Fakty - oglądaj online

Choroba zabrała im mamę, pożar strawił dom. Trwa zbiórka dla Dawida i Dominika

Choroba odebrała im mamę, a pożar - dom. Stracili wszystko oprócz nadziei, że los kiedyś się odwróci. Dwaj bracia z Dąbrowy Górniczej zostali na świecie sami, ale nie są samotni. W akcję pomocy zaangażowały się setki osób. Wystarczył jeden sygnał.

W kwietniu zmarła im mama, w lutym spłonął dom. Pomogła obca kobieta

Usłyszała historię o dwóch braciach, którzy wychowali się bez ojca, a po stracie mamy i domu...

Jeszcze nie otrząsnęli się po śmierci mamy, jeszcze nie zdążyli się nacieszyć dopiero co wyremontowanym domem, gdy w jednej chwili zostali z niczym. 21-letni Dawid musi być wsparciem dla swojego brata, 18-letniego Dominika, który kompletnie się załamał.

- Zostaliśmy sami. Niestety tak wyszło. Brat został na wychowaniu u mnie, ale jakoś dajemy radę - opowiada Dawid Siarnacki.

Samotna matka stworzyła Dawidowi i Dominikowi dobry dom. Gdy zmarła na raka, zawalił im się świat. Dominik nie miał wtedy jeszcze nawet 18 lat, ale na szczęście chłopców nie rozdzielono. Dawid stworzył bratu rodzinę zastępczą. Pogodził naukę z pracą. Dzięki temu mieli za co żyć i wyremontowali dom, który potem spłonął. Źródłem ognia, który pozbawił ich wszystkiego, najprawdopodobniej była iskra z pieca.

- Tych dwóch braci zostało samych. Tak, jak się wychodzi z pożaru, w tym co się ma na sobie. Zostają bez niczego, bez dachu nad głową, bez środków do życia, bez zwykłego ubrania - mówi Łukasz Niewiadomy z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Dąbrowie Górniczej.

Pod stertą spalonych lub zniszczonych przez wodę rzeczy została i przeszłość i przyszłość.

Ludzie nie zawiedli

 

Z pomocą braciom ruszyli zwykli ludzie.

Zbiórkę rozpoczęła poruszona historią chłopców Monika Sulewska. Na samym początku myślała, że uda jej się uzbierać trochę rzeczy, może z tysiąc złotych. Ale jej działanie przerodziło się w akcję, o której Dawid i Dominik nie śmieliby nawet zamarzyć. Ludzie dzielą się czym tylko mogą.

- Obuwie, odzież, artykuły higieniczne, środki chemiczne, środki czystości, ale także było jedzenie i jakieś tam drobne rzeczy AGD - wylicza Łukasz Niewiadomy.

- Nie spodziewałam się, że to aż tak się rozrośnie. Na tę chwilę to już są tysiące ludzi - mówi organizatorka zbiórki Monika Sulewska i dodaje, że każda z zaangażowanych w zbiórkę osób coś od siebie daje, albo deklaruje, co może dać.

Miasto szuka dla młodych mężczyzn mieszkania zastępczego, ale tylko na czas remontu, który jest ich największym marzeniem.

Aby remont w ogóle zacząć, potrzeba minimum 50 tysięcy złotych. Udało się uzbierać połowę.

Link do zbiórki zorganizowanej na stronie pomagam.pl

Autor: Marzanka Zielińska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • "Spodeczek, parę ciastek i nic więcej". Wciąż bez porozumienia z nauczycielami

    "Spodeczek, parę ciastek i nic więcej". Wciąż bez porozumienia z nauczycielami

    - Na razie nie przybliżyliśmy się o złotówkę - tak efekty poniedziałkowych rozmów nauczycieli z rządem skwitował szef ZNP Sławomir Broniarz. Na pytanie, co leży na stole, nauczyciele odpowiadają gorzko: "spodeczek, parę ciastek i nic więcej". Pierwszego kwietnia ma być kolejne spotkanie z rządem - nauczyciele mają nadzieję, że to nie będzie żart. Zdecydowana większość z nich w referendum strajkowym opowiedziała się za strajkiem.

    czytaj więcej »
  • Fakty z 24 marca

    Fakty z 24 marca

    Na pewno nie siądziemy do stolika razem z ZNP - mówi szef "Solidarności" przed negocjacjami nauczycieli z rządem. Napięcie narasta. Szef ZNP Sławomir Broniarz obawia się podziału środowiska. W programie powiemy także między innymi o dramatycznej ewakuacji na Morzu Północnym, zmianie na stanowisku trenera polskich skoczków, skomplikowanej sytuacji brytyjskiej premier i interwencji policji wobec nastolatków jeżdżących na hulajnodze przy pomniku smoleńskim . Na "Fakty" TVN zaprasza Piotr Marciniak.

    czytaj więcej »
  • "Równi i równiejsi" w dialogu. Szef ZNP obawia się rozbicia jedności nauczycieli

    "Równi i równiejsi" w dialogu. Szef ZNP obawia się rozbicia jedności nauczycieli

    - Na pewno nie siądziemy do stolika razem z ZNP - powiedział szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda przed poniedziałkowymi negocjacjami nauczycieli z rządem. Nauczyciele chcą podwyżek, ale należą do różnych organizacji związkowych. Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz przewiduje, że rząd Morawieckiego zgodnie z zasadą "dziel i rządź" podzieli środowisko protestujących. To zresztą już się dzieje. Jak ocenił sekretarz stanu w kancelarii premiera Jacek Sasin, ze strony "Solidarności" jest "chęć rzeczowej rozmowy", a ze strony kierownictwa ZNP jest "chęć, żeby podgrzewać atmosferę".

    czytaj więcej »
  • Fakty z 23 marca

    Fakty z 23 marca

    Po kapitalnych lotach polscy skoczkowie sięgnęli po Puchar Narodów. Reprezentacja Biało-Czerwonych okazała się być najlepsza na świecie. W programie powiemy także o wystąpieniach Jarosława Kaczyńskiego, Grzegorza Schetyny i Roberta Biedronia na konwencjach wyborczych, niezwykle licznej demonstracji w Londynie przeciw zamieszaniu, które niesie brexit i raporcie w sprawie ingerowania Rosji w wybory w USA. Na "Fakty" TVN zaprasza Piotr Marciniak.

    czytaj więcej »
tvnpix