19:00.

            czytaj więcej »
          tvnpix