Fakty - oglądaj online

  • Foto: tvn24 | Video: Jarosław Kostkowski / Fakty TVN
  • Liczne pożary w polskich lasach, jest znacznie gorzej niż w zeszłym roku. Winna susza
  • Lech Wałęsa wykonał pierwszy rzut w meczu baseballa na stadionie Boston Red Sox
Szukanie śladów

"Po tym chłopaku nie zostało nic". Po kilku latach policja ma nadzieję na rozwiązanie zagadki

Każdy ruch koparki to nadzieja na rozwiązanie zagadki. 17-letni Fabian zaginął w październiku 2016 roku. Śladu nie pozostawił żadnego. Policjanci szukają ciała w Warcie. Są przekonani, że nastolatek został zabity.

Zbrodnia w rzeszowskim zakładzie karnym. Osadzony zabił psycholożkę

Udzielała porady psychologicznej tymczasowo aresztowanemu 37-letniemu mężczyźnie, została...

Chociaż od śmierci Fabiana minęło już kilka lat, to jej zagadka nie została do końca rozwiązana. Poszukiwania ciała chłopca wciąż trwają. W miejscu, w którym może się ono znajdować, pracuje koparka. Ciężki sprzęt działa przy rzece Warcie po kilkanaście godzin na dobę.

- Został Fabian mocno uderzony. Został tutaj przywieziony, dociążony i wrzucony do rzeki - twierdzi mł. asp. Adam Wojciński z Komendy Powiatowej Policji we Wrześni.

Fabian Zydor miał 17 lat. W październiku 2016 roku wracał ze spotkania ze znajomymi. Do domu siostry jednak nie dotarł. - Raczej nie zdarza się coś takiego, że po prostu człowiek rozpływa się w powietrzu. Po tym młodym chłopaku nie zostało nic, nie został żaden ślad - mówi jeden z funkcjonariuszy.

"Nie mogą spać spokojnie"

Policja jest pewna, że nastolatek został zamordowany. Szuka na to dowodów, ale we wsi panuje zmowa milczenia. Każda nowa informacja jest sprawdzana. Policjanci wyznaczyli nawet 10 tysięcy złotych nagrody za pomoc w rozwiązaniu tej zagadki. Są pewni, że w końcu się to uda. Ważne, by znaleźć ciało, które mogło utknąć w mule przy brzegu.

- Ciężko pracujemy w tym zakresie, żeby móc nareszcie ich ukarać, i powiem wprost, że (sprawcy - przyp. red.) nie mogą spać spokojnie - zapewnia mł. asp. Adam Wojciński.

W poszukiwaniach znaczenie ma też ich ludzki wymiar. - Chcielibyśmy doprowadzić do takiej sytuacji, żeby rodzina mogła pochować tego chłopca i żeby mogła mu zapalić znicz na grobie - wyjaśnia jeden z funkcjonariuszy.

Autor: Jarosław Kostkowski / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix