Fakty - oglądaj online

  • Foto: Fakty TVN | Video: Katarzyna Górniak / Fakty TVN
  • Jak zmieniła się Polska z perspektywy osób o niskim wzroście? Powróciliśmy do bohaterów reportażu sprzed 16 lat
  • Prognoza pogody na poniedziałek 18 września
JaDANIE Wspieranie

Zwyciężczyni "MasterChef Junior" serwuje specjalne danie. "Chciałabym pomóc tym dzieciom"

Jedzenie krokietów z kaszy nadziewanych jagnięciną w słusznej sprawie. To pomysł Julki, zwyciężczyni programu "MasterChef Junior". Pieniądze z zamówionego dania są w całości przekazane na pomoc dzieciom w Libanie.

"Dobre połączenie, ciekawy smak", "Pyszne, bardzo dobre. W połączeniu z tą sałatką rewelacja" - chwalą przepis Julki klienci. Jej danie jest przyjemne i do tego pożyteczne.

- Pieniążki, które są zapłacone za danie, są przeznaczone dla dzieci - mówi Julia Cymbaluk, zwyciężczyni 2. edycji programu MasterChef Junior.

Julia wraz z szefem kuchni restauracji Shipudei Berek przygotowują krokiety, by pomagać. - To bardzo bliskowschodnie danie. Smażone krokiety z kaszy bulgur tradycyjnie faszerowane jagnięciną - opisuje Ofir Vidavsky.

Bulgurki Julki można zjeść w ośmiu warszawskich restauracjach, by - nie wstając od stołu - przenieść się do Libanu, do szkoły dla dzieci uchodźców.

Szczytny cel

- Potrzebują oni zdobyć zawód, potrzebują wejść w dorosłość. Rodziny tych uchodźców syryjskich nie chcą uciekać do Europy. Ci ludzie chcą wrócić do swoich domów, ale przede wszystkim muszą dotrzeć w godności do momentu, kiedy będą mogli bezpiecznie, dobrowolnie powrócić do Syrii - tłumaczy Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Pozarządowa organizacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej od pięciu lat pomaga w Libanie. W przeliczeniu na jednego mieszkańca, to właśnie ten kraj przyjął najwięcej ofiar wojny domowej w Syrii. W Libanie żyje milion uchodźców. Połowa z nich to dzieci.

"Dobro powraca"

- Chciałabym pomóc tym dzieciom, żeby miały różne podręczniki. Przede wszystkim, żeby chodziły do szkoły - mówi Julia. Bo szkoła zbudowana za pieniądze polskiego MSZ to nie tylko normalność dla sześciuset dzieci bez dzieciństwa. To też zawód, który pomoże im odbudować ich kraj, gdy skończy się wojna.

- Dzieci to dzieci, nieważne skąd pochodzą. Edukacja to najlepszy sposób, żeby zapobiec wojnom. Jeśli na takich terenach dzieci chodzą do szkoły, uświadamiają sobie, że mogą żyć normalnie, jak my - mówi Vidavsky.

Warto więc usiąść do stołu. Albo do komputera, bo pomóc można też wpłacając pieniądze na konto akcji "JaDANIE Wspieranie"[LINK]. - Dobro powraca - zachęca Julia.

Autor: Katarzyna Górniak / Źródło: Fakty TVN

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
paskuś
paskuś

Makabryczne. Czy ta dziewczynka przytuliłaby czy zabiła jagnię?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      tvnpix